-

pink-panther

Komentarze użytkownika

@Czym młody ksiądz różni się od młodego Araba? (14 grudnia 2018 09:21)

Akurat rodzina "pani Ani" nie jest "poszkodowana". Kiedy tatko Krzysiek zdecydował się na to przedstawienie (nie stawał przed komisją wojskową, więc z pewnością ma wszystko na swoim miejscu), to młody miał ponad 30 lat i własną rodzinę. Za tę imprezę zapewne zainkasowali takie "dobra moralne", że od wybuchnięcia  śmiechem przed kamerą wstrzymywała ich tylko pamięć o liczbie cyfr na koncie:))) To było cienko zagrane i nie wymagało specjalnych poświęceń. A to jest 'rodzina resortowa" a tam mają specyficzne poczucie humoru.
Natomiast z tymi dziewczynkami jest inaczej. Dzieci w tym wieku mają silną potrzebę przynależności. Jeśli są z biedniejszych rodzin, tym bardziej.  Ten ogrom zła, jaki się skumulował w "państwach eksperymentalnych& ...

pink-panther
14 grudnia 2018 18:04

@Czym młody ksiądz różni się od młodego Araba? (14 grudnia 2018 09:21)

Sorry, że się wetnę. Mam za sobą lata przemyśleń na temat tego,  jak swobodnie i szerokimi traktami odbywała się tzw. adopcja dzieci z domów dziecka i z biednych rodzin "za granicę". Te dzieci przepadały bez wieści. Ale jedna historia się zachowała. Właśnie z tamtych dolnośląskich stron. Popegieerowska wieś, rodzice poszli w wódkę, pięcioro dzieci wychowywała babcia.  Babcia była coraz słabsza i biedna więc urzędniczki zamiast dać tam jakąś stałą zapomogę plus pomoc pielęgniarki albo innej pomocy domowej - wydały te dzieci do adopcji "zagranicznej". Najstarszego chłopczyka lat chyba 1o "wybrała sobie" amerykańska rodzina. Inne dzieci "też poszły w dobre ręce' każde chyba osobno. Ten chłopiec NIE CHCIAŁ odchodzić od babci. O ...

pink-panther
14 grudnia 2018 17:51

@Czym młody ksiądz różni się od młodego Araba? (14 grudnia 2018 09:21)

Dokładnie takie sobie pytanie zadałam wchodząc do chałupy z zakupami. Przecież na tych zdjęciach nie ma ani jednego chłopaka tutejszego. Ja bym się na miejscu lokalnych policji powiatowych zainteresowała, czy tam nie było zaginięć 12-13 latek.W Berlinie działa jeśli nie kilkaset to z pewnością kilkadziesiąt burde..sorry, agencji towarzyskich, legalnie zresztą, i tam mogą "odnajdywać się" ci, co "zniknęli tutaj" czyli "nad Wisłą".  Ciekawe, że nadzór MSW "szedł po linii polskich neo-nazistów" a nie "po linii organizacji pozarządowych promujących multi-kulti" z tymi rozgrzanymi brunetami.

PS. Rodzice się z pewnością ucieszyli. Tam mogło być zresztą i tak, że te "wyjazdy" były "za darmo, bo Unia płaci&q ...

pink-panther
14 grudnia 2018 16:51

@Czym młody ksiądz różni się od młodego Araba? (14 grudnia 2018 09:21)

Tzw. family business? Dopiero przy kawce wyguglałam sobie o tych "działaczach na polu multi-kulti". W końcu jakieś partie odgrażały się, że skoro PiS nie zgadza się na przyjęcie "uchodźców", to "samorządy wezmą to na siebie". A tu widać "organizacje pozarządowe" oczywiście niedaleko Wrocławia, skąd pewna młoda pani poleciała do Egiptu. Włosy się jeżą na głowie.

pink-panther
14 grudnia 2018 16:46

@Czym młody ksiądz różni się od młodego Araba? (14 grudnia 2018 09:21)

Sprawą zajmuje się już pan minister Brudziński, o czym zawiadamia portal www.wpolityce.pl. Tam też są zdjęcia, ale już z zasłoniętymi twarzami dziewczynek.

Te zdjęcia są z imprezy integracyjnej organizowanej przez Fundację EuroWeek  z siedzibą w Bystrzycy Kłodzkiej na Plac Wolności 21. Pan prezes fundacji niejaki Adam Jaśnikowski  złożył na stronie internetowej owej fundacji oświadczenie,w którym pisze m.in:"...W związku z ponownym pojawieniem się w sieci szkalujących i nieprawdziwych informacji na temat naszej Fundacji oraz Programu Euroweek chcielibyśmy poinformować , iż sprawa cały czas jest w toku, a wszelkie nowe ataki na naszą Organizację są zgłaszane do odpowiednich służb. Program Euroweek prowadzimy od wielu lat...".

I tu mam pewną wątpliwość bo ...

pink-panther
14 grudnia 2018 14:13

@Mój urodzinowy prezent (13 grudnia 2018 00:12)

A u "nasz" rozrzucili jeszcze tej nocy ulotki z tekstem "Wilki wychodzą nocą" i rano w niedzielę "służby porządku i spokoju" latały po mieście jak oszalałe:)))  Ale mnie przy tym nie było, bo spałam w areszcie w niewyobrażalnie brudnej celi. Na szczęście światło było tak słabe, że w sumie nie było widać za bardzo.  Pierwszy raz w życiu widziałam tzw. paraszę, ale szyba była lekko nadtłuczona, więc było zimno i nie było smrodu. A przy okazji dowiedziałam się, że ZOMO normalnie jechało na jakichś prochach, bo w siedzibie zarządu regionu - rzucali w pojedynkę biurkami (starego gierkowskiego typu) przez pokój. Tak byli nawaleni.

pink-panther
13 grudnia 2018 01:56

@Mój urodzinowy prezent (13 grudnia 2018 00:12)

Przepiękna pamiątka:))) Gazeta musiała wyjść w poniedziałek, bo generał wprowadził stan wojenny z soboty na niedzielę. A ja do wtorku odsypiałam gorące dni sprzed stanu wojennego. W areszcie z wybitą nieco szybą i pod najbrudniejszymi kocami w życiu.

A teraz córeczka tego mutanta usiłuje się "uczestniczyć w demokracji". A on mi zrobił "demokrację pod celą".

pink-panther
13 grudnia 2018 01:27

@Sekielski czyli uroki poddaństwa osobistego (12 grudnia 2018 09:52)

Rzeczywiście, kiedyś, gdy jeszcze czasem rzucałam okiem na kanały tv, to się nagle okazało, że sporo tych kanałów a jedne dziwniejsze od drugich i coraz bardziej niszowe. Zatrzymałam się na "ogrodnictwie" i "remontach domów', ale też nie było "przyciągające jak piłka nożna". A raz trafiłam na tych biednych grubasów i aż mi się dziwnie zrobiło. Po prostu gorsze od horroru.

Ale chyba ludzie, którzy latami szybowali na najwyższych poziomach telewizyjnych, nigdy nie są gotowi aby zejść do jakiejś telewizyjnej niszy. Po prostu zmienią radykalnie branżę. Np. zaczną pisać książki.

pink-panther
13 grudnia 2018 01:23

@Sekielski czyli uroki poddaństwa osobistego (12 grudnia 2018 09:52)

Wielkie dzięki za te obszerne wyjaśnienia, zwłaszcza za fragment "manifestu z Ventotene'.  Ja o tym całym Spinellim i jego manifestach pisałam już w swojej notce z 4 stycznia 2016 r. pt. "Dyktatura PiS, Guy Verhofstadt , Marc Dutroux , Oettinger i Thilo Sarrazin." , kiedy właśnie dowiedziałam się, że mój ulubieniec Guy Verhofstadt oraz hrabinia Rózia z towarzyszką Danuśką zrobily to "Spinelli 2.0".

 

 

https://www.salon24.pl/u/bobry7/689658,dyktatura-pis-guy-verhofstadt-marc-dutroux-oettinger-i-thilo-sarrazin

pink-panther
13 grudnia 2018 01:18

@Sekielski czyli uroki poddaństwa osobistego (12 grudnia 2018 09:52)

Tak mi się wydaje. Żyje w środowisku, w którym stary dobry "wyścig szczurów" to jest przebieżka po parku. Tam sobie skaczą do tętnicy. I po tylu latach  fantastycznego fartu nagle znika z ekranów a dochody spadają z astronomicznych na 'dochody szarego człowieka".  To jest ból nie do wytrzymania. A trzeba  biegać po nowe oferty i wszędzie odmowa.  A dzieje się to na oczach całego środowiska. Jedni zaczynają pić a inni mają inne "lekarstwa".
Sprawa "strachu" może też wynikać z rodzaju roboty dziennikarskiej, którą mu dawali. Może za dużo wie. A w III RP ci, co za dużo wiedzą, mają zazwyczaj świadomość, że może im się coś przytrafić.

pink-panther
12 grudnia 2018 14:45

@Sekielski czyli uroki poddaństwa osobistego (12 grudnia 2018 09:52)

Ten "przyrost masy" to jest oznaka "przyrostu stressu". Bo to, co zapowiada "redaktor" Sekielski, to ma być jego "ostatni bój" o powrót do I ligi telewizyjnej, czego mu nie wróżę.
Młodsi nie pamiętają, ale Sekielski to była w latach 1997-2006 "twarz" Faktów TVN a z czasem wspólnie z niejakim "redaktorem"  Andrzejem Morozowskim (synem Mordechaja z "archiwów" Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego) tworzył w latach 2005-2010 "duet" telewizyjny "Teraz my!", gdzie m.in pokazali nagrania z podglądu rozmów Renaty Beger.
W tym duecie  Sekielski był wyraźnie "mniej ważny", bo Morozowski to już od 1990 "współpracował z TVP& ...

pink-panther
12 grudnia 2018 13:27

@Modlitwa za chorych (9 grudnia 2018 23:24)

Bardzo cenna notka i bardzo cenne uwagi. Zwłaszcza taka:"...chory jest ciężarem, stresem,  przykrą koniecznością do zniesienia. Leży i leży. Nie spełnia oczekiwań. Nie generuje rozwiązań, nie jest wystarczająco szybki..."

To jest zjawisko charakterystyczne dla "czasów nowożytnych", w których człowiek i jego praca są traktowane jako "zasób ludzki" i "koszt pracy". Wszyscy biegają, spieszą się i robią wrażenie, że mają coś bardzo ważnego do zrobienia, postanowienia. Do uczestniczenia w czymś.

To się zaczęło od rewolucji. A najbardziej widoczne jest od  rewolucji bolszewickiej. W III RP - nie nastąpiło odejście od stylu myślenia bolszewickiego. Ale pod koniec komunizmu w  Polsce było dużo tzw. ukrytego ...

pink-panther
10 grudnia 2018 14:20

@Arcydzieła oglądane od dupy strony. Rzecz o ofiarach składanych na ołtarzu sztuki. (6 grudnia 2018 18:56)

Ja dopiero dzięki tej notce rzuciłam okiem na jego biografię i to jest masakra lewacka albo jeszcze co gorszego. On w czasie wojny domowej w Hiszpanii był regularnym funkcjonariuszem od propagandy. Kiedy były mordowane zakonnice a kościoły bezczeszczone i palone.
Jak na tak długie życie, to on ma krótką listę dzieł a to, że nic mu nie wyszło w Hollywood, mówi wiele. Wtedy był dość niski próg wejścia do tamtejszego biznesu, również dla lewicowców. Trzeba było tylko umieć nakręcić film, który przytrzyma widzów przez jakieś 70 minut w krzesłach. A on próbował 3 razy bezskutecznie. No ale udało mu się skręcić "krótszą wersję"  propagandowego  filmu Leni Riefenstahl "Triumf woli" pokazującego " ...

pink-panther
10 grudnia 2018 13:48

@Pierwsza edycja Latającego Uniwersytetu Leszczynowego, relacja na żywo (7 grudnia 2018 16:36)

Dzięki za ciekawą relację.  Przerwy na lunch na konferencjach są bardzo ważne, nie tylko z powodów tzw. ludzkich. Dostarczenie odpowiedniej ilości kawy, śmietanki, cukru i ciastek (latem też mogą być lokalne owoce np. truskawki i czereśnie) w czasie przerwy   to jest ponad połowa  sukcesu  konferencji:))))  Ludzie po wysłuchaniu wykładu lub wykładów po prostu uwielbiają wymieniać poglądy a "pod herbatkę" lub "pod kawkę' robi się  to najsympatyczniej.

Kiedy są ciekawi ludzie, to i konferencje muszą być ciekawe.

PS. Konferencja połączona z prezentacją Valsera ( i degustacją) to byłoby co najmniej 7 gwiazdek hotelowych a ze 20 gwiazdek konferenecyjnych:))))

pink-panther
9 grudnia 2018 13:14

@Pierwsza edycja Latającego Uniwersytetu Leszczynowego, relacja na żywo (7 grudnia 2018 16:36)

Bardzo mnie to cieszy, bowiem teraz, kiedy rozebrane są tory z Lublina do Dęblina, to jest zupełna tragedia z dojazdem dokądkolwiek. Wschodnia ściana: yes, yes, yes.

pink-panther
9 grudnia 2018 13:05

@Czy białe rękawiczki nadają się do mieszania w węglu? O książce, której nie ma w prezydenckiej bibliotece. (9 grudnia 2018 10:56)

Obecnie przedstawiony został "program energetyczny" nastawiony na energię atomową, kosztem węgla. Jedną z przyczyn może być to, że "węgiel jest", tyle, że ponad połowa kopalń została zdemolowana programowo w latach 90-tych "przez rządy moralnych autorytetów" a do budowy elektrowni atomowej potrzebna jest technologia - a tę chętnie sprzedadzą Francuzi albo Niemcy.

Czuć tę atmosferę, bo podobno "mamy smog" a na mapach jako "zasmogowane" pokazywane są również miasta, które od dawna mają sieć gazową i NIE mają elektrociepłowni ( nawiasem  wojewódzkie elektrociepłownie sprzedane w większości państwowej firmie francuskiej Electricite de France, czyli to własność pana Macrona) a nikt nie pyta, gdzie i komu b ...

pink-panther
9 grudnia 2018 13:02


@Krótka historia Wikingów, cz. 1 (8 grudnia 2018 15:25)

Niesamowicie ciekawa historia. Przyroda i życie bardzo trudne i brutalne.  Całe wieki napadów rabunkowych. Tzw. szlachta wytworzona późno i naskórkowo.  Obecnie  w czołówce krajów, w którym społeczeństwo to zbiór samotników.  W przeciwieństwie do np. południa Europy.

Zachodnia część oszałamiająco piękna. Ale rzeczywiście warstwa ziemi na tym granicie bardzo cienka, stąd produkcja żywności - wyjątkowo kosztowna. Ale utrzymują, np. Norwegowie, ze względów strategicznych.

Wielkie dzięki za tak piękną opowieść o północnych sąsiadach: smutnych i ponurych:)))

pink-panther
8 grudnia 2018 20:45

@Tymon Tymański vs Tomasz Terlikowski czyli komisja świeckich ekspertów na start (6 grudnia 2018 09:00)

To są rzeczy szalenie fascynujące ale najciekawszy, jak dla mnie jest nadal tajemniczy Stefan Jakub Żółkiewski, podobno syn Jana Zachariasza Żółkiewskiego "długoletniego dyrektora huty szkła na Pelcowiźnie", "pomysłodawca i założyciel Instytutu Badań Literackich w Warszawie w 1948 r.". A następnie poseł na sejm PRL i minister , o którym docent wiki pisze m. in.:"...Zastępca członka Komitetu Centralnego PPR (1945–1948), a następnie do 1954 Komitetu Centralnego PZPR, po czym do 1968 jego członek. Kierował wydziałem oświaty i kultury KC PPR (1947–1948), wydziałem kultury (1948–1949) i wydziałem nauki (1955–1956) KC PZPR, przeprowadzał stalinizację polskiej kultury (...) W latach 1956–1959 minister szkolnictwa wyżs ...

pink-panther
7 grudnia 2018 17:03

@Tymon Tymański vs Tomasz Terlikowski czyli komisja świeckich ekspertów na start (6 grudnia 2018 09:00)

Niekoniecznie nawet "Bolek", który nie był "kadrowym" w tamtych czasach. "Bolkowi" dostarczano różnych "ekspertów", "doradców" i "wielkich przyjaciół" a także "wielbicieli intelektualistów".  Lista tych, co go w tamtych czasach "uwielbiali" była dość długa. A naród się zachwycał tym "pięknym sojuszem robotników, intelektualistów orazmłodych dzielnych działaczy podziemia  demokratycznego", co drukowali na powielaczach "zakazane" druki starych stalinistów. Borusewicz został wybrany w dość wczesnej fazie, tak jak "został wybrany"  Bolek. A przez kogo, to ja nie wiem, bo ja nie z Trójmiasta: ...

pink-panther
7 grudnia 2018 14:08

Strona 1 na 173.    Następna