-

pink-panther

Generał Franco, ks. Jan Šrámek i marszałek Śmigły Rydz czyli rok 1939

Rok 1939 rozpoczął się mocnym akcentem. W dniu 2 stycznia amerykański tygodnik Time ogłosił Adolfa Hitlera – Człowiekiem Roku 1938.

Ten rok zaczął się właściwie w dniu 25 listopada 1938 r. kiedy francuski minister spraw zagranicznych pan Georges Bonnet odbył rozmowę z francuskim ambasadorem w Warszawie panem Léonem Noëlem, w której ujawnił, iż jego marzeniem jest odkręcenie zobowiązań Francji wobec Polski podjętych w traktacie polsko-francuskim z roku 1921 r. ale jego własne ministerstwo robi mu trudności, uzasadniając, iż porzucenie Polski jako alianta spowoduje tylko to, że „pułkownik Józef Beck, polski minister spraw zagranicznych zbliży się do Niemiec”. Bo wg francuskich sfer dyplomatycznych płk Józef Beck miał być cichym wielbicielem Niemiec.

A Francuzi mieli nimi nie być, na dowód czego w grudniu 1938 r. kiedy pana ministra George’a Bonneta odwiedził w Paryżu pan minister Joachim von Ribbentrop w związku z podpisaniem handlowego traktatu niemiecko-francuskiego, to francuski gospodarz miał w rozmowie poufnej dawać jakieś obietnice uznania Europy Wschodniej za wyłączną strefę wpływów niemieckich. Nastąpił przeciek i pan minister Bonnet miał publicznie gorąco zaprzeczać, jakoby miał na myśli tak potworne zamiary. Zrobiła się z tego całkiem spora wymiana gorących sprostowań i zaprzeczeń, ale nadszedł wrzesień i wszystko się wyjaśniło.

Kiedy 26 stycznia 1939 r. minister Bonnet wygłaszał płomienną mowę w sprawie „pomówień” oddziały generała Franco wchodziły do Barcelony a do 10 lutego zajęły całą Katalonię.
Więc ten dynamiczny minister, którego rząd przez cały rok 1938 dostarczał broń rządowi Republiki Hiszpańskiej, natychmiast rozpoczął poszukiwanie kontaktów z ministrem spraw zagranicznym „rządu z Burgos” czyli rządu „nacjonalistów hiszpańskich”. Bo „dni Republiki były policzone”.
 

W imieniu Francji z ministrem spraw zagranicznych hiszpańskiego „rządu z Burgos” generałem Francisco Gómezem Jordana y Sousa rozmowy prowadził senator Léon Bérard, człowiek, który był żarliwym obrońcą używania języka francuskiego w dyplomacji. W imieniu ministra Bonnet oznajmił gotowość Francji do uznania „rządu z Burgos” , pod warunkiem, że generał Franco doprowadzi do usunięcia z terenu Hiszpanii wojsk niemieckich i włoskich a Hiszpania zachowa neutralność w razie konfliktu Francji z państwami Osi. W trakcie negocjacji powstała rozbieżność co do tego, że sprytny pan Bonnet był gotowy uznać rząd generała Franco – jedynie de facto a minister spraw zagranicznych „rządu w Burgos” zażądał uznania de iure.
Ale ponieważ wojska generała Franco zbliżały się szybko do ostatecznego zwycięstwa, szlachetny rząd francuski premiera Daladier w dniu 28 lutego 1939 r. zerwał stosunki dyplomatyczne z Republiką Hiszpańską i uznał „rząd w Burgos”. Natomiast włoskie i niemieckie oddziały ekspedycyjne rozpoczęły ewakuację z terytoriów hiszpańskich, co było w oczach Francuzów dowodem, że generał Franco – dotrzymuje słowa.
Generał Franco, który ekscentrycznie, jak na ówczesne obyczaje w stosunkach międzynarodowych – dotrzymywał słowa, szybko dokończył wojnę , wkroczył do Madrytu 28 marca 1939 r. triumfalnie a 1 kwietnia 1939 r. przyjął kapitulację wojsk Republiki Hiszpańskiej, już nieuznawanej także przez Wielką Brytanię.

Generał Francisco Franco Bahamonde, który osiągnął spektakularny sukces w roku 1939 NIE został „człowiekiem roku tygodnika Time” a został nim Józef Stalin.

Powodów było kilka. Pierwszy to taki, że urodzony w 1892 r. w portowym mieście Ferrol, historycznym centrum budowy okrętów Wielkiej Armady – syn kapitana marynarki oraz potomek całej dynastii kapitanów marynarki od 200 lat - był Hiszpanem.

A z Hiszpanami ojczyzna tygodnika Time prowadziła praktycznie od początku swego istnienia - zimną i gorącą wojnę o terytoria w Ameryce Północnej i południowej a nawet na Pacyfiku, które należały od 1535 r. Królów Hiszpanii. Akurat terytoria w Ameryce Północnej należały do Wicekrólestwa Nueva España, obejmującym poza dzisiejszym Meksykiem takie terytoria jak dzisiejsza: Kalifornia, Nevada, Oregon, Colorado, Utah, Nowy Meksyk, Texas, Arizona a nawet Floryda oraz kawałki Idaho, Wyoming, Washington, Montana, Kansas, Oklahoma i Luizjana. Lekko licząc jakieś 70% terytorium dzisiejszego USA. Plus Karaiby: Kubę, Dominikanę, Puerto Rico, Bahamy i parę innych.

Nie były to kolonie hiszpańskie ale prawnie - terytorium hiszpańskie należące do królów Hiszpanii. Pierwszym wicekrólem Nowej Hiszpanii był Antonio de Mendoza y Pacheco a stolicą oczywiście Ciudad Mexico.

W roku 1565 r. Król Filip II dzięki wyprawie swojego poddanego Ruya López de Villalobos, który w 1541 r. został wysłany przez Wicekróla Nowej Hiszpanii Mendozę -na wyprawę przez Pacyfik „do Wysp Zachodnich stał się królem Hiszpańskich Indii Wschodnich,obejmujących: Filipiny, Wyspy Mariańskie, Karoliny i wyspę Formozę, późniejszy Tajwan.

Ponieważ pewne aspekty historii USA są nam znane z tak poważnych dzieł kultury masowej jak „Zorro” lub „Piraci z Karaibów”, mogło nam umknąć, iż katolickie Królestwo Hiszpanii przez trzy wieki administrowało tym terytorium: zakładało miasta, budowało drogi i organizowało gospodarkę, w szczególności rolnictwo, rzemiosło i przemysł. Oraz budowało kościoły i klasztory, które można zobaczyć tam do dzisiaj.
Terytoria te zaczęło tracić na rzecz protestanckich ( i sorry, znowu spiskowa teoria dziejów: masońskich) Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej - w roku 1800 ( Traktat w San Ildefonso) , kiedy rewolucyjna Francja przycisnęła Królestwo Hiszpanii i „wyrwała” Luizjanę, którą Napoleon Buonaparte sprzedał w 1806 r. swojemu sojusznikowi –właśnie owym Stanom Zjednoczonym Ameryki Północnej. Florydę Hiszpania straciła na rzecz Stanów Zjednoczonych w 1819 r. (Traktat Adams- Onis).

W roku 1821 r. Wicekrólestwo Nowej Hiszpanii przestała istnieć, kiedy wybuchła rewolta republikańska przeciwko królowi Hiszpanii i ustanowione zostało Imperium Meksyku jako autonomia hiszpańska. Nowa republika nie panowała nad terytoriami lub nie chciała panować, w efekcie brytyjscy i amerykańscy rezydenci, przypadkiem znakomicie obznajomieni z rzemiosłem wojennym, w krótkim czasie doprowadzili do „wyjęcia z rąk Meksyku” poszczególnych terytoriów, kończąc na Teksasie za czasów prezydenta Santa Ana – na granicznej rzece Rio Grande. Ale to już można obejrzeć na amerykańskich westernach.

Królestwo Hiszpanii zaliczyło też najazd dwóch wrogich armii: Napoleona Buonaparte i Wellingtona, które ganiały się po Półwyspie Iberyjskim, niszcząc ostatnie oznaki władzy Katolickich Królów Hiszpanii, demolując kościoły i klasztory oraz grabiąc Hiszpanię ile wlezie. I wtedy Hiszpania utraciła Gibraltar.

Francisco Franco urodził się w roku 1892 czyli w zaledwie 70 lat po utracie wielkich terytoriów w Ameryce Północnej i Południowej oraz najeździe Francuzów i Brytyjczyków a już za jego życia bo w roku 1898 w wyniku wojny amerykańsko-hiszpańskiej Królestwo Hiszpanii utraciło na rzecz USA (traktat pokojowy w Paryżu) Kubę, Guam, Filipiny.

Więc Imperium Hiszpańskie skurczyło się do Półwyspu Iberyjskiego i kawałka Afryki Północnej. Był to szok gospodarczy i cywilizacyjny. Powszechne upokorzenie i bieda. Ale najważniejsze czyli : ciągłość państwowa i własność hiszpańska na Półwyspie oraz pamięć nie tak dawnej wielkości państwa – pozostały. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w kontekście roku 1939 r. Bowiem I Rzeczpospolita – nie miała tyle siły i szczęścia i – ciągłości państwowej –nie zachowała, co nam wypomina pan komisarz Timmermans z Niderlandów. A II Rzeczpospolita wyłoniła się z popiołów zaczynając od zniszczenia ciągłości państwowej z I RP – poprzez Traktat Ryski.

O czym też warto pamiętać, kiedy się patrzy na wojska „nacjonalistów hiszpańskich” wkraczających do Madrytu i witanych entuzjastycznie przez lud Madrytu wszystkich stanów i kiedy patrzy się na defiladę oddziałów wojskowych zwycięskiego caudillo Franco, na czele których jechała jazda marokańska w białych turbanach.
A jeszcze nie tak dawno młody kapitan i pułkownik Francisco Franco i Bahamonde zastępca dowódcy Legii Cudzoziemskiej walczył zaciekle z plemionami berberyjskimi w Maroku w wojnie Rif. Stłumił powstanie i otrzymał szlify generalskie w wieku lat zaledwie 33 jako najmłodszy generał hiszpański od wojen napoleońskich – od ówczesnego premiera Hiszpanii mianowanego przez Króla Alfonsa XIII w roku 1923 – Miguela Primo de Rivera markiza de Estella.

Otrzymał też Legię Honorową od Francuzów, którzy mieli wspólny protektorat nad Marokiem od roku 1912 na podstawie Traktatu w Fezie. W Maroku rządził sobie sułtan, ale w tej części Afryki Północnej zaczęło się robić ciasno, bowiem Niemcy od strony Kamerunu – niemieckiej kolonii próbowali rozszerzać swoje wpływy w obszarze dotąd opanowanym przez Francuzów. W efekcie Francuzi odstąpili w Fezie kawałek protektoratu nad Marokiem – Hiszpanom czyli „podzielili się problemem”.
Spokojnie nie było tam nigdy ale nagle w 1921 r. ogłoszona została Republika Rifu (Skonfederowana Republika Plemion Rifu) a na czele tego podmiotu stanął syn sędziego muzułmańskiego ur. w Adżdir niedaleko Tangeru – pan Mohhamad Abd-Al-Karim al Khattabi (lub Abdelkrim), były dziennikarz i były urzędnik administracji hiszpańskiej, więziony w latach 1916-1918 za podejrzane kontakty z konsulem niemieckim w hiszpańskim Maroku w Teouan dr Walterem Zechlinem. Pan prezydent Abd El Karim miał nawet już gotową konstytucję i zdołał przekonać kilkadziesiąt tysięcy plemion okolicznych do zaatakowania armii hiszpańskiej (1921) a następnie – francuskiej (1924).

Doszło do serii zadziwiających klęsk armii hiszpańskiej połączonych z tajemniczym samobójstwem dowódcy hiszpańskiego generała Manuela Silvestre oraz skutecznym zamachem trzech anarchistów na trzykrotnego premiera Hiszpanii z Partii Konserwatywnej Eduardo Dato. Trzej panowie anarchiści katalońscy: Pedro Meteu, Luis Nicolau i Ramon Casanellas zastrzelili premiera w Madrycie 8 marca 1921 r. Była to druga śmierć w zamachu anarchistycznym premiera Hiszpanii w ciągu niespełna 10 lat. Zabójcy poszli siedzieć a kapitan Franco z Legii Cudzoziemskiej oglądał to wszystko z oddali.

We wrześniu 1923 r. gubernator Barcelony generał Miguel Primo de Rivera markiz de Estallas zrobił “zajazd na Madryd” i król podziękował cywilom a Primo de Rivera został premierem rządu i sprawy w Maroku nabrały dynamiki.
Francisco Franco awansował po kolejnych udanych operacjach wojskowych przeciwko Republice Rif i we wrześniu 1925 r. dowodził wspólnym hiszpańsko-francuskim desantem w malowniczym porcie Marakeszu Alhucemas (Al Husajma), który doprowadził do szybkiego końca Republiki Rif a pułkownika Franco do szlifów generalskich w lutym 1926 r. i do awansu na dowódcę 1 Brygady 1 Dywizji garnizonu madryckiego. A następnie w styczniu 1928 r. został komendantem Głównej Akademii Wojskowej w Saragossie, której hasłem było „Kochaj króla i ojczyznę”.
 

  1. 1931 r. nastała Republika Hiszpańska i komendant Akademii Wojskowej Francisco Franco, zwycięzca wielu bitew został zdymisjonowany a Akademia - zamknięta natomiast trzej anarchiści zabójcy premiera Dato z 1921 r. – zostali wypuszczeni na wolność i włączyli się entuzjastycznie w tworzenie nowego ładu. Generał Franco poniewierał się bez przydziału całe 2 lata aż otrzymał nominację na dowódcę okręgu wojskowego Baleary. I nadal był lojalny wobec nowej rzeczywistości a nawet brał udział w stłumieniu „rewolucji w rewolucji” w Asturii w roku 1934, kiedy to górnicy w tym okręgu nagle zapragnęli prawdziwej „rewolucji październikowej” ze wszystkimi atrakcjami takimi jak: zabór mienia prywatnego, niszczenie kościołów i mordowanie kleru. Udało im się zniszczyć w ciągu 2 tygodni 58 kościołów i zamordować 260 cywili w zakonników - z miasta Turon, gdzie była „stolica rewolucji”. Generał Franco stłumił to powstanie w 2 tygodnie i został awansowany na szefa armii w Maroku i w 1935 r. na szefa sztabu armii Republiki Hiszpańskiej. lutym 1936 r. , kiedy zwyciężył Front Ludowy i „eksperyment z Asturii” zaczął rozlewać się na cały kraj generał Franco jako niepewny został „oddalony na Wyspy Kanaryjskie”.
    A między rokiem 1936 i 1939 wydarzyło się w Hiszpanii i wokół Hiszpanii tyle, że starczyło na „Komu bije dzwon” amerykańskiego pisarza Hemingwaya a jeszcze sporo zostało. Na przykład na napisanie biografii anarchisty

Ogólnie rzecz biorąc Hiszpania twardo trzymała się Półwyspu Iberyjskiego i ciągłości państwowej opartej na równie twardym realizmie zaprawionej w bojach frontowych i gabinetowych – armii.

Po drugiej stronie Europy młode kraje, które nie miały tyle szczęścia co Hiszpania i niepodległość uzyskały zaledwie w roku 1918 po wiekach niewoli – usiłowały przetrwać równie silne i niesprzyjające wiatry historii, każdy na swój sposób. Zwycięzcy Alianci, którzy umawiali się w Wersalu jak zagospodarować resztki po Imperium Habsburgów, Imperium Hohenzollernów i Imperium Romanowów mieli różne pomysły na kształt tych państw a nawet na samo ich istnienie.
I tak Polska i Czechosłowacja oraz Węgry – zostały republikami, zasadniczo demokratycznymi ale już taka Rumunia czy Bułgaria zostały monarchiami pod czułą opieką tychże aliantów. Ale też demokratycznymi, a jakże.

I w tej demokracji młode (stażem rządzenia państwem) elity radziły sobie w różny sposób.

W takiej na przykład Czechosłowacji, państwie zbudowanym przez ludzi wrogich katolickim Habsburgom – w porozumieniu i pod protektoratem Imperium Brytyjskiego i USA – stałym członkiem wielu ekip rządzących a dokładnie 8 rządów był ksiądz katolicki Jan Šrámek spod Ołomuńca, przywódca wielkiej katolickiej Partii Ludowej, zbudowanej przez księdza Jana Šrámka już na początku XX w. w celu niedopuszczenia aby idea socjaldemokratyczna i rewolucyjna „przejęła” katolicki robotniczy lud Moraw i Czech.

Jak pisze pan Pavel Kosatec ks. Jan Šrámek ur. w 1870 r. został wyświęcony w wieku lat 22 i wysłany do Novego Jičína, gdzie przeważała ludność niemiecka i gdzie Niemcy szybko rozpoznali jego „czeskie skłonności” i spowodowali „zesłanie” do Životic. Nie mając jeszcze lat 30 wstąpił do Morawskiej Partii Chrześcijańsko-Socjalistycznej, w której pozostał „do końca monarchii”. Jednocześnie w ramach „kradzieży” katolickiego elektoratu socjaldemokratom i liberałom – zakładał liczne spółdzielnie, Stowarzyszenia Katolickich Robotników i organizacje samopomocowe oraz katolicką organizację gimnastyczną Orel, której nie należy mylić z czeską organizacją gimnastyczną Sokol – „obojętną religijnie”. W 1907 r. został wybrany do parlamentu austriackiego z Moraw i działał w czeskiej frakcji katolickiej.

Nie był obecny w Paryżu w 1916 r., kiedy na ul. Bonaparte 18 powstała Czechosłowacka Rada Narodowa z udziałem generała francuskiego i słowackiego astronoma zarazem – Milana Stefanika, Tomasza Masaryka, syna słowackiego robotnika i matki kucharki, filozofa i męża amerykańskiej żony oraz założyciela w 1900 r. Czeskiej Partii Ludowej- Progresywnej jak również Edwarda Benesa, jednego z dziesięciorga ubogich rolników spod Pilzna, piłkarza Slavia Praga oraz studenta i wykładowcy Uniwersytetu Karola w Pradze jak również studenta Sorbony w Paryżu i Ѐcole Libre des Sciences Politiques chyba w Dijon oraz Stefana Osuskiego, urodzonego w 1998 r. na Słowacji i „wyemigrowanego” w 1907 r. do USA- prawnika z kancelarii w Chicago i ważnego działacza słowackich organizacji emigracyjnych w USA. W założeniu Czeskiej Rady Narodowej brał też udział urodzony w 1847 r. Josef Dürich, polityk czeski i parlamentarzysta, wielbiciel monarchii rosyjskiej i autor koncepcji utworzenia Królestwa Czeskiego. To on podpisywał wspólnie z Milanem Stefanikiem porozumienie w Kijowie w sprawie utworzenia Legionu Czechosłowackiego.

No więc księdza Jana Šrámka przy tym nie było, ale kiedy „wybuchła niepodległość” Czechosłowacji w październiku 1918 roku, to się okazało, że 14 listopada 1918 r. kiedy po raz pierwszy obradowało Zgromadzenie Narodowe Republiki Czechosłowackiej, które wybrało prezydenta republiki Tomasza Masaryka i pierwszy rząd (premier-Tomasz Kramer) ksiądz Šrámek już był wśród deputowanych na czele 24 deputowanych swojej partii. Po czym na początku roku 1919 r. wraz z księdzem Bohumilem Staškiem, działaczem partii katolickich i redaktorem czasopism katolickich ogłosili powstanie Czechosłowackiej Partii Ludowej, której katolicki elektorat był szacowany na ok. 1,7 mln wyborców. To oraz zagrożenie sojuszem socjaldemokratów, krypto-komunistów i socjalistów zmusiło „ekipę realistów”, nie mówiąc o dramatycznej Wojnie polsko –bolszewickiej – do powierzenia księdzu Šrámkowi miejsca w rządzie Benesza 26 września 1921 r. Został wówczas …ministrem kolejnictwa aby w kolejnym rządzie Benesza od 7 października 1922 r. zostać Ministrem Zdrowia Publicznego i Wychowania Fizycznego. W kolejnych dwóch rządach Antonina Švehli był ministrem Poczt i Telegrafów a w okresie 1926-1929 –Ministrem Opieki Społecznej. W latach 1929-1938 czyli do końca niepodległości Czechosłowacji był w rządzie Benesza a pod prezydenturą Masaryka – Ministrem ds. Ujednolicenia Czechosłowacji.

Podobno Masaryk go nienawidził a Benesz ledwie tolerował. Ale żaden z tych panów nie był rewolucjonistą konspiratorem i nie konstruował bomb. Ksiądz Šramek znał ich powiązania „lożowe” ale był przekonany, że skoro katolicy nie mogą zdobyć władzy w Czechosłowacji, nie mogą też pozwolić na zupełne zmarginalizowanie i muszą współtworzyć politykę niepodległego kraju.

Dlaczego piszę o ks. Janie Šramku w kontekście roku 1939 ? Bowiem okazuje się, że kiedy Czechosłowacja została zdradzona w Monachium a na drugą nóżkę Hitler nie dotrzymał obietnic złożonych Francji i Anglii i zajął Czechy oraz doprowadził do „uniezależnienia Słowacji”, to ksiądz Šramek nie uciekał w popłochu ani nie został porzucony przez wrogich czeskich „lożystów” ale już 17 października 1939 r. widzimy go w składzie Czechosłowackiego Komitetu Narodowego – jako Przewodniczącego a wśród członków znanego nam z roku 1916 Stefana Stefana Osuskiego, który od roku 1920 do 1939 pracował na stanowisku Ambasadora Czechosłowacji w Paryżu i który po Monachium – odmówił oddania ambasady w Paryżu i niezwłocznie przystąpił do organizowania „Czechosłowacji zagranicznej”. I który z Edwardem Daladierem podpisał już w październiku 1940 r. traktat o odbudowie armii czechosłowackiej we Francji. Następnie wszyscy pod przewodnictwem pana prezydenta Czechosłowacji Edwarda Benesza przenieśli się w roku 1940 do Londynu a ksiądz Jan Šrámek został premierem rządu czeskiego. Prezydent Benesz powiadomił lorda Halifaxa o składzie rządu a ten uznał ten rząd. A ksiądz Šrámek pozostał premierem tego rządu do roku 1945. Wrócił w 1945 r. do Czechosłowacji z Beneszem i Janem Masarykiem synem Masaryka starszego i nawet próbował eksperymentować z wynalazkiem Benesza i Klementa Gottwalda czyli z rządami komunistów w Czechosłowacji, zostając wicepremierem w rządzie komunisty Zdenka Fierlingera, przedwojennego ambasadora Czechosłowacji w ZSRR (1937-1945!!), który podobno został w latach 30-tych agentem NKWD. To wtedy Benesz wydał słynne dekrety o wypędzeniu Niemców, które bolą Niemców do dziś a na które Czechy są nad wyraz odporne.
Niewątpliwie jest się nad czym zadumać, bowiem w czasie wojny ambasadorem rządu Czechosłowacji w Wielkiej Brytanii premiera ks. Šrámki był Maksymilian Lobkowicz, członek najważniejszej rodziny katolickich Czechów w służbie Habsburgów od XVII w. z tytułem książęcym. Inny Lobkowicz , Edward walczył w armii czechosłowackiej.

Lobkowicze skoligaceni z Lichtensteinami, Kinskimi, Szwarcenbergami – trzęśli dworami Habsburgów w Wiedniu i Madrycie, a jak Habsburgów wywiało, Republika Czechosłowacka, jakkolwiek pozbawiła ich tytułów i ostrzygła lekko z majątków to po burzach historycznych pojawili się w Pradze synowie Maksymiliana, który zmarł spokojnie w USA w 1967 r. i odzyskali 10 zamków i pałaców rodzinnych, po czym 6 sprzedali na koszty utrzymania czterech, którymi się sprawiedliwie podzielili w rodzinie.

Niby to nie jest o roku 1939 r. ale to jest o roku 1939 r. , który tak naprawdę zaczął się w 1928 r. kiedy jeszcze pana Hitlera nie było przy władzy i kiedy Werner von Fritsch rozpoczął pracę nad planem pod nazwą Fall Weiss – napaści na Polskę. Plan pierwotnie był rozwinięty w zespole Guenther Blumentritt i Erich von Manstein, kiedy obaj służyli pod dowództwem Georga von Rundstedta na Śląsku. Ostatecznie Naczelne Dowództwo niemieckie zatwierdziło plan 15 czerwca 1939 r. ale główne jego założenia pozostały niezmienne od roku 1928: 1) wejście w konfrontację bez oficjalnej deklaracji wojny, 2) zaatakowanie naraz z trzech stron: od zachodu, z północy z Prus Wschodnich i od południa ze Słowacji , 3) kierunek ataku wszystkich trzech związków taktycznych to Warszawa a armie polskie miały być otoczone i zniszczone na zachód od Wisły.

  1. to wszystko ma się do nieszczęsnego Marszałka Rydza Śmigłego?
    Niewątpliwie był to szlachetny człowiek i patriota. Bardzo oddany sprawie niepodległości Polski. Oni wszyscy tacy byli: Piłsudski, Mościcki, Sikorski, Kasprzycki czy Rydz Śmigły: szlachetni bojownicy o polską niepodległość. Tyle, że byli to rewolucjoniści, skłonni stosować przemoc dla uzyskania celów politycznych i od początku przyzwyczajeni do izolacji od reszty społeczeństwa, żyjącego spokojnie w warunkach, jakie zostały mu dane. Społeczeństwa, które jak wszystkie inne rozumiało znaczenie kompromisu.
    Rewolucjoniści nie potrzebowali kompromisu i nie interesowali się poparciem społeczeństwa. O czym śpiewali w swoich pieśniach.
    I nie liczyli się z kosztami ludzkimi, skoro sami poświęcali swoje życie i życie swoich bliskich „dla wielkiego celu”. Stąd mamy Traktat Ryski i oddanie lekką ręką należnego prawnie i uznanego przez Lenina jako przynależne Polsce – terytorium po I RP. I oddanie miliona potomków poddanych I RP – na eksterminację.

Nie należy zapominać, że urzędujący 1 września 1939 r. Prezydent RP Ignacy Mościcki, bardzo inteligentny naukowiec i wynalazca oraz szczery patriota jest widoczny na zdjęciu delegacji PPS na zjeździe II Międzynarodówki w Londynie w towarzystwie Józefa Piłsudskiego, Bolesława Jędrzejowskiego, Aleksandra Dębskiego, Bolesława Miklaszewskiego i Witolda Jodko-Narkiewicza.
Mogli na tym zjeździe spotkać tak fascynujących członków innych delegacji jak: Klara Zetkin, Róża Luksemburg, Trocki, Lenin, Wiktor Adler z Austrii, Jean Jaures z Francji i tak można jeszcze długo.
 

Rydz Śmigły to trochę inna ale jednak podobna historia. Syn plutonowego cesarsko królewskiego Pułki Ułanów i policjanta Tomasza Rydza i panny Marii Babiakówny córki listonosza. Z jakichś powodów państwo Rydz pobrali się dopiero w 2 lata po urodzeniu synka i dziecko wychowywał dziadek Babiak. Rodzice i dziadek zmarli a 10-letni zdolny chłopiec mógł się kształcić dzięki opiece rodziny Uranowiczów. Maturę zdał z wyróżnieniem w 1905 r. wspólnie z synem państwa Uranowiczów i rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych , gdzie trafił pod opiekę samego Leona Wyczółkowskiego i Teodora Axentowicza. Zanim ukończył ASP w roku 1913 lub 1914 zdążył przenieść się na filozofię na UJ i poznać tam Walerego Sławka starszego od siebie o 7 lat członka centralnej Frakcji Rewolucyjnej PPS (wraz z Piłsudskim) i organizatora nieudanego zamachu na pociąg pancerny niedaleko Milanówka. Pociąg pancerny przetrwał ale uroda i zdrowie Walerego Sławka – nie.
Edward Rydz poznał też wówczas Aleksandra Prystora ur. 1874 członka organizacji bojowej PPS, członka Frakcji Rewolucyjnej PPS i wolnomularza, który w czasach II RP miał stworzyć twarde jądro tzw. grupy pułkowników wraz Walerym Sławkiem i Józefem Beckiem.

I wszystko było pięknie, Edward Rydz kandydat na malarza artystycznego i gorący patriota poszedł nawet odsłużyć 2 lata w wojsku austriackim aby nauczyć się wojaczki i pięknie walczył w Legionach a potem w Wojnie Polsko-Bolszewickiej jako dowódca grupy uderzeniowej od strony Dęblina i Wieprza na skrzydło armii Tuchaczewskiego.
Ale w tym życiorysie były 2 rysy, które pokazują, że elity polityczne II RP, których marszałek Rydz-Śmigły był kwintesencją – bardzo się różniły od elit rządzących np. Hiszpanią czy Czechosłowacją.

Na początek wybrał sobie na towarzyszkę życia panią Michałową Zaleską, o której rozwodzie z pierwszym mężem nikt nie słyszał do jego śmierci w roku 1938 lub 1939 ale za to słyszano o tym, że małżonek zmuszony był pojedynkować się o cnotę małżonki w jakimś hotelu w Kijowie i „zabił na śmierć” jakiegoś uwodziciela mężatek. Pani Michałowa Zaleska była z domu Thomas i nikt nie wie nic o drzewku genealogicznym. No ale podobno miłość nie wybiera, więc detal, iż zwłoki pani Zaleskiej Rydzowej znaleziono w kilku kawałkach pod jakimś mostem w rejonie Marsylii czy Nicei nie powinny kłaść cienia na zdrowy rozsądek małżonka marszałka RP.
Natomiast druga sprawa to „sprawa generała Latinika”, która przeszła do historii jako „strajk generałów” z roku 1924 ale miała swój początek już w roku 1921.
Otóż był sobie generał Franciszek Cezary Latinik urodzony w 1964 r.w Tarnowie, absolwent Akademii Sztabu Generalnego w Wiedniu i od 1914 r. pułkownik i dowódca 100 Brygady Piechoty Austro-Węgier zasłużony m.in. w przełamywaniu frontu rosyjskiego pod Gorlicami, w roku 1918 w ofensywie pod Caporetto a co ważniejsze w 1919 r. dowódca wojsk polskich, które zatrzymały czeską ofensywę pod Skoczowem w walkach o Śląsk Cieszyński. W grudniu 1919 r. mianowany na generała WP a podczas Wojny roku 1920 r. wojskowy gubernator Warszawy, dowódca 1 Armii Frontu Północnego i uczestnik walk pod Radzyminem.

Pierwszy incydent polegał na tym, iż pewien major WP napisał regularne zażalenie na generała Latinika do Ministra Spraw Wojskowych wiosną roku 1921 albowiem wg niego „generał Latinik obraził żołnierzy legionowych jako takich” ponieważ w rozmowie miał powiedzieć, uwaga, uwaga :”… Wy (rozumiałem: legioniści) wszystko zawsze prywatnie załatwiacie, wolę służyć z pomywaczami niż z takim wojskiem….”. Minister nie przyjął zażalenia od majora.

Potem było tylko lepiej: Generała Latinika wezwał sam Marszałek 16 grudnia 1922 r. (po zamachu na Narutowicza) i na wstępie rozpoczął od pogadanki od „prowadzenia działalności politycznej w wojsku oraz nielegalnych organizacji” aby na pytanie generała – w jakim stopniu dotyczy to jego samego, miał rzucić oskarżenie, że generał Latinik jest „organizatorem faszyzmu w swoim okręgu”. Podstawą niepokojów Marszałka miał być raport (czytaj:donos), iż generał Latinik, wówczas Dowódca Okręgu Korpusu nr X w Przemyślu miał się spotkać w swoim domu ze starostą oraz Biskupem Diecezjalnym Przemyskim Józefem Pelczarem od 2003 Świętym Kościoła Rzymsko Katolickiego, kanonizowanym w Rzymie przez św. Jana Pawła II Papieża. Generał Latinik był zmuszony złożyć pisemny raport z pełnym zapisem rozmowy przeprowadzonej w w/w gronie na tym spotkaniu. Dotyczyło ono faktycznie nasilających się w Przemyślu aktów sabotażu i pomysłów na organizację samoobrony.

Tym razem razem generał Latinik się wybronił, ale chyba stracił resztkę ciepłych uczuć do legionistów, bowiem kiedy w lipcu 1924 r. przyszła delegacja społeczna dla uzyskania zgody na asystę orkiestry wojskowej 38 pułku piechoty dla ozdobienia uroczystości uczczenia 10 rocznicy wymarszu I Kadrowej z Krakowa i zorganizowania uroczystego przemarszu legionistów. Imprezy miały się odbywać w całym prawie kraju. Tym razem generał Latinik miał się zgryźliwie odezwać w te słowa: „…Dziś przychodzicie panowie z uroczystościami Legionów, jutro przyjdą Żydzi ze zdobyciem Jerycha, a pojutrze Ukraińcy z Petlurą…”.

Oczywiście do Warszawy poszedł natychmiast stosowny donos z wykrzyknikami i wtedy gorące serca naszych bohaterów nie wytrzymały i doprowadzono do tego, że grupa posłów na Sejm z PSL Wyzwolenie i z partii Jedność Ludowa (Bogusław Miedziński – wolnomularz) skierowała interpelację do ministra spraw wojskowych generała Władysława Sikorskiego, również Legionisty, który jednak zniknął z Warszawy i nie wracał.

W tych okolicznościach przyrody generał Rydz Śmigły (Legionista) poleciał do wiceministra Majewskiego z żądaniem wyciągnięcia konsekwencji (niejasnego rodzaju). Minister Majewski zaczął być zalewany skargami i zażaleniami urażonych żołnierzy a skoro nie reagował, siedmiu generałów w tym m.in. generał Rydz Śmigły, generał Orlicz Dreszer i pułkownik Felicjan Sławoj Składkowski – na znak protestu –podali się do dymisji. O sprawie pisała cała prasa polska (gorąco) i część europejskiej a generał Latinik został zmuszony do złożenia wniosku o podanie się w stan spoczynku i ledwie uniknął ścigania przez prokuraturę, bo i takie doniesienie się znalazło. Generałowie wrócili na swoje miejsca ale wiceminister Majewski podjął decyzję o „ograniczeniu wykorzystywania orkiestr wojskowych” z powodu przeciążenia obowiązkami.

A potem generał Rydz Śmigły został marszałkiem i szykował się na prezydenta II RP po odejściu na emeryturę Ignacego Mościckiego w 1940 r. Bo tak się umówili. Walerego Sławka swojego kumpla –wymiksowali. A generał Sikorski –kombinował na boku.
A kiedy przyszedł wrzesień 1939 r. nastąpiła w tajemniczy sposób w Rumunii, Francji i Wielkiej Brytanii całkowita wymiana rządzących, została zerwana ciągłość i premierów uznawał (lub nie) lord Halifax. Rząd na Uchodźtwie – znowu pozbawiony bazy politycznej i „wybierający sam siebie” z tych, których wskazali nasi drodzy Alianci.
Zaś Niemcy rozpoczęli rabunek wszystkiego a czego nie zdążyli zrabować i wybić Niemcy, to dokończyli Sowieci i ich kolaboranci.

Naród został sam. Zawzięty i zły -uporczywie na swoim – tylko z Kościołem Rzymsko Katolickim i jego Kapłanami – jako ciągłą organizacją polityczną. I tak zostało.

PS. Wyszło trochę dużo, ale nie uczyli tego w szkole to sobie zrobiłam jednoosobową konferencję historycznąJ))

https://en.wikipedia.org/wiki/Georges_Bonnet

https://es.wikipedia.org/wiki/Virreinato_de_Nueva_Espa%C3%B1a

https://es.wikipedia.org/wiki/Francisco_Franco

https://en.wikipedia.org/wiki/Rif_Republic

https://en.wikipedia.org/wiki/Eduardo_Dato

https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=cs&u=https://cs.wikipedia.org/wiki/Jan_%25C5%25A0r%25C3%25A1mek&prev=search

https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=cs&u=https://cs.wikipedia.org/wiki/Tom%25C3%25A1%25C5%25A1_Garrigue_Masaryk&prev=search

https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=cs&u=https://cs.wikipedia.org/wiki/Tom%25C3%25A1%25C5%25A1_Garrigue_ https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=cs&u=https://cs.wikipedia.org/wiki/Tom%25C3%25A1%25C5%25A1_Garrigue_Masaryk&prev=search Masaryk&prev=search

https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=cs&u=https://cs.wikipedia.org/wiki/Tom%25C3%25A1%25C5%25A1_Garrigue_Masaryk&prev=search

https://en.wikipedia.org/wiki/Fall_Weiss_(1939)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Druga_Mi%C4%99dzynarod%C3%B3wka

https://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_%C5%9Amig%C5%82y-Rydz

https://pl.wikipedia.org/wiki/Strajk_genera%C5%82%C3%B3w



tagi: elity polityczne  rok 1939 

pink-panther
6 września 2017 21:23
114     2934    16 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Paris @pink-panther
6 września 2017 22:50

O moj Boze...

... co za konferencja  !!!     Jak zyje to nie slyszalam i nie czytalam czegos podobnego  !!!

Musze troszke ochlonac... i zebrac mysli do kupy... zanim zaczne komentowac. 

zaloguj się by móc komentować

Nova @pink-panther
6 września 2017 23:04

 A dzisiejsza tzw. elita rządząca to też zgroza. Nie mam oczywiście na myśli Kaczyńskiego bo to osoba innego formatu ale aparat partyjny jak tylko kiedyś zabraknie Prezesa ( oby żył długo) rozlezie się jak grzybnia na wszystkie strony. No i nie widać realnie  chęci obozu władzy zrobienia z Polaków właścicieli z bronią przy boku. Tylko bandycki fiskalizm i socjal dla wszytkich. Ulgi i bonusy dla wielkich korpo i wpływowych grup intersu.

     Niedawno Pani pisała o sanacyjnym generale ministrze obrony , który związał się z aktrką porzucając żonę i dzieci. Poczytałemo tym trochę. Żona chcąc ratować rodzine poszła do mieszkania prywatnego kochanki aktorki i po rozmowie z nią rzuciła się zklatki schodowej na partej popełniając sambójstwo. Kolorytu sprawie dodawało to że aktorka kochanka grała akurat w przedstawieniu rolę młodej dziwczyny nie radzącej sobie z nową miłością. Po samobójstwie żóny generała gdy wychodziła na scenę gwizdano i tupano więc spektakl zawieszono. Było to uż przed wojną. A dziś znowu słyszę w rządowej propagandzie jaki to świetny był Piłsudski i jego kamanda. Szkoda słów.

  Grauluje wpisu. Pozdrawiam serdecznie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @pink-panther
6 września 2017 23:05

Też się trochę ugięłam pod ciężarem nowej wiedzy:))) Proszę się dobrze bawić.

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 6 września 2017 23:05
6 września 2017 23:39

Oooo, ja bede dobrze sie bawic... nawet bardzo dobrze...

... juz kiedys o tym pisalam, ze w 4 klasie technikum, strasznie nie lubilam na lekcjach polskiego jak przyszedl ten okres literacki pozytywizmu i ogolnie Polski miedzywojennej... powiem nawet, ze wprost nie cierpialam, za nic nie moglam pojac o co tam jest "kaman"... denerwowalam sie bo to bylo tuz przed matura... 

... a teraz u Gospodarza... czy czytajac Pani wpisy... wszystko to jakos ogarniam... wszystko to tworzy jakas spojna calosc... no ma to "rece i nogi"... po prostu chlonie sie tamta historie, ktora praktycznie ma swoja - niczym nie zmacona - KONTYNUACJE  do dzis  !!! 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @pink-panther 6 września 2017 23:05
6 września 2017 23:49

To nie jest zabawne i nie nowe.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Nova 6 września 2017 23:04
6 września 2017 23:50

Dzięki wielkie za życzliwe słowo. Przyznam, że im więcej czytałam o kuchni politycznej środowiska "szlachetnych spiskowców-legionistów" w ich starszym wydaniu - zaczęła mi ona niepokojąco przypominać III RP. Też wszystko powierzchowne i po łebkach "a jak się pomylimy- to na koszt ciemnego ludu".
Historia generała Kasprzyckiego, w swoim czasie dzielnego człowieka to historia potwornej niedojrzałości i ślepoty moralnej. Syn gimnazjalista - nie chciał po tej tragedii widzieć ojca na oczy. Kasprzycki, dwukrotnie minister spraw wojskowych, prywatnie teozof, został przez Sikorskiego oskarżony o "nieprzygotowanie do wojny nowoczesnej". Ale Kasprzycki przeżył Sikorskiego: zmarł spokojnie w Montrealu w 1978 r. A był to dowódca I Kompanii Kadrowej Legionów Polskich od 1914 r.  Jakieś straszne deficyty mieli ci wszyscy ludzie.

PS. Nie chcę krytykować otoczenia ścisłego Marszałka w czambuł, ale zrobił to skutecznie pewien Ksiądz, który rzucił mu szablę pod nogi i sobie poszedł.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @MarekBielany 6 września 2017 23:49
6 września 2017 23:54

W sumie nie jest zabawne, chociaż człowiek z perspektywy czasu ma wrażenie, że stare konie pozostały harcerzami lat 14. I to się od XVIII w. niepokojąco powtarza: do polityki w Polszcze wchodzą  ludzie, których łatwo zwerbować pod pretekstem idei lub banalnie - za pieniądze i inne korzyści albo też ludzie emocjonalnie niezbyt uporządkowani. Zabory, podobnie jak PRL okazały się dla procesu wyłaniania elit po prostu - mordercze.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @pink-panther 6 września 2017 23:54
7 września 2017 00:00

no tak, jak w stepie szerokim, o którym nie mam pojęcia.

Przywiązany Marek do ziemi bez ziemi. Hej!

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 6 września 2017 23:39
7 września 2017 00:07

No właśnie: kontynuacja. I to nie rzeczy dobrych a najgorszych. PS. Też zwróciło moją uwagę to, że tamta epoka zarówno za czasów PRL jak i obecnie - jest przedstawiana nadzwyczaj mętnie. Jak można było omijać starannie postać księdza Šrámka w historii Czechosłowacji, skoro był premierem rządu emigracyjnego Czechosłowacji przez 5 lat. Nawet nie wiem, czy był dobrym politykiem. Po prostu był. Został aresztowany (oficjalnie: internowany) przez komunistów chyba w 1948 i był przetrzymywany w zamknięciu m.in w różnych byłych klasztorach aż do śmierci  w roku 1956. Nawet akt zgonu wypisano mu na inne nazwisko. W roku 1950 zaaresztowani zostali w Czechosłowacji wszyscy księża i zakonnicy w jeden dzień. Czy to przez udział księdza Šrámka w polityce? Protestancka i ateistyczna Czechosłowacja zaakceptowała katolickiego księdza w rządzie a w II RP katolickim narodem zarządzali -teozofowie i inne figury tego rodzaju, nie mówiąc o kryptokomunistach i lożystach.

Dopiero kiedy się czyta konkretne historie konkretnych ludzi, coś zaczyna świtać. Dlatego książka Coryllusa "Socjalizm i śmierć" jest tak cenna.

Rok 1939 to  było "sprawdzam". Czekając na tom II.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @pink-panther 7 września 2017 00:07
7 września 2017 00:14

Mają inną transmisję. To tu nie jest odkrywcze.

.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @pink-panther
7 września 2017 00:55

Ostatnio czytalem artykul Romualda Szeremietiewa na temat Wrzesnia 39 pt. "Wojna Marszalka Smiglego", czy cos w tym stylu. Wiec same pochwaly i gloryfikacja Rydza a wiec i calej ekipy sanacyjnej ktora zmykala od samego poczatku wojny w kierunku granicy rumunskiej az sie kurzylo. I pan Szeremietiew twierdzi ze tak naprawde to dopiero wkroczenie Sowietow 17 wrzesnia polozylo kres wszelkim nadziejom na obrone panstwa.

A kto sprokurowal Traktat Ryski? Gdyby Rzeczpospolita odrodzila sie w przedrozbiorowych granicach (chociaz w zblizeniu) to smiem twierdzic ze do wojny w ogole by nie doszlo.

Za to co nam Smigly z kolegami zgotowal niech mu ziemia ciezka bedzie.

Zreszta, on i cala ta ferajna legionistow to wytwor XIX wieku i tego "postepujacego postepu". Uzdrawiali, uzdrawiali az w koncu uzdrowili tak ze teraz nie mozemy sie z tego szamba wydostac.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Szczodrocha33 7 września 2017 00:55
7 września 2017 01:02

Tego się nie spodziewałem.

Nie spodziewam się niczego !

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 7 września 2017 00:07
7 września 2017 01:09

Bo to jest kontynuacja...

... przeciez to zostalo juz pokazane jak na dloni  !!!    Ja jeszcze nie przeczytalam tej ksiazki,  ale zeby nie wiem co to ja przeczytam... ale juz bez czytania wiem, ze to jest kontynuacja... to sa czesto ludzie spowinowaceni z tamtymi... ich wnuki... prawnuki... i rozne inne pocioty.  Wielu pozmienialo nazwiska, wielu to "sieroty" bez ojca i matki... ale za to po licznych "luniwersytetach" albo stypendiach zagranicznych. 

Pisze Pani... jakiez oni mieli deficyty... a jakie deficyty maja ci dzisiejsi "polytycy"... albo "publycysci"... albo insze "altorytety" ???    Przeciez to jest  KATASTROFA  !!!   Skad i gdzie oni znajduja takie kartofle i buractwo... i kto ich struga...  te Rachonie...  te Sakiewicze... Janke... albo to cale zaplecze PiS'u... jakie sa kryteria... co oni w ogole w zyciu osiagneli... ze jedno co potrafia to przebierac sie za kondomy Putina jak ten kretyn Rachon... profesor Nowak pisac o "psowaniu dziewek"... no a ten socjolog - z bozej laski" - Zdupertowicz... toto zwyczajnie nie nadaza  !!!    Przeciez ci ludzie  to normalnie  HORROR  !!!

A teraz sobie wymyslili - ta polityczna lobuzeria" jeszcze "3 puczyk"... i pierdy degenerata Timmermansa o przymusowej relokacji... albo o zmianie granic - chyba za wszy bankruci to zrobia  !!! 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Nova 6 września 2017 23:04
7 września 2017 01:13

"A dzisiejsza tzw. elita rządząca to też zgroza. Nie mam oczywiście na myśli Kaczyńskiego bo to osoba innego formatu ale aparat partyjny jak tylko kiedyś zabraknie Prezesa ( oby żył długo) rozlezie się jak grzybnia na wszystkie strony."

Kaczynski jest dobry zeby wymanewrowac Schetyne czy Petru ale w Polsce trzeba by polityka ktory ma wizje, spojna wizje ustroju panstwa, systemu politycznego, sadownictwa i gospodarki. Zmiana calkowita Konstytucji to zadanie nr1. Silny osrodek wladzy w postaci prezydenta, Sad Najwyzszy z sedziami mianowanymi przez prezydenta wybieranego przez narod. W gospodarce - zlikwidowanie straszliwej czeredy urzednikow ( to jest chyba cos ok 1 miliona ludzi razem z rodzinami i pociotkami tych osadzonych na urzedach), wywalenie z sejmu 80% "obslugi (przed wojna, w epoce kartki papieru, olowka i maszyny do pisania Kancelarie Sejmu i Senatu obslugiwalo ok 70 osob, obecnie ok 1600!!!), ograniczenie "biegunki legislacyjnej" (ponoc sa tworzone przepisy ktore wzajemnie sobie przecza!), obnizenie podatkow dla osob indywidualnych i firm itd.

Pozwolic ludziom zyc. I oczywiscie dostep obywateli do broni, chociaz to jest szerszy temat bo jest wiele warunkow: normalne sadownictwo (przywrocenie kary smierci i w ogole zmiana radykalna kodeksu karnego), kwestia za ile czlowiek moglby te bron nabyc, jaka i gdzie.

Inaczej z tego zakletego kola "niemocy" narodowej bedzie bardzo trudno wyjsc.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Szczodrocha33 7 września 2017 00:55
7 września 2017 01:35

Niebywałe!!! On tak na poważnie??!!! O ile mogę szanować i nawet jakoś podziwiać poświęcenie dla idei niepodległości wielu z nich, zwłaszcza z uwagi na młodość i brak rozeznania, kiedy się zabierali za konspirację i konstruowanie bomb czy walczyli w wojnie 1920, to Traktatu Ryskiego nie da się usprawiedliwić niczym nie mówiąc o tym, co wyprawiali jako stare konie. Biedny Rydz Śmigły nie był ani lepszy, ani gorszy od pozostałych, ale włącznie z Sikorskim żaden nie dźwignął intelektualnie i moralnie - spuścizny I RP i nawet nie chciał. A II RP - bez zakotwiczenia w I RP - to był liść na wietrze i go zwiało w krótkim czasie. Nie było żadnego "uzdrowienia" tylko gospodarka planowa jak za późnego Gierka.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 7 września 2017 01:09
7 września 2017 01:40

Rzeczywiście, tego rodzaju "kontynuacji" to mamy aż po czubek głowy. Z grzeczności mówimy o "deficytach" ale może być z tą "kontynuacją" troszkę gorzej. Cała zabawa polega na tym aby kręcić się w kółko i spierać o sprawy nieważne a nie myśleć o fundamentach państwa i racji stanu. Ile zajmie nam odbudowa elit? Chyba trochę zajmie. Mojżesz prowadził Żydów tylko 40 lat po pustyni aż nabrali powagi.  My się będziemy włóczyć chyba trochę dłużej.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Szczodrocha33 7 września 2017 01:13
7 września 2017 01:43

Stare grzechy rzucają długie cienie. PRL nie da o sobie zapomnieć jeszcze przez jakiś czas. Każde kolejne pokolenie "sierot po komunizmie" jest głupsze i mniej skuteczne w blokowaniu tworzenia prawdziwych elit. Ale bez walki nie chce odjeść. I dlatego takie uczucie, jakby się brodziło w smole.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @pink-panther 7 września 2017 01:35
7 września 2017 02:53

Totyz tak gadam zawsze, ja juz to kiedys zamiescilem w jednym ze swoich komentarzy na blogu Coryllusa:

Zeby zlikwidowac I Rzeczpospolita trzeba bylo z grubsza 150 lat najazdow, wojen, intryg dyplomatycznych, przekupstw , skrytobojstw, no i przede wszystkim straszliwych zniszczen i grabiezy i wyzucia z wlasnosci obywateli.

II Rzeczpospolita przestala istniec w ciagu dwoch tygodni. I zadne zaklecia i rzewne opowiastki Szeremietiewa tu nic nie pomoga bo takie sa fakty.

Juz sobie wyobrazam to zadecie z jakim obecna wladza bedzie obchodzic w przyszlym roku to stulecie odzyskania niepodleglosci. A moze ktos wstanie i ich glosno, przed kamerami telewizyjnymi zapyta: "Panie i Panowie! A jak dlugo ta niepodleglosc trwala i czym sie skonczyla?"

Powiedzmy sobie otwarcie: nad dolem z wapnem. Najstraszliwsza katastrofa jaka moze spasc na kraj i narod.

Obrobka skrawaniem trwa w Polsce od wielu pokolen, dlatego m. innymi nam sie tak trudno z tego bajzlu wydostac.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @pink-panther 7 września 2017 01:43
7 września 2017 03:04

I jeszcze mi sie przypomnial krazacy w PRL dowcip o tym jak Wiesio Gomulka podsumowal z wlasciwa sobie bystroscia przedwojenna wladze a zarazem splukal w klozecie Polske Ludowa przy pomocy krotkiego i dobitnego stwierdzenia:

"Za sanacji Polska stala nad przepascia. Obecne wykonalismy duzy krok naprzod!"

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @Szczodrocha33 7 września 2017 00:55
7 września 2017 04:34

Dobrze ująłeś sedno. Szeremietiew to hurrapatriota i mitoman, na dodatek po prostu zwykły baran. Wiem co piszę, bo dyskutowałem z nim kiedyś na S24. Przeczytałem te jego bzdury, które zasygnalizowałeś, ręce i nogi opadają. Począwszy od Planu Operacyjnego "Zachód", którego w rzeczywistości nie było, a skończywszy na przegranej rzekomo "wskutek ataku dwóch wrogów". Ten "atak dwóch wrogów" jest potrzebny, wręcz konieczny specjalistom od fałszowania historii - od grobów pobielanych, by ludziom nie nasunęło się proste pytanie: Jak to się stało, że Wojsko Polskie, wcałe nie takie słabe jak nam się wmawia, poniosło tak wielką i tragiczną w skutkach klęskę? W zasadzie już po tygodniu walk było pozamiatane. Z tego powodu również mydli się nam oczy niemieckim Blitzkriegiem - kolejną wrześniową fantasmagorią ku pokrzepieniu serc. Najlepsza jednak jest wymówka usprawiedliwiająca cienką zasłonkę wzdłuż całej granicy na którą przetracono większość najlepszych sił - by się zawczasu nie wycofywać głębiej i nie oddawać terenu Niemcom, bo Londyn i Paryż uznałyby to chęć poddania się, i nie wywiązałyby się z zobowiązań. I tak się nie wywiązały.

Prawda jest taka, że armia rozbudowana kosztem nieprawdopodobnych wyrzeczeń narodu i cierpliwego znoszenia okradania go przez sanacyjny gang została przez tych głupków z Rydzem na czele zwyczajnie zmarnowana. Uwierzyli w brytyjskie gwarancje i obietnicę francuskiego natarcia, więc rozlokowali wojska w taki sposób, by jak najszybciej mogły przejść do ofensywy. Dlatego z pełną świadomością tego co czynią olali regulaminowe długości rubieży obrony na granicy - bo przecież będziemy się króciutko bronić i zaraz atakować! Dlatego odwołali pierwszą mobilizację, nie przygotowali obrony w głębi kraju, ludności do ewakuacji, planów wojny minowej itd. W ogóle nic nie przygotowali ani nie zorganizowali. Stąd gigantyczny chaos. Jedyne co im wyszło to odesłanie Błyskawicy, Burzy i Groma do Anglii.

 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Zadziorny-Mietek 7 września 2017 04:34
7 września 2017 06:17

II Rzeczpospolita byla skazana z gory na zaglade, od momentu powstania w 1918 roku. Wtloczona jak miedzy dwa wielkie mlynskie kamienie, populacja nieco ponad 35 milionow wobec prawie 70 milionow Niemcow i 170 milionow Sowietow. Charakter panstwa - etatystyczny, granice, na skutek bledow dyplomacji rozciagniete do niemozliwosci, wykopanie po Traktacie Ryskim milionow Polakow, wlascicieli ziemskich, przedsiebiorcow, rzemieslnikow, skazanie ich na represje i smierc. Jaki potencjal ludzki utracony na samym starcie.

Warto odnosnie samej wojny obronnej Polski 1939 poczytac znakomite dzielo pulkownika Mariana Porwita "Komentarze do historii polskich dzialan obronnych 1939r." - 3 czesci, wydane w latach 60-ych i 70-ych.

Zolnierz polski na poziomie podstawowym, armia, bil sie generalnie dobrze, lacznie z kadra podoficerska, z generalami jak wiemy roznie bywalo. O Naczelnym Dowodztwie lepiej nie wspominac. Obrona byla chaotyczna bo nie bylo ogolnej koncepcji i strategii tylko ciche liczenie na "sojusznikow". I odwolana mobilizacja tez zrobila swoje. Inna sprawa ze sytuacja byla piekielnie trudna pod wzgledem geopolitycznym.

A Niemcom (tak to chyba zeznal Alfred Jodl w Norymberdze) pod koniec wrzesnia 1939 r. zostalo paliwa na 10 dni operacji. I wcale nie mieli takieg super sprzetu, zwlaszcza broni pancernej i czolgow. Wiecej zyskali umiejetna gra dyplomatyczna i okrazeniem Polski od poludnia. Po wchlonieciu Austrii i Czech oblowili sie niesamowicie.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Zadziorny-Mietek 7 września 2017 04:34
7 września 2017 06:27

Szeremietiew (przypominam to niegdys rowniez minister obrony narodowej) to czlowiek moim zdaniem takiego pokroju jak Antoni Macierewicz. Macierewicz tez ostatnio z okazji jakiejs rocznicy zachecal do patriotyzmu i ofiar. Plomienne przemowienia, tego trzeba sie wystrzegac jak ognia. Pusta retoryka do niczego dobrego nie prowadzi, to tylko ogien nad ktorym inni skwapliwie wieszaja swoj kociolek i warza to co chca uwarzyc. Nic dobrego z tego dla narodu nie wyjdzie.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther
7 września 2017 07:20

Bardzo dobra synteza przeczyn historycznie ciągłej wyrwy między społeczeństwem a politycznymi elitami 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther
7 września 2017 08:33

Problem polega na tym, że każdego polityka, wojskowego, urzędnika, jeśli nie jest mocno osadzony na rodzinnej ziemi  w rodzinnym majątku, da się przekupić. Te nasze elity polityczno-wojskowe II RP to byli w sumie gołodupcy do wynajęcia i dawali się wynajmować tym, którzy mieli kasę. Przecież za tą polityczną fasadą tworzoną przez Rydza, Kasprzyckiego, Grabowskiego, Prystora, Becka stała grupa mniej znanych a wpływowych ludzi powiązanych z kapitałem międzynarodowym i lożami. Przypomnę kilka nazwisk - Henryk Rewkiewicz, Aleksander Lednicki, rodzina Toeplitzów. Za nimi szła cała banda urzędników ministerialnych pracujących de facto na dwa fronty - dla państwa i dla swoich tajnych pryncypałów.

Te mechanizmy korupcyjne pięknie są opisane w "Stenogramach Anny Jambor".

Trzeba pamiętać też o roli Wielkiej Brytanii, która od zakończenia I wojny praktycznie parła do drugiej, wymuszając na sojusznikach tworzenie rozwiązań politycznych dla Polski, które stały się zarzewiem niegasnących konfliktów.

Oczywiście szkoda wielka, że nie ma takich mechanizów, które by pozwoliły dojść do władzy takim ludziom jak Korwin-Milewski, czy ksiądz Bliziński.

zaloguj się by móc komentować

elzbieta @pink-panther
7 września 2017 09:55

Bardzo ciekawe i plastyczne przedstawienie czesci historii Polski porzez porownanie do Hiszpanii i Czech. W ten sposob, poprzez porownanie, dokladnie widac jaki poziom myslenia panstwowotworczego reprezentowali legionisci.

Wczoraj czytalam z czeskiego numeru Szkoly Nawigatorow wspomnienia Masaryka i Svobody - polecam ten numer jako cenne uzupelnienie Pani pracy!

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

bendix @Szczodrocha33 7 września 2017 00:55
7 września 2017 11:21

Dlaczeo twierdzisz że gdyby II RP się odrodziła w granicach przedrozbiorowych to wojny by nie było?

zaloguj się by móc komentować

betacool @pink-panther 7 września 2017 01:35
7 września 2017 11:22

Właśnie siadłem do pisania o pewnych wspomnieniach i to jest jota w jota to co zawarła Pani we wpisie o kontynuacji II RP w PRLU. 

Na temat tej lektury zamieszczę co najmniej dwa wpisy. Drugi będzie sporymi obszarami nawiązywał do Pani tekstu o strajk ach w Baku i o Rytszyldach, choć będzie dotyczył zupełnie innego obszaru Rosji.

Bardzo to fajne, bo potwierdza, że ten nasz Nawigatorski Uniwersytet jednak działa i poszczególne fragmenty (wpisy) zaczynają się składać w większe obrazy. 

 

 

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @pink-panther 6 września 2017 23:05
7 września 2017 12:09

Więc pretensje za granice w jakich II Rzeczpospolita powstała należy mieć do kajzera Wilhelma bowiem już w  XIX wieku koszmary nowego porządku trapiły koronowane głowy a o utrapieniu niemieckiego monarchy pisało liberalne czasopismo angielskojęzyczne PRAWDA w bożonarodzeniowym wydaniu  z roku 1890.

Więcej do problematyki w załączonym linku po niemiecku

Link do tekstu odnośnie mapy  po angielsku i niemieckim tłumaczeniem, z broszury która była wydana w latach dwudziestych minionego wieku. 

Przepraszam, że sam nie przedstawiam co stoi w broszurze ale linki wylądowały u mnie w rubryce: Ważne !!! do przeczytania!? Jeszcze nie przysiadłem do lektury ale chętnie się dzielę ciekawostkami z sieci.

A tu, Dzięki PINK PANTHER, jest okazja wrzucić dla poszukujących z azymutem na TRUTH jeszcze jedną kość do obgryzienia. Zapewne kilka osób z dobrą znajomością języka angielskiego lub niemieckiego będzie miało ochotę poszperać w linkach ;).

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Szczodrocha33 7 września 2017 02:53
7 września 2017 12:43

Brutalne, co Pan napisał, ale dramatycznie prawdziwe. Stąd takie swary były po wojnie w Londynie. Nie mówiąc o swarach w czasie wojny. Zostali rozegrani jak małe dzieci.

Ja ich nie chcę oskarżać. Mieli dobre chęci. Ale dobrymi chęciami -wiadomo-piekło jest wybrukowane.
Teraz mamy wątpliwy przywilej, żeby sobie to wszystko na spokojnie przemyśleć, informacje pozbierać i poukładać "w innym porządku" i w innym "oświetleniu". Nie można oskarżać II RP za to, że istaniała i była niedoskonała po 2 a właściwie 3 wiekach "obróbki". Ale oni w zasadzie robili tę "wolną Polskę" w nawiązaniu do najgorszych tradycji rewolucji francuskiej: "Legiony" - oczywiście Dąbrowskiego i nie mówmy o Santo Domingo, hymn, oczywiście - generał Dąbrowski i "dał nam przykład Bonaparte". Zgroza. Tysiącletnie państwo sięgnęło tradycją do zaledwie 150 lat - i do wszystkiego,co walczyło z Wiarą Katolicką. Kościół był zaledwie tolerowany na zasadzie, że "ciemny lud chodzi do kościoła, a rektruta potrzeba". Jako koncepcja państwa była to operetka, która skończyła się rzeźnią i dołami z wapnem.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Szczodrocha33 7 września 2017 03:04
7 września 2017 12:47

Wiesio Gomułka był niezastąpiony. Jeszcze docenimy jego przebłyski "geniuszu":))) Na początek: pozwolił (niechętnie) rozwiązać kołchozy i chłopy poszły na swoje, wypuścił niedobitki AK i "kleru" z więzień. Realista-komunista ale i "swój honor miał". Nie zapomniał, kto go przetrzymywał w tajnym więzieniu w Miedzeszynie parę lat. I dlatego jest takim "czarnym ludem". Tak jakby był "jedynym złym komunistą". Bo Minc z Bierutem i Bermanem to byli "antyfaszyści":)))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Zadziorny-Mietek 7 września 2017 04:34
7 września 2017 12:52

To prawda. Armia została zmarnowana. Ale właśnie piszę: to byli amatorzy. Jacyś przyuczeni malarze artystyczni i inni "awansowani w boju". Pułkownicy po jednej potyczce i z wojskiem wystarczającym na drużynę albo inny pluton. No i kiedy mi wyskoczył ten Generał Latinik z Akademii Sztabu Generalnego, którego tak obgryzali po kostkach, to zrozumiałam, że oni mieli jakieś poważne problemy natury emocjonalnej chyba. Takich fachowców było więcej. Poupychali ich po "zielonych garnozonach" a sami się wzięli za "wielką politykę". I baletniczki.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 7 września 2017 07:20
7 września 2017 12:58

Bardzo dziękuję za bardzo miłe słowa na wyrost. Niewątpliwie jest rzeczą pożyteczną zwrócić uwagę na fakt, że jakoś elity poliyczne w tych stronach zupełnie nie potrzebują pytać się Narodu, co mają robić. Same wszystko wiedzą najlepiej. Naród niech tylko się zachwyca albo cicho siedzi, kiedy jest strzyżony. Moja spiskowa teoria dziejów jest taka, że po wejściu (nielegalnym) Wettyna na tron - dokonał on "wymiany elit" wsadzając i bogacąc Prusactwo i innych "hugenotów zagranicznych" na urzędy i żeniąc ich z polskimi protestanckimi rodami. To już była faza rozbiorów, ale przecież masoneria zakolegowana z komunistami - nie przyzna się do tego. Dlatego tak trzymają etaty na uczelniach humanistycznych. Potem przychodzi jeden ks. profesor GUZ czy profesor Kucharczyk - i rozwalają im całą "narrację". Jednak jest nad nami opieka Boska. PS. To jest efekt opóźniony przeczytania I tomu "Socjalizm i śmierć' i wspomnień tego Księdza, co był kapelanem w Belwederze:)))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 7 września 2017 08:33
7 września 2017 13:07

Wielkie dzięki za bezcenne uzupełnienie. II RP była "wypadkiem przy pracy" w Wersalu, ku wielkiemu żalowi Wielkiej Brytanii i Francji. Kaprysem Amerykanina, który czuł się zobowiązany wobec mega-gwiazdy USA - Paderewskiego, podobno lożysty, co ułatwiało decyzję. Projekt był z założenia "tymczasowy", bo "rewolucja" sponsorowana przez banki miała iść na Zachód. I poszła, ale w 1939 r. Nie jest przypadkiem, że następny prezydent USA - lekką ręką oddał 51% terytorium sojusznika czasu wojny i państwa chrześcijańskiego - na oczywistą masakrę w rękach komunistów. To było świadome i celowe a opowieści, że "Churchill był przeciw" można włożyć między bajki.

Uwagi dotyczące "zdolności pieniądza w polityce" są jak najbardziej słuszne. Ale mam wrażenie, że ich bardziej zgubiła pycha i próżność, niż umiłowanie pieniądza. Oni biedowali w młodości i całkiem im wystarczył znakomity poziom życia na urzędach za to w atmosferze balang i kabaretów, którymi żyli w młodości. Taka "bohema 2.0". Te "drugie żony" (Mościcki ożenił się z żoną własnego adiutanta czy innego sektretarza) i tak dalej, mogły być właśnie podsuwane przez "drugi rząd w cieniu", który pociągał za sznurki. A całe odium spadło na nich. Aż mi ich szkoda. I szkoda nas wszystkich.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @elzbieta 7 września 2017 09:55
7 września 2017 13:12

Bardzo dziękuję za dobre słowo i za przypomnienie wspomnień Masaryka i Svobody. Ja ich nie lubię, ale muszę oddać sprawiedliwość, że "lepiej grali w te klocki". Oczywiście wiemy, że mieli "łatwiej": państwo w jedym zaborze, tylko jeden wróg, wszyscy lożyści albo inni protestanci, od początku poparcie "kręgów USA" ale i sympatyczne układy z Rosją - żyć nie umierać. Nasi mieli trudniej, ale powinni byli przynajmniej pomyśleć o "ograniczeniu kosztów ludzkich". Ale oni się napawali swoją szlachetnością i jednym zwycięstwem, które trafiło się dzięki zdobyciu jednej radiostacji. To był chyba za duży skok od konspirowania w warunkach niepewności do nieograniczonej władzy i luksusów, jakich na oczy nie widzieli. Myślę o socjalistach terrorystach:)))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @betacool 7 września 2017 11:22
7 września 2017 13:13

Bardzo się cieszę, że to się wszystko tak rozwija czy raczej układa jak mozaika. Bardzo wiele się uczę w Szkole Nawigatorów i w bardzo przyjemny sposób. W dodatku - w dobrym towarzystwie:)))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @saturn-9 7 września 2017 12:09
7 września 2017 13:19

Bardzo dziękuję za te wszystkie linki i za dobre słowo. Oraz za cenne uzupełnienie informacyjne, że "różne warianty graniczne II RP" to wielkie imperia obmyślały nam dużo wcześniej:))) Całe szczęście, że wszystko w rękach Boskich a nie -kajzerowskich.
Przyznam, że kiedy tak myślę o naszych klęskach i krzywdach naszych Przodków, to jednak widzę, że ci, co podnieśli rękę na I RP - i to tak zdradliwie - czyli rody: Hohenzollernów, Romanowych i Habsburgów - zostały wymiecione nagle i nieoczekiwanie w sytuacji, gdy dysponowały niewyobrażalną potęgą. Kara Boska istnieje, chociaż wielu chciałoby o tym zapomnieć.  Dlatego jestem dobrej myśli:))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @pink-panther
7 września 2017 14:07

Dla uatrakcyjnienia tekstu link do filmiku o wkroczeniu wojsk generała Franco do Madrytu. Rzadkość wielka.

 

https://www.youtube.com/watch?v=xIB8uJlGdVY

zaloguj się by móc komentować

sigma1830 @pink-panther
7 września 2017 14:57

Aleś temat ruszyła, Pantero;) Brawo!

Mieliśmy bardzo dobre wojsko i Stalin o tym doskonale wiedział. I wygląda na to, ze obawiał się, że Szwaby dostaną  w dupę. W koncu Hitler go długo dręczył, zeby wreszcie ruszył się, co uczynił dopiero 17 września, jak było po śliwkach.

Przecież nasze wojska to były wojska typowo manewrowe: kawaleria, artyleria konna, lekkie tanki. Wystawiono je na rzeź kurczowym trzymaniem ich na linii frontu. Za to w wojnie manewrowej dałyby Niemcom w kość.

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 7 września 2017 01:40
7 września 2017 16:03

Kiedy ta cala banda darmozjadow i pasozytow nazywana "nasza waadza"  albo  "systemem" przez dziesiatki lat tylko tym sie zajmowala i nadal zajmuje... kreca sie w kolko... sciemniaja... Sakiewicz "spiera sie" ze swoimi kolegami...

... a reszta w tym czasie odwala  PRYWATE naszym kosztem i zwyczajnie KRADNIE... i "4 waadza"  w przekaziorach tylko to uwiarygadnia  tworzac  nieprawdopodobny  zamet,  chaos... ostatnio wrzucajac falszywe informacje - te cale "fejki"...

... przeciez to jest zwyczajny bandytyzm... i tak to trzeba nazwac... PRZEKAZIORY biora udzial w tym  bandytyzmie i  okradaniu narodu  !!!    Im sie wszystkim tam we lbach poprzewracalo  !!! 

zaloguj się by móc komentować

elzbieta @pink-panther
7 września 2017 16:08

... po obejrzeniu filmiku Entrada Nationales w Madrycie pomyslalam, ze  taka Enrtada powinna sie odbyc po Powstaniu Warszawskim i wygonieniu Niemcow i Bolszewikow...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 7 września 2017 13:07
7 września 2017 16:18

Kreuger do Polski przyjechał z budżetem 2 mln dolarów na porękawiczne za załatwienie monopolu zapałczanego. Z jakim budżetem przyjeżdżali inni? Przecież wszystkie te gałęzie przemysłu, które przynosiły zysk i to nie mały, zostały oddane w pacht kapitałowi bankierskiemu. Polska była wielkim eksporterem nabojów karabinowych. Tam musiały odchodzić niezłe numery. Tak więc Adria, zabawy, hulanki swoją drogą a pilnowanie interesów swoją. Jak nie oni pilnowali, to ich żony raczej tak.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Zadziorny-Mietek 7 września 2017 04:34
7 września 2017 16:53

Nie daj Boze...

... bo i tym razem bedzie to samo...  nam nie jest potrzebna taka armia... jak to wyje Sakiewicz - pol biliona zlotych  !!!   Chyba ich pogielo w "chinskie 8"  tych cymbalow od Macierewicza  !!! 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 7 września 2017 16:18
7 września 2017 17:56

Właśnie jeden pan mi napisał, że przecież II RP sprzedawała broń do Republiki Hiszpańskiej. A ja sobie przypomniałam arcydzieło literatury faktu autorstwa niejakiego pana Marka Łuszczyny (tego od "polskich obozów koncentracyjnych"), który popełnił książkę "Igły", w której z niewiadomych powodów umieścił niejaką Marię Malwinę Gertler, która miała być "Polką" ( chociaż wg angielskiej wiki jej tatko nazywał się Ferenc Józef Gertler a Brytyjczycy pisali o niej "Żydówka węgierska lub polska" ), i która wyjechała w 1935 r. do Londynu. Wyszła za mąż w 1938 r. za angielskiego hrabiego spłukanego całkiem za 1000 funtów lapówki, danej przez jej kochanka. Którym okazał się niejaki Edward Stanisław Weisblatt "bogaty handlarz bronią, który dorobił się na dostawach broni dla Republiki Hiszpańskiej". Pani Malwina, lady Effingham (mężowi było Mowbray Howard szósty hrabia Effingham") jako "Mancie Howard"  bywała w londyńskim towarzystwie a po Londynie poruszała się jakąś brązową luksusową limuzyną, podarowaną przez kochanka Weisblatta. Brytyjskie służby capnęły ją w 1941 r. do ciupy z podejrzenia o szpiegowanie na rzecz ZSRR, bo ten Weisblatt okazał się sowieckim agentem. Jeśli w grze było kilkanaście czołgłów, które oficjalnie zostały na konosamentach zapisane "na Chiny" albo inną "Portugalię", to rzeczywiście musiało być w II RP bardzo wesoło w pewnych kręgach. Zabawa była gorąca ale bardzo krótka i skończyła się dość masakrycznie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @sigma1830 7 września 2017 14:57
7 września 2017 17:59

Dzięki wielkie za pochwałę:))) Na wojsku się nie znam, ale smuciła mnie zawsze ta "filtracja w Rumunii", gdzie jedni byli z niejasnych powodów "internowani" a inni błyskawicznie przewożeni przy pomocy ambasady brytyjskiej - na Bliski Wschód, jak książę Giedroyć na ten przykład. Nie wiem,kto przewoził generała Sikorskiego, ale on też miał "drogę szybkiego ruchu". No i potem te "obozy dla sanacyjnych oficerów" we Francji i na Wyspie Węży. Ileś samobójstw, śledztwa na temat treści gazetek. A kraj ginął.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther 7 września 2017 12:58
7 września 2017 18:00

Nie jestem pewien, czy tylko Vettinowie byli tu winni. Zauważ, że Polak (w sensie etnicznym) to od setek lat raczej nie był mieszczanin, rzadko kiedy rzemieślnik. W miastach mieszkała głownie ludność napływowa, ze swoimi elitami, podczas gdy polskie elity trudniły się rolnictwem raczej. Żartobliwe swierdzenie, że jeśli ktoś pochodzi z XIX inteligencji, to jest Niemcem, albo Żydem nie zdewaluowało się specjalnie do dziś. Stąd historyczna sepracja elit miejskich od wiejskich i brak wzajemnego zrozumienia. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 7 września 2017 16:03
7 września 2017 18:01

To pan redaktor Michalkiewicz mówi, że III RP jest powtórką "eksperymentu II RP", czy jakoś podobnie. Więc z jednej strony tworzenie "kultów jednostek" a z drugiej - niech się naród słucha i nie podskakuje, bo się naród ogłosi "ruskim agentem":)))) Ja już się nie denerwuję tymi "powtórkami z rozrywki". Myślę, że większość ludzi też podchodzi do tego z dystansem, ciesząc się z tego, co jest.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @elzbieta 7 września 2017 16:08
7 września 2017 18:04

Tak właśnie miało być. Niestety, jedyne co nam zostało to sowieckie kroniki z  "entuzjastycznego powitania wojsk polskich" przez miejscową ludność - w Lublinie w 1944. Ale i tak ludzie się cieszyli, bo to co wyprawiali przez 5-6 lat Niemcy, to przechodziło ludzkie pojęcie. Tak mamy: cieszymy się , że nie jest "jeszcze gorzej".  Cudzoziemcy się dziwią, dlaczego Polacy na ulicy się nie uśmiechają:)))

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther
7 września 2017 18:10

Tekst świetny. Dziękuję. A co do rządów przedwojennych to nawet ich propaganda była podobna. Pamiętam taki przedruk artykułuprzedwojennej gazety o ZSRR (nie pamiętam już niestety tytułu): zdjęcie Mińska pod rządami sowieckimi - brud, zdechłe psy, głodni ludzie na ulicach. I pod tym podpis: "Nędza pod rządami bolszewików. U nas jest jednak lepiej." Tylko na takie porównania mogli się zdobyć, żeby zatrzeć własną niekompetencję. Ta sama stara śpiewka: cieszcie się ludzie, bo w Rosji jest gorzej. Jasne, że gorzej, tylko co z tego?

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 7 września 2017 12:52
7 września 2017 18:17

Nooo... dzisiaj tez zajmuja sie "fahofcy"...

... wice  Kownacki... oczywiscie oszust Sakiewicz... no i o maly wlos zajmowalby sie Misiewicz... i 20-letni  Mundus z zza Wielkiej  Wody !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 7 września 2017 13:12
7 września 2017 18:30

Tak...

... ta prymitywna cholota po prostu zglupiala od tych luksusow.  Dzisiaj tez mamy bardzo wiele takich przykladow... braku godnosci... honoru... zwyklej przyzwoitosci...  kret Kurski... "misiek Kaminski... Rychard Czarnecki... Marcinkiewicz Kazimierz... przewijajacy pieluszki  Ziobro w tvn... i reszta tego planktonu... o Tarczynskim, Kowalu, Migalskim i calej etycznej i moralnej bandzie zaprzancow od Sakiewicza  juz nie wspominajac !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @elzbieta 7 września 2017 16:08
7 września 2017 18:45

... a my dzisiaj musimy "udowadniac", ze PW '44 to nie to samo co PwG '43...

... i pana Trump'a naszego "sojusznika" z wdziecznosci, za wygloszenie paru "slow prawdy historycznej"... i JP Morgana do Polski sciagac !!!

To dopiero jest "mistrzostwo swiata" w uprawianiu polityki przez DZ  !!!

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 7 września 2017 18:10
7 września 2017 18:52

Dzięki za dobre słowo:))) Historii II RP musimy się dopiero zacząć uczyć. Do 1989 r. przekaz był czarny i niepełny a obecnie też wybrano jednen, dwa wątki i kilka osób "do czczenia" i to też jest propaganda. Brak spokojnej, zdystansowanej analizy rzeczywistości, A kto nie zna swojej historii podobno musi ją przeżywać na nowo.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @pink-panther 7 września 2017 18:52
7 września 2017 19:26

Druga Rzeczpospolita przetrwała tylko dwadzieścia lat, bo u jej spodu leżał potworny kompromis waadzy z kierownikami synagogi i ukrywającego się pod maską nowoczesności pogańskiego Cesarstwa Rzymskiego. Absolutnie nikt nie zgodziłby się na odtworzenie przedrozbiorowego królestwa katolickiego z królem z Bożej łaski. Tak zwany przyjaciel Polski Tomasz Woodrow Wilson odrzucił wszystkie prośby cesarza i króla Karola o rozpoczęcie rozmów pokojowych, bo nie chciał dyskutować z kimkolwiek, kto uważał się za władcę z nadania Bożego. Jak więc w takich okolicznościach można było mówić o odtworzeniu dawnej Polski?

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Paris 7 września 2017 18:30
7 września 2017 19:28

Tego Tarczynskiego to mam nadzieje ze Kaczynski w koncu wyrzuci, to naprawde wyjatkowy glupek. Migalski jest szmaciarz ale przynajmniej inteligentny.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-laskowski 7 września 2017 19:26
7 września 2017 19:56

Prezydent Wilson nie był przyjacielem Polski natomiast był wielbicielem talentu Paderewskiego, wobec którego miał dług honorowy z dawnych lat. Nie sądzę, aby ktokolwiek przypuszczał, że Polska przetrwa choćby te 20 lat, które przetrwała. Dlatego lekką ręką "dali Polskę" - ale pod takimi warunkami, które ją obrażały. Natomiast prezydent amerykański nie miał zobowiązań wobec Polski a wtedy bardziej niż dzisiaj wszyscy wiedzieli, jaki jest stosunek amerykańskich elit do katolików a do katolickich królów zwłaszcza. Natomiast polscy patrioci, którzy "łapali" władzę w 1918 r. zapomnieli, że władzę mają sprawować nad katolickim (i częściowo prawosławnym) narodem.  "Eugeniczni ministrowie zdrowia" i największe "towarzystwo eugeniczne" na świecie - to jest symbol II RP. Coś zdecydowanie anty-katolickiego.
A jeśli II RP chciała nazywać się  POLSKĄ, to miała obowiązek nawiązywać do swoich prawnych i historycznych fundamentów: czyli do zakwestionowania legalności rozbiorów. Ale tego nie zrobiono. Dziwne. Z kim oni mieli "kompromisy" to ja nie wiem. We wszystkich krajach Europy Wschodniej, z Imperium Romanowych włącznie, były instalowane tajne organizacje rewolucyjne, zdecydowanie - antyklerykalne. I one były "uruchamiane" zależnie od potrzeb tego, kto to finansował. Tak jak dzisiaj Soros. W polskich warunkach, jak pisze Coryllus w swojej książce, bez kuszenia "niepodległością" nikt nie chciał "się zapisywać" do tych organizacji. Skoro "niepodległość" była jedynie pretekstem, to tak też była potem traktowana: lekko i bez wielkiej troski.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 7 września 2017 18:30
7 września 2017 19:57

Ja nie mam cierpliwości nawet do słuchania o tych wszystkich ludziach. Oni są bardzo przewidywalni:)))

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @pink-panther 7 września 2017 14:07
7 września 2017 20:13

Trzy uwagi

  1. Pewnym błędem jest pominięcie ruch karlistów który odegrał role w XIX  wieku oraz w czasie wojny domowej. Hiszpania to emanacja królestwa katolickiego jego pierwszy upadek to wyrodzenie się biologiczne panującej dynastii. Imperium w chwili triumfu miało zdegenerowany dom panujący a jego podpora czyli arystokracja nie dała rady w utrzymani chwały korony. Wojna o sukcesje hiszpańską dała zapaść. Gdy po wojnach napoleońskich próbowano odbudowy wyszedł problem legalność następcy i stąd mamy wojny karlistowskie. To jest też dziedzictwo pamięci  jakie wpłynęło na całe społeczeństwo jak i na Franco. Tutaj trzeba wspomnieć że Baskowie to ostoja ruch karlistowskiego i w czasie wojny ci z Navarry i Alavyi   zasili szeregi   Requetés.

Na koniec to Franco chcąc zabezpieczyć swój kraj tak niefortunnie wybiera na tron Juana Carlosa I   o jak przekornie brzmi jego dewiza  Z Bożej łaski król Hiszpanii.

Hiszpanie w XX wieku zawiódł zatem dom panujący a potem w latach 60 i 70 hierarchia kościelna.

 2. Czechy – rola księdza Jana Šrámka jest do ustalenia. Ten Morawianin ładnie wpisał się w zdemaskowani Masaryka i jego agitacji anykościelnej jaszcze za czasów CK. Ale czy potem nie był on pewna nieświadomą zasłoną dla ateizacji Czech a raczej bardziej Moraw. Bo czyż nuncjusz apostolski nie wyjechłą z Pragi gdy na zamku podniesiono sztandar  husycki z kielichem.  Jeżeli mamy o kimś mów to bardziej o ks. Hlince który zabezpieczył Słowaków przed czechizacją.   Czy zatem ks Jan  nie pełnił roli poczciwego durnia który nie świdomie przyłożył ręki do pracy wrogiej swemu narodowi. Mów się o nim w Czechach - mistrz kompromisu – no cóż z panami z loży nie zawiera się kompromisów.

3. Marszałek Rydz – tutaj też mam inne spojrzenie.

Najpierw przywołam notki z salonu 24

https://www.salon24.pl/u/akula/805708,amerykanski-historyk-o-rozgrywce-przed-wybuchem-ii-w-s  oraz część druga  https://www.salon24.pl/u/akula/806272,amerykanski-historyk-o-rozgrywce-cz-2-czyli-poznaj-cele-hegemona-ministrze

Jest to inne spojrzenie na problem z lat 30.

Zatem  można rzec że ekipa sanacyjna dostała pewne zabezpieczenie i gwarancje a ci którzy mogli świadczyć o tych gwarancjach przetrzymano  Rumuni. Sam powrót marszałka i jego pożegnania na dworcu w Budapeszcie przez regenta oraz te miesiące więzienie w szafie mogą mieć związek z tymi gwarancjami. Pani marszałkowa to tylko sprzątanie resztek.

Dobry dowódca frontu południowego z czasów wojny z bolszewikami nagle stał się taki bezradny.

II RP i jej zagłada chyba jeszcze czeka na inne odczytanie.

I taka drobnostka republikanie z Hiszpanie za złoto kupowali u nas stare czołgi, ale i nowe ckm wz 30.  A jak nas wspomagali sojusznicy przed wrześniem o to na inny czas.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 7 września 2017 17:56
7 września 2017 20:17

Super, nie znałam tej historii. Kto był kuty na 4 łapy, to zdążył się wycofać na z góry upatrzone pozycje, uprzednio przerzucając aktywa do bezpieczniejszych miejsc.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Nieobyty 7 września 2017 20:13
7 września 2017 21:28

Šrámka

Wielkie dzięki za rozwinięcie tematu. Ja chciałam tylko pokazać panoramę polityczną w roku 1939 r. i porównać style uprawiania polityki.  A i tak wyszło trochę dużo.
Co do karlistów, to nie ma między nami niezgody. Karliści walczyli wspólnie z falangistami i oddziałami marokańskimi pod jednym dowództwem. Podobno stanowili jedną trzecią. Wewnętrzne problemy dynastyczne Hiszpanii zawsze są wywlekane aby odwracać uwagę od faktu, że katolicka Hiszpania była obiektem nieustannej agresji ze strony protestanckiej Anglii od czasów Elżbiety I a potem agresja "przeszła w spadku" na nowy podmiot; USA. Sposób rządzenia w Hiszpanii jakoś tam ewoluował, ale zapewne inna byłaby sytuacja polityczna Hiszpanii, gdyby USA nie napadały na Filipiny i Kubę albo gdyby "jakiś ktoś" nie finansował kółek anarchistycznych i ich nie dozbrajał.
Powstanie przeciwko Republice nie zostało wywołane przez karlistów, bo oni nie mieli takiej siły. Armia niechętnie, ale podjęła się tego zadania, bo była świadoma, że anarchia jest sterowana odgórnie w stronę czegoś na kształt "rewolucji październikowej".

Mam bardzo organiczone zaufanie do ocen amerykańskich historyków spraw związanych z Europą Centralną i Wschodnią. Byli uwikłani we współpracę gospodarczą z Niemcami przed wojną, w czasie wojny i po wojnie, nie mówiąc o tym, że ewidentnie działali wobec legalnego rządu polskiego na uchodźtwie, jaki on tam był - jako faktyczny - wróg. To dotyczy zresztą historyków angielskich. Przez wiele lat legioniści w rządzie byli dla nich "faszystami" i robili wszystko aby podpierać ukraińskich separatystów, nie mówiąc o "lewicy laickiej" czyli - tych wszystkich eugeników.


Notka jest o całym tym środowisku, którego nieszczęsny marszałek Rydz Śmigły - był symbolem i przynajmniej formalnie - liderem. Nie był nim. Rządziła koteria, którą rozgrywał prezydent Mościcki, człowiek bardzo inteligentny, który jednak jakiś czas żył i pracował w Anglii.

Co do księdza Šrámka, to zgadzam się, że jego rola z punktu widzenia Kościoła Katolickiego - jest do ustalenia. Ja tylko zasygnalizowałam jego istnienie i działalność jako symbol - ciągłości państwowości czeskiej czy czechosłowackiej. Oni też się kłócili. W 1942 Osuski opuścił rząd Benesza i wyjechał do USA.  Ksiądz Šrámek większość swego dorosłego życia przeżył w Imperium Habsburgów jako umiarkowany polityk katolicki działający wedle zasad encyklik papieskich, próbując ograniczać wpływy rewolucyjne wśród robotników. Potem sytuacja stała się dynamiczna a on mógł stać z boku lub uprawiać "szorstką przyjaźń" z Masarykiem i potem z Beneszem. Zapłacił za to śmiercią w komunistycznym więzieniu po 8 latach internowania. Kościół katolicki w Czechosłowacji (czyli głównie w Słowacji) w roku 1950 został zlikwidowany do zera. Czy stałoby się inaczej, gdyby ksiądz Šrámek NIE uprawiał polityki? Nie wiem. Wszystko działo się przed soborem Watykańskim II i ewentualne błędy nie dotyczyły doktryny. Powoływanie się na Husa przez "lożystów" miało głównie antyniemiecki wydźwięk w ich polityce. Na tamtym etapie to Niemcy (i Austria) były największym wrogiem w ich oczach a nie Kościół Katolicki.  Ksiądz Šrámek przeżył młodszego Masaryka (Jana), który wyleciał z zamkniętego okna. Czyli chyba nawet flirty Benesza ze Stalinem w Moskwie  nie na wiele się przydały. Jedyny skutek był taki, że Benesz odciął się od osamotnionej i tak Polski.

zaloguj się by móc komentować

Paris @ewa-rembikowska 7 września 2017 20:17
7 września 2017 21:38

Tak jak corunia, "dziedziczka" Kulczykowa tez juz ponoc aktywa po tatusiu wywiozla w walizce do bezpieczniejszych miejsc.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 7 września 2017 20:17
7 września 2017 21:43

W polskich bazach danych nie ma chyba nic na temat tego Weisblatta handlarza bronią. Ale co my się czepiamy Weisblatta, skoro generał Michał Żymierski ps. Rola członek "Strzelca" i Legionista z Krakowa dostał zarzut o przkręty na gaz-maskach na kwotę 150 tysięcy dolarów i dostał w 1927 r. 5 lat ciężkiego więzienia. Po odbyciu kary zmył się do Francji (gdzie studiował w latach 1922-1923  we francuskiej Wyższej Szkole Wojennej) i - wstąpił do Komunistycznej Partii Francji a potem podobno nawet dopuścił się zdrady gównej i dostarczał informacji o sytuacji armii polskiej do NKWD. Oczywiście na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą, a on mógł być skazany bo nie poparł Piłsudskiego w zamachu majowym. Ale kolaboracja z NKWD to trochę przesadna forma wyrażania poczucia krzywdy. No i jednak chyba sąd nie pracował na sfabrykowanych dowodach. Klimat musiał być ciekawy, jakkolwiek zapewne tylko w najwyższych kręgach i w tej części "amatorskiej".  To nie było zjawisko powszechne w armii, która zachowała się w 1939 r. nad wyraz godnie.

zaloguj się by móc komentować

elpicador @Zadziorny-Mietek 7 września 2017 04:34
7 września 2017 21:50

Dokładnie. Jak rząd ogłosił mobilizację, to mój dziadek i wszyscy mężczyźni z ulicy Brzozowej w Bydgoszy poszli się zgłosić. Kilka godzin później wszyscy byli z powrotem w domach bo nie było ani mundurów ani broni. Co gorsza, w Bydgoszczy wszyscy wiedzieli, że wielu Niemców mieszkających w mieście udawało się na Fordon(dzisiaj dzielnica Bydgoszczy)  żeby ćwiczyło strzelanie. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 7 września 2017 21:43
7 września 2017 21:57

Nie przeszkodziło mu to a nawet pewnie pomogło zostać marszałkiem w Polsce Ludowej i piastować najważniejsze urzędy w komunistycznych władzach. Miał intuicję i wiedział na kogo postawić. Dożyło mu się prawie do 100 lat.

Jednakże ci prawdziwi handlarze bronią rozgłosu unikali jak ognia. A konosamentów - z których można by się dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy - nikt nie archiwizował na dłużej niż na kilka lat.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @pink-panther 7 września 2017 19:56
7 września 2017 22:11

Skoro tak, to Polska nadal tkwi pod zaborami, a pierwszą decyzją Sejmu, który zbierze się pod przewodnictwem króla, musi być uznanie traktatów rozbiorowych za nieważne ex tunc.

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @pink-panther 7 września 2017 21:28
7 września 2017 22:49

Pewne niezrozumienie – gen Franco popierają karliści którzy są już prawnukami tych którzy się opowiedzieli za sukcesją do tronu  Karola, infanta Hiszpanii, hrabiego Molina. Zatem III wojny karlistowskie czyli wojny domowe dały podglebie podziału Hiszpanii. Ci tradycjonaliści walczyli bez mała przez 100   lat zbrojnie i piórem z zwolennikami republikanizmu.  

To też osłabiało tron panujący który musiał tolerować republikanów jak wrogów swojego wroga. Ta tradycja wojen karlistowskich  i podziału społeczeństwa wpływała też na Franco.

I to jest mój główny zarzut że pomija się tak długotrwale przygotowanie  społeczeństwa  Hiszpanii w XIX wieku do piekła wojny domowej.

 

Co do roli ks Jana – cóż dla mnie to taki Pieronek tyle że pełniący funkcje w rządzie.

Fakt jeszcze chyba w Wiedniu sparterował demagogiczne wywody Masaryka o roli kościoła no ale to był inne czasy przysięga antymodernistyczna coś znaczyła. Czechosłowacja po I wojnie to jedno wielkie pole inżynierii społecznej  - dyscyplinowani Niemcy którzy nagle byli w innym kraju, Morawianie którzy po latach marchii są przyłączani do Pragi i podani obróbce przez sekularyzacje, oszukani Słowacy i Rusini gdzie – zrozumiano że madziaryzacja wywołała opór ale lepiej był być Górnym Węgrami niż kolonią dla Bohemii.

Zatem nie mówmy o ciągłości państwowości czechosłowackiej ale ciągłości  projektu społecznego  odbudowa w formie grupy rekonstrukcyjnej praskiego rynku niewolników słowiańskich.  

 

Znamy wersje sowiecką o Pańskiej Polszy, oceny II RP oficjalną doby PRL  i ukrytą nią fascynację. Mamy dziś demaskatorskie [a raczej zamulająco mataczące] oceny Zychowicza. Wolno i przywołać oceny Anglosasów tym bardzie że hasło „Anglia nas zdradziła” jest prawdziwe.  Nakładam na to  opis Cata Mackiewicza z jego wspomnień w tym o prezydencie i marszałku Rydzu.

I szukam odpowiedzi na pytanie co tam jest jeszcze – bo zagłada elit narodowych wykonana  rękami wrogów  i sojuszników nie wzięła się znikąd.  Po co Rydz wraca do kraju przecież już w 1940 elity III Rzeszy wiedzą że wojna jest przegrana.

I tych pytań jest coraz więcej np. jedno z nich – Czy bazując na danych nie przygotowano do 1940 dużego wsparcia  potencjału militarnego i dlatego wojna wypadła w 39? Kto zatem nas wystawił stronie niemieckiej a nam odciął kanały informacyjne.    

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Nieobyty 7 września 2017 22:49
8 września 2017 00:22

Zatem nie mówmy o ciągłości państwowości czechosłowackiej ale ciągłości  projektu społecznego  odbudowa w formie grupy rekonstrukcyjnej praskiego rynku niewolników słowiańskich.

Lubię pytania zakończone kropką.

Też to czynię ?!

.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 7 września 2017 21:57
8 września 2017 00:30

Rzeczywiście marszałek Rola Żymierski był traktowany w PRL jak skarb narodowy. Po przeczytaniu kiedyś o gaz-maskach też doznałam wstrząsu bo strasznie idealizowałam II RP i naszą armię i wydawało mi się niemożliwe, aby oficer WP był zdolny do takich niecnych sprawek:))) To był przypadek genialnego krętacza a tacy mają niesamowite szczęście. Na tym świecie.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @pink-panther 8 września 2017 00:30
8 września 2017 01:11

Po prostu chodował jamniki, jak marszałek na emeryturze.

.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Nieobyty 7 września 2017 22:49
8 września 2017 01:32

Ktoś się bardzo poświęcił aby utrzymywać w rodzinie królewskiej tak silny konflikt o tron, że aż wybuchły 3 powstania. To już nie dziwi mnie, dlaczego nie było komu pilnować terytoriów zamorskich. Ktoś odwracał uwagę elit obstawiając "postępowego brata" przeciwko "konserwatywnego". No ale Republika Hiszpańska to było zagrożenie fundamentalne dla państwa na miarę rewolucji październikowej. Generał Franco chyba nie miał zbyt wysokiego mniemania o królewskich kandydatach do rządzenia i nie chciał sobie wiązać rąk w tak trudnej sytuacji politycznej, więc odczekał po śmierci ostatniego kandydata karlistów  i wystawił Juana Carlosa, wnuka Alfonsa XIII z trzeciego syna. Co ciekawe, synowie Alfonsa XIII byli chorzy na hemofilię. Jakby mało było innych problemów.
Co do księdza Šrámka, to jak już wspomniałam, nie podejmuję się oceniać efektów jego pracy politycznej, bo nie ma informacji na ten temat. Natomiast z pewnością NIE był "czeskim Pieronkiem". Biskup Pieronek jest jedyny w swoim rodzaju:)))) No i nie ma swojej partii:)))

Co do opinii, że Czechosłowacja była projektem inżynierii społecznej, to chyba wszystkie kraje Europy Centralnej, które powstały po rozpadzie państwa Habsburgów były przewidziane jako "projekty" w taki sposób, aby nie mogły się ze sobą porozumieć  a najlepiej aby wewnątrz tych państw też się tliły jakieś fundamentalne konflikty. Habsburgowie świetnie zarządzali konfliktami, które sami preparowali (Ukraińcy vs Polacy na przykład) a ktoś, kto pozamiatał Habsburgów -poszedł trochę dalej z tą "inżynierią społeczną". I przypilnował, żeby wzajemne konflikty np. węgiersko -czeski czy węgiersko rumuński - były nie do usunięcia. Zabierając Węgrom 70 % terytorium. Ale coś takiego jak charakter narodowy i tradycje sięgające średniowiecza - wytworzony przez dzieje - miało wpływ na zachowania elit, nawet jeśli sobie tego nie uświadamiały.

Mnie chodziło o konkretny rok 1939 i sposób, w  jaki elity Czechosłowacji i II RP podeszły do fundamentalnego zagrożenia. W Polsce nastąpiła wymiana całkowita ekipy rządzącej w formie cichego zamachu stanu. Ciekawe, jaki stan świadomości miał generał Sikorski w tej sprawie, główny "beneficjent".
Podobno Rydz Śmigły wrócił do Warszawy i zamieszkał na Mokotowie u generałowej Romanowiczowej (albo podobnie) i ona miała potwierdzać, że zmarł w sposób naturalny. Ale wtedy wszystko było już pozamiatane. Bardzo jest możliwe, że nastąpiło przyspieszenie napaści na Polskę a ekipa rządząca byla dezinformowana co do sytuacji.  Do zamachów i przemocy uciekano się także w czasie pokoju w krajach sąsiednich. Podobno kiedy tzw. żelazna gwardia w Rumunii uzyskała poparcie w wyborach na poziomie 15-16% w 1937 r. król Hohenzollern Sigmaringen z ministrem spraw wewnętrznych Calinescu wprowadzili stan wyjątkowy, wyaresztowali demoniczną "żelazną gwardię" a i kilku przywódców postawiło przed sądami. Otrzymali wyroki więzienia po kilka lat ale to  było dla wielbiciela demokracji i pupila Anglików za mało, jak na idealną demokrację i antyfaszyzm. W drodze do więzienia przywódcy "żelaznej gwardii" zostali zamordowani przez uduszenie przez tzw. eskortę.  Piszę o tym Calinescu, bowiem kiedy nasz rząd i Naczelny Wódz wjechali na teren Rumunii 17 września 1939 r. to premierem rządu był akurat Calinescu. Tyle, że 21 września Calinescu został zastrzelony. Podobno przez "żelazną gwardię". I się porobiło.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-laskowski 7 września 2017 22:11
8 września 2017 01:36

Uznanie traktatów rozbiorowych za nieważne winien potwierdzić pierwszy Sejm II RP. Bo one były nieważne bez względu na to, czy w 1918 r. Polska była królestwem, czy republiką. Sprawa króla to jest odrębny i delikatny problem, bo tu nam ostatnio jakichś Wettynów stręczą na króla jacyś dziwni ludzie.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @pink-panther 8 września 2017 01:32
8 września 2017 01:42

aby nie mogły się ze sobą porozumieć

.

p.s.

Ibrahim Ibn Jakub ?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 8 września 2017 00:30
8 września 2017 07:01

ciekawe, czy miał dzieci? jeśli tak to, gdzie wylądowały w naszej strukturze państwowej jego wnuki i prawnuki?

zaloguj się by móc komentować

tadman @ewa-rembikowska 8 września 2017 07:01
8 września 2017 09:14

Dzieci, dziećmi, ale tu należy pamiętać, a przypominał o tym Gospodarz, że jego brat zabił księgarza i wtedy zniknął Łyżwiński a pojawił się początkowo Żymirski, by ostatecznie skończyć jako Żymierski.

https://coryllus.pl/gross-i-bohaterowie-naszej-historii/

i o treściach

https://coryllus.pl/niepokoje-zwiazane-z-firma-gebethner-i-wolf/

zaloguj się by móc komentować

tadman @tadman 8 września 2017 09:14
8 września 2017 09:18

Drugi link jest o tych "projektach" o których pisze PINK PANTHER O 01:32.

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @pink-panther 8 września 2017 01:32
8 września 2017 09:40

Kwestia Królestwa Hiszpanii – właśnie o to mi chodziło o ten grunt przygotowywany nie przez dziesięciolecia ale stulecia. O ciekawą formę przejmowania kanałów informacyjnych i elementów sterowniczych. Wszyscy znamy z pop kultury dzielnych piratów i zdobyczne galony a może dzielni byli Hiszpanie a nie piraci.

Co do problemu Franco z odnowieniem monarchii – to jest problem z wychowaniem katolickich pretendentów do tronu moralnym i pobożnym. Cóż czym jest dziś błękitna krew nie mam nic do osoby Princess Angela of Liechtenstein ale gdy tyle królestw czeka na powrót króla odpada zdawało by się godny kandydat.

Biskup Pieronek – jest właśnie takim mistrzem kompromisu który po latach nie zauważenie dla samego siebie jest już rycerzem wrogiego obozu. I tylko dzięki zakazowi Rzymu o nie uczestniczenie w partia politycznych nie jest wiceprezesem PO lub partii Razem.

 

Projekt inżynierii społecznej przebudzenia narodów Bałkanów i Królestwa Stefana [a właściwie nawet ich tworzenia na nowo] trwa od połowy lat XIX to dlatego wydłużono życie CK by zaczyn miał czas na sfermentowanie.

Węgrzy jak kiedyś pod Mohaczem dostali odroczony wyrok stanieli się filarem truchła a potem gmach ten ich przywali.

Kwestia rumuńska – jest to ciekawa sprawa ruchu i spuścizny Codreanu a właściwie decyzji o zniszczeniu Legionu Archanioła Michał gdy ten przechodził na pozycje odnowy religijnej.

 

Rok 1939 nie on był istotny choć i w nim zdarzyła się ważna a nie do końca zaplanowana rzecz tj. bitwa nad Chałchin-Goł.

Elity Czechosłowacji wykonały zadanie – przygotowały zaplecze przemysłowe w tym inżynieryjne dla Wermachtu, kolejna sprawa to zapewniły brak oporu wobec układu w Monachium by otoczyć od południa II RP.

Nikt nic więcej nie oczekiwał. [Ot wyczyszczono rynek targowy, odkuto kajdany by zwozić słowiańskich niewolników]

To że czeski żołnierz nie służył w Wermachcie jak za czasów CK – cóż dla wszystkich ważniejsza był jego praca w zakładach zbrojeniowych. Niemcom by rozpocząć wojnę, Anglosasom by przedłużyć opór III Rzeszy.

Co do elit II RP – ta po wrześniowa „wymiana całkowita ekipy rządzącej w formie cichego zamachu stanu” jak mówią niektórzy planowana była na maj 39 a nawet w toku kampanii wrześniowej.

II RP – miała wyrok śmierci wystawiony przez ten same siły co z układu w Monachium.

Agenci Targowic byli i w obozie sanacji i jej przeciwników – właściwie nie pozostało nam nic tylko bić się. [A jak by w czasie walki coś się klarowało to VI kolumna służyła pomocą].

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @tadman 8 września 2017 09:14
8 września 2017 09:51

jeden brat morderca a drugi łapownik - Rola w PRLu też nie odmawiał. Rodzinka jak się patrzy. Stąd moje pytanie o ustawienie ewentualnych potomków w naszej współczesności. Co robią, co blokują?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @MarekBielany 8 września 2017 01:42
8 września 2017 11:36

Nie chcę nawet dotykać tak wrażliwych wątków:))) Z pewnością katolicki król, który zabiera ze sobą na wyggnanie ukochaną małżonkę i jej oficjalnego kochanka (jeśli to była prawda  a nie fejk, preparowany obecnie przez lewicę dla zohydzenia katolickiego króla) - bardzo nielubianego przez Naród -byłego premiera - nie jest zbyt samodzielny w myśleniu i specjalnie mądry. Ale to chyba ten "chów wsobny". Oni się już tam, jak protestanci, żenili z siostrzenicami. Na skutki nie trzeba było czekać.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Nieobyty 8 września 2017 09:40
8 września 2017 11:49

Bardzo, bardzo mądre jest to, co Pan tutaj napisał i jeśli tylko taki komentarz zostałny po tej mojej notce, to - warto było. Genialne podsumowanie. Ja nie patrzyłam tak radykalnie na te sprawy, ale w świetle tego, że plan Fall Weiss powstawał już w roku 1928 i już zawierał koncepcję uderzenia od Słowacji jako odrębnego państwa, powinien wiele mówić o tzw. gorącym antygermanizmie czeskich elit. Spotkałam się z bardzo gorącym potępieniem i oburzeniam na  zachowanie prezydenta Czechosłowacji Emila Hachy 14/15 marca 1939 r. w Berlinie , któremu Hitler zagroził bombardowaniem Pragi, a tymczasem powstaje pytanie, dlaczego szlachetny prezydent Benesz SAM poprosił Emila Hachę aby ten bezpartyjny przewodniczący sądu najwyższego o objęcie posady prezydenta państwa w najgorszym momencie dla państwa. Podobno listownie.

Osobą, która bardzo dramatycznie potępiła prezydenta Hachę był autor książki "Niemcewicz od przodu i tyłu" Karol Zbyszewski, wydanej w 1939 r.

To wszystko robi się coraz ciekawsze.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @tadman 8 września 2017 09:14
8 września 2017 11:51

No jak dla mnie - bomba. Dzięki za przypomnienie. Zapomniałam o tych skrzyniach z trupami i szlachetnym bojowcu Pużaku, o których pisał Coryllus. A tu jeszcze szlachetny legionista - Łyżwiński-Żymirski- Żymierski.  A wszystko kręciło się wokół księgarstwa:))) O biedni, my, biedni z tym "kultem bohaterstwa".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 8 września 2017 07:01
8 września 2017 11:56

Pojęcia nie mam. Kto mógł przypuszczać, że facet, który zrobił przekręt na gaz-maskach na 150 tysięcy USD należał do "szlachetnych legionistów". I był powiązany z morderstwami już przed I WW, w celach patriotycznych oczywiście.  Ale zarysowuje się ciągłość genealogiczna w pewnych kręgach PRL.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Nieobyty 8 września 2017 09:40
8 września 2017 11:58

Przy zbieraniu materiałów do tej notki uderzyło mnie, że tamtą epokę i konflikt amerykańsko hiszpański znamy tylko z maksymalnie fałszywych dzieł kultury masowej anglosaskiej. W których uporczywie pokazuje się brytyjskich korsarzy jako "piratów bezpaństwowców" a Hiszpanów zawsze jako ludzi złych, podstępnych i tchórzliwych. I dlatego "dobrze, że zabraliśmy Kalifornię".

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 8 września 2017 11:56
8 września 2017 12:32

robiąc ustawę o ochronie danych osobowych wiedzieli, do czego będzie im potrzebna. Aż by się prosiła  ustawa nakazująca każdemu urzędnikowi decyzyjnemu upublicznienie swojego wywodu genealogicznego 4 pokolenia wstecz. Jednak jest to marzenie ściętej głowy. Za dużo tajemnic by wyszło na jaw.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @pink-panther 8 września 2017 11:49
8 września 2017 12:52

Jak to z Beneszem i czechosłowacką jednością polityczną, tudzież ciągłością państwa było, bardzo dobrze i szczegółowo opisuje Marek Kamiński, m. in. tutaj: http://rcin.org.pl/dlibra/publication?id=67665&tab=3

Żeby przeczytać tekst, trzeba po otwarciu linkowanej treści zjechać do r. 35, z. 3/2003 Dziejów najnowszych i kliknąć w "książeczkę" przy nazwisku Kamiński, Marek Kazimierz: Polityka Edwarda Benesza i jego ekipy wobec rządu polskiego na uchodźctwie... O księdzu Szramku też są wzmianki. Mało chrześcijańskie, nie mówiąc nawet katolickie, miał podejście do bolszewików, jeśli chcieli zająć wschodnie ziemie Rzeczypospolitej... Gorliwie współpracował tu z Beneszem, przeciw np. Milanowi Hodży.

Jeszcze więcej informacji, zwłaszcza o późniejszych (po klęsce Francji) wydarzeniach, znajduje się tutaj: http://rcin.org.pl/dlibra/publication?id=67665&tab=3

A Benesz był potrzebny aliantom, bo nie tylko współpracował z Sowietami, ale realizował ich politykę przesuwania granic na zachód, co poprzez osłabienie Polski miało być korzystne dla Czechosłowacji (!). I przedstawiał się Brytolom jako mąż opatrznościowy, co umie przyjaźnie rozmawiać z bolszewią, w przeciwiństwie do wciąż zacietrzewionych Polaczków...

Przeciwników swej polityki wśród Czechów i Słowaków tępił bezwzględnie, donosząc na nich do służb brytyjskich, co kończyło się zwykle aresztowaniem i odosobnieniem w obozach, takich jak ten na Wyspie Węży.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Nova 6 września 2017 23:04
8 września 2017 14:19

…bandycki fiskalizm i socjal dla wszytkich. Ulgi i bonusy dla wielkich korpo i wpływowych grup intersu...

…jakaś rozlazła grzybnia [a nie partia]…

 

To o Kaczyńskim. I o prowadzonej przez niego grupie partiopodobnej

 

Zwracam uwagę, że za Stalina, "cały naród" sowiecki "doświadczonego batiuszkę, ojca, przywódcę, naczelnika" chwalił, bo źli byli zawsze inni. A za cara, którego uwielbiano, mawiano "ojczulek car dobry, bojarzy źli".

 

Wróć więc do przytomności. Kaczyński jest BEZPOŚREDNIO odpowiedzialny za wszystkie wielkie sprawy, jakie opisujesz. Mówię to bez żadnego zacięcia, z historycznej perspektywy co najmniej stulecia, bo w tych kategoriach myślę i decyduję. Nic w zanadrzu "na Kaczora" nie mam, a życzę Szydło i Jemu- sukcesu. Niemniej, gdy widzę tak nietrzeźwe wpisy jak Twój powyżej, to jeden raz zawołam: przytomności, kobieto, przytomności!! Rządzący SĄ odpowiedzialni za to, co robią.

 

Dam jeszcze przykład historyczny.

Nie próbuj kombinować niczego z Kaczorem "że on nie wie", dość tego. Ogłupione było tyle pokoleń przed nami, rozgrzeszały one hitlerów, stalinów, władyków, watażków, premierów, prezesów... dość tego. Czas wytrzeźwieć: kaczory, putiny, merkele i inni SĄ ODPOWIEDZIALNI. Jak widzisz, że za dużo złego robią, won z nimi. Dziś Niemcy muszą odpowiedzieć sobie sami na pytanie "jak usunąć Merkelową" bo jest ona gwarancją zastoju, łamania prawa też, ale przede wszystkim potwornego zabetonowania. Odbetonowanie niesie ryzyko? Trudno! Tak koniecznie trzeba zrobić. Won, Merkel, niech nowi przyjdą. Dwutygodniowy okres pozostał, kiedy Niemcy mogą otrzeźwieć. Czy otrzeźwieją? Patrzę na Twój wpis i wątpię.

 

To samo - w Polsce. Dość utrwalaczy neosocjalizmu. Dość betonu partyjnego, wyżerającego Polskę do gołej ziemi, już dawno zaprzedanego obcym interesom.  Za dwa lata? 

 

Wątpię. Przypomnij sobie Cejrowskiego i to jego "wszystkich won". Dobrze wiedział, ten Cejrowski. Polska nie wstanie z kolan i nie ruszy we własną drogę, póki pupile Kiszczaka decydują. Nie obchodzi mnie, jak się nazywa dany okrągłostołowiec. Oni WSZYSCY są pupilami peerelowskiej bezpieki. Nie tylko Bolek. Ten, który go wypchnął na Prezydenta tym bardziej jest odpowiedzialny za przedłużenie bezpieki aż po dzisiejsze dni. Ten betoniarz, utrwalacz socjalizmu, czuły opiekun bezpieki prl-u, zabiera się do "wygrania następnych wyborów"... To jest horror. A do tego ludzie tacy uczuciowi, jak Toyah, perfidnego betoniarza... popierają. Dom wariatów.

 

Piszę do Ciebie ten komentarz, bo świetnie rozumiesz fakt, że Polacy muszą być powszechnie uzbrojeni - 30mln szt broni w prywatnym posiadaniu to absolutne minimum, współczesnej, beryli, tantali, czy jak się to coś z Łucznika Radom nazywa. W uzupełnieniu uzbrojenia Polak powinien być właścicielem i mieszkania i (fragmentu) fabryki, kopalni, zakładu pracy.

Dopóki tak nie będzie, Polska nie ruszy z miejsca.

 

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @pink-panther
8 września 2017 14:32

Dzięki za kolejny artykuł! Przewspaniały, świetnie się czyta. Hiszpania Franco i II Rzeczpospolita... Nie znałem historii generała Latinika. Symptomatyczna sprawa. 

 

O Katalonii dwa słowa.

 

Dlaczego Katalonia jest taka ważna...? Pyta się czytelnik już od dawna. Spróbujmy razem na to odpowiedzieć. Otóż obszar od Barcelony do Tuluzy, ale głównie hiszpańskie terytoria, to jest jedna, wielka, olbrzymia... zbrojownia.

Tak! Toledo stało się miejscem, gdzie w wiekach średnich odkryto spisób produkcji jednorodnej stali. Obszar ten błyskawicznie obrósł siecią hut, stalowni, kuźni, (dziś numerycznych centrów obróbki stali, tytanu i aluminium) i dlatego jest on dla Madrytu niezastąpialny, jak dla Warszawy niezastąpialny jest Śląsk.

Toledo było miejscem, gdzie stanęły pierwsze piece do wytopu "toledańskiej stali" ale najwięcej zakładów metalowych powstało i niezmiennie pracuje w Barcelonie. To miasto, to nie "plaża i zabytki" tylko fabryka zbrojeniowa, produkująca m.in. części do turbin, samolotów, czołgów. Z montażem lub bez, montaż końcowy zawsze można z powrotem przenieść do fabryki, produkującej główne podzespoły. Do Barcelony.

 

To tyle. Serdeczności i znikam.

zaloguj się by móc komentować


Nova @A-Tem 8 września 2017 14:19
8 września 2017 14:55

 Po pierwsze Pan nie Pani :)). Po drugie już kiedyś rozmawialiśmy na blogu Cryllusa i było mi bardzo miło. Po trzecie zachowując szacunek dla osoby Kaczyńskiego mogę chyba krytycznie spojrzeć na aparat  partyjny PIS?  Dziękuję za komentarz jak zwykle ciekawy i pozostaje z szacunkiem.

Nova (kiedyś Arystoteles)

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @jolanta-gancarz 8 września 2017 12:52
8 września 2017 15:11

Dzięki za tyle bezcennych informacji i linków. Co do ks. Szramka, to jak już pisałam, nie miałam na jego temat żadnych dodatkowych informacji poza faktem, że był przez 5 lat premierem rządu czeskiego na uchodźtwie pod prezydenturą Benesza a wcześniej "stałym ministrem w rządzie". Z pewnością analiza pana Marka Kazimierza Kamińskiego wiele wniesie do naszej wiedzy o południowych sąsiadach i ich systemie rządzenia. Kim był Benesz i polityka czeska względem Polski - wiemy, bo pamiętamy rok 1919. Mnie bardziej interesowała "filozofia zarządzania państwem" a nie to, czy oni się zaprzedali bolszewikom i czy byli marionetkami Londynu. "Nasi", jak pokazują fakty, też nie byli przesadnie anty-komunistyczni ani z tą "niezależnością od obcych patronów" to też się trzeba zastanowić.  Ciekawe jest to, że Czesi odwoływali się w swojej doktrynie do "ziem korony czeskiej" a nasi - do "Ziem I RP" - NIE. Tamci capnęli węgierskie ziemie bez kompleksów a nasi oddawali w SPA - ziemie do linii Bugu. Niby w 1920 w warunkach "końca świata" ale liczy się nastawienie.

Generalnie: im więcej informacji, tym lepiej. PS. Benesza, Masaryka strasznie nie lubiłam a teraz muszę "nie lubić" również księdza Szramka:))) Co za rozczarowanie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @A-Tem 8 września 2017 14:32
8 września 2017 15:15

Dzięki wielkie za miłe słowa i za cenne informacje o hiszpańskim/katalońskim przemyśle zbrojeniowym. Właśnie premier Katalonii zapowiedział referendum w sprawie wyjścia Katalonii z Hiszpanii. Sondaże są na granicy błędu statystycznego. W przypadku wygranej separatystów w 48 godzin od ogłoszenia wyników referendum - Katalonia wychodzi.  Rusza się z posad bryła świata. I może po to potrzebne były te "zamachy terrorystyczne", żeby nie było czasu i zdrowia na porządną debatę publiczną o tej "separacji".

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @pink-panther 8 września 2017 11:58
8 września 2017 15:24

Historia zapewniła Meksykowi jednak, 150 lat później, zwycięstwo. Od 1975 roku (!) w Kaliforni większość stanowią napływowi, czytaj Hiszpanie. To już niedługo będzie pół wieku meksykańskiej Kaliforni. Tyle, że jest ona:

— socjalistyczna (ustawy Reagana, odbierające białym broń)

— anglojęzyczna (bo napływowych zangielszcza szkoła)

— peońska (napływowi posiadą... siłę roboczą)

Czyli częściowe zwycięstwo Meksyku. Ale nie wyprzedzajmy, bo jeszcze 20 lat, a Kalifornia może ogłosić secesję, wymianę języka urzędowego itp. "nieoczekiwane" wydarzenia. Oczekiwane, jest jasne, że nie tylko oczekiwane ale i wielokrotnie przećwiczone.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @pink-panther 8 września 2017 15:15
8 września 2017 15:26

Tak, na naszych oczach. Już to 5 lat temu Coryllus przewidział.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Nieobyty 8 września 2017 09:40
8 września 2017 17:31

Zaplecze militarne dla Niemiec i okrążenie Polski to jeszcze jeden powód, dla którego Stefanik musiał zostać skraksowany a Francja wyeliminowana z przesięwzięć gospodarczych na Słowacji.

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @ewa-rembikowska 8 września 2017 17:31
8 września 2017 18:55

Stefanik miał ponoć obstawiać za czechosłowakizmem a była to oficjalna doktryna państwowa.

Zginął za wcześnie by go osądzać a jego truchło było więcej warte niż żywy człowiek [jedyny zresztą Słowak generał przedwojenny to Rudolf Viest skoczył w czasie powstania a potem go zabili Niemcy]

Mord na Stefaniku wiązał bym nie tylko z ustawianiem mapy drogowej dla Czechosłowacji i wynikła z tego z potrzebą zhołdowania Słowaków ale i sytuacją taktyczną  na zrewoltowanych Węgrzech z ich próbą stałego powrotu na Górne Węgry. Czeska reakcja wojskowa na Słowacji była już zaplanowana i nie było potrzeby by jakiś Słowak patrzył na ręce.  

Francja kontrolowała w tamtym okresie Rumunie i to rumuńska armia wkroczyła do Budapesztu a potem działania Białej Gwardii. [Ta pomoc węgierska w 1920 to była ze składów francuskich gdzie Madziarzy musieli zdać broń].

W natłoku zdarzeń eliminacja agenta wpływu Paryża nie rzutowała chyba w tamtym czasie tak bardzo że uciekła Francuzom z oka Słowacja.

I takie przypomnienie carskie złoto zrabowane przez czeskich zdrajców na Syberii [ a oni nawet wyciągi narciarskie budowali z rozszabrowanych maszyn z tych terenów] służyło do rozbudowy ich zakładów zbrojeniowych  [Brno chyba jest na Morawach a tam jest produkcja broni strzeleckiej i mamy tą ekipę ks Jana oraz Masaryka].  

Ktoś widocznie przewidział że po I wojnie najbardziej potrzebne są fabryki broni w kraju Szwejków.

Nawet dziś chyba ¼ sprzedaży czeskiej broni strzeleckiej lokowana  jest w USA – jakieś stałe wspomaganie  [ ba nawet czeskie skorpion za demoludów cieszył estymą wśród zachodni odbiorców].

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @pink-panther 8 września 2017 11:49
8 września 2017 19:28

Trochę na wyrost te dobre słowa o moich wpisach ale szanuje dobre intencje.

Jeszcze takie skojarzenie dlaczego Emil Hacha jest przedstawiany biografiach jako katolik jakie ma to znaczenie , ale  gdy mamy jeszcze ks. Tiso to jakby większość kolaborantów III Rzeszy to katolicy [bo Słowacy, Chorwaci czy rząd Vichy o Hiszpanii nie zapominając, czy ta  pomoc Watykanu po wojnie w emigracji].

Coś jest na rzeczy w tej czarnej propagandzie.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @pink-panther 8 września 2017 11:49
9 września 2017 01:09

coś mi się przypomniało:

Hiltler Hachę wziął pod pachę

Ten z uciechy sprzedał Czechy

to nie ja wymyśliłem !

ZAMAH ?

lusterko poproszę.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @pink-panther 7 września 2017 13:19
9 września 2017 18:11

Jakiś czas temu też zauważyłem ten wzór :) i od razu sobie pomyślałem że biedni są ci wszyscy którzy ulegli pokusie zamordowania Rzeczypospolitej (tak obcy jak i swoi). Biada im wszystkim!... Obecnych "dobrozmianowców" też mi jest coraz bardziej po prostu szkoda. Oni naprawdę albo nie wiedzą co robią, albo po prostu (wbrew deklaracjom)  nie wierzą w Boga i dlatego nie widzą owych znaków. Brak rozeznania w tym co dobre a co złe jest domeną ludzi zaprzedanych diabłu. I biada im jeśli to nie jest dopust Boży.

 Ten fatalizm oczywiście nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności nazywania po imieniu tego co ci ludzie robią (chrześcijański obowiązek napominać bliźniego) jeśli się ma dar rozeznania i widzenia... Pani i inni użytkownicy komentatorzy wywiązują się z tego obowiązku z nawiązką, i warto w to miejsce kierować każdego zbłąkanego. A bliskim i znajomym sprezentować od święta książki kliniki języka. 

Notka jak zwykle warta wybicia na jakimś murze złotymi zgłoskami. Najlepiej w okolicy i na okoliczność przyszłorocznych obchodów 100 lecia podległości od kłamstwa. Żeby wszyscy aspirujący do spadku po tej nędzy i krzywdzie, którą komunista trafnie nazwał przepaścią przejrzeli wreszcie na oczy, i uratowali swoje dusze zaprzedane piłsudczyźnie, w której ludzie tacy jak marszałek Piłsudski czy inny Śmigły Rydz to tylko potępienie rozumu. Najgorszy jest ten co dusze kradnie/kupuje na kredyt niespłacalny przez wieczność. 

Z podziękowaniem i ukłonami dla Pani

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @pink-panther 8 września 2017 11:58
9 września 2017 19:17

Stereotyp Zorra, zamaskowanego mściciela i wyzwoliciela uciskanego ludu pracującego Kalifornii z tłustych łap głupkowatego Garcia oraz jego pryncypała Dona -  łotra reprezentującego rzecz jasna majestat despotycznej korony hiszpańskiej... Mnie ta bajka właśnie tak sformatowała za młodu. Samo pochodzenie głównego bohatera (był szlachcicem) dodawało jeszcze powagi całemu rewolucyjnemu  przedsięwzięciu.

No i ci piraci (najczęściej anglicy :)) którzy dzielnie z tym całym despotyzmem (zazwyczaj hiszpańskim) walczyli na Karaibach, wyzwalając często i gęsto murzynów transportowanych w straszliwych warunkach pod pokładami niesławnych galeonów. 

Obie historie do dziś robią swoje (niczym Hitler i Stalin w 39tym) dewastując od najmłodszych lat pojęcie dzieci o świecie 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Szczodrocha33 7 września 2017 01:13
10 września 2017 00:09

"W gospodarce - zlikwidowanie straszliwej czeredy urzednikow ( to jest chyba cos ok 1 miliona ludzi razem z rodzinami i pociotkami tych osadzonych na urzedach), wywalenie z sejmu 80% "obslugi"

Nie przejdzie.  Kaczyński to raczej wie. Bo to jest właśnie ten elektorat. Głosuje na PO albo SLD. Ale po tym, co widzę od dawna zresztą w tutejszym samorządzie, Kaczyński nie chce ich zaatakować wprost. Najpierw musi złamać opór mafijnych sędziów. Potem dopiero można rozmiękczać garnitur urzędniczy. 1 mln z przydatkami, to jest kupa ludu. Długi marsz. Jak z Syberii do Nepalu. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther
10 września 2017 00:16

To teraz to się nazywa przecier pomidorowy. Super. Warto było czekać.

Jeszcze tego nie ogarniam. Ale widać wyraźnie różnicę między "faszystami" hiszpańskimi, a naszymi socjalistami narodowymi. Inna mentalność. Podejście do Kościoła i Króla robi tę różnicę. U naszych praszczurów, tak jakby ktoś sklonował Mierosławskiego i postawił te kilkadziesiąt klonów w miejscach kluczowych. A to Komitet Narodowy, a to więzienie w Szliselburgu, a to luksusowa zsyłka na Kamczatkę, a to ucieczka z Syberii do Ojczyzny, a to wycieczka do Tokio, a to więzienie w Magdeburgu. 

Może to Tokio? W końcu znaleźli się tam obaj Dmowski i Piłsudski na audiencji. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @MarekBielany 9 września 2017 01:09
10 września 2017 12:15

Dzięki za przypomnienie ważnego politycznego komentarza z epoki:)))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @OdysSynLaertesa 9 września 2017 18:11
10 września 2017 12:26

Wielkie dzięki za tak gorące pochwały.  Niektórym się notka nie podoba, bowiem jakoby "uderza w legionistów". To jest mur mentalny, który trzyma się mocno. Notka nie jest specjalnie spójna, ale i ja nie jestem specjalistą historykiem w zakresie dziejów Czechosłowacji czy historii stosunków amerykańsko-hiszpańskich, ale styl zarządzania II RP jednak, jeśli się sięgnie do "dnia codziennego rządzenia" nie budzi zachwytu. Czym innym jest konieczność brutalnej walki politycznej w obliczu działania agentur i jaczejek terrorystycznych, mordujących ministrów za cudze pieniądze a czym innym żądanie ukarania w trybie karnym starego generała, znakomitego "rzemieślnika wojskowego" i upokarzające żądanie pisania raportów o prywatnych rozmowach z równie wiekowym i zasłużonym Biskupem, późniejszym Świętym Kościoła Katolickiego. Widać w tym z jednej strony "rozmach w działaniu" a z drugiej tworzenie sobie wrogów tam, gdzie ich nie było. To jest naprawdę bardzo interesujące i przygnębiające zarazem.  Przez to nie został w pełni wykorzystany ogromny potencjał tego Narodu, uruchomiony w momencie uzyskania niepodległości.  Bo "socjalizm" dla rządzących był ważniejszy niż spuścizna I RP - wielkiego i wspaniałego państwa, które z "socjalizmem" nie miało nigdy nic wspólnego.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @OdysSynLaertesa 9 września 2017 19:17
10 września 2017 12:36

No właśnie kiedy tak czytałam dzieje tej Nowej Espanioli, to mi się przypomniała ta uporczywość, z jaką amerykańscy filmowcy powtarzali film "Zorro", co dekadę przynajmniej. A co jakiś czas pojawiał się film o "dobrych piratach" i "niesympatycznych hiszpańskich grandach" albo "hiszpańskich plantatorach".  I jak się okazuje, to jest bardzo konsekwentna i bardzo przemyślana ideologicznie i politycznie - wulgarna i kłamliwa - propaganda.  Rycie beretów jest dokonywane obecnie w skali globalnej ale z drugiej strony obserwowana jest "rekonkwista" czyli gwałtowny przyrost udziału ludności hiszpańskojęzycznej w całej populacji USA, który potwornie niepokoi amerykańskie protestanckie elity. Bronią się jak mogą, na przykład lansując na potęgę - hiszpańskojęzycznych protestantów (Marco Rubio, Ted Cruz). Protestantów w drugim pokoleniu lub "nawróconych". Mnie szokuje istnienie w systemie statystycznym USA podziału ludności "wg ras" i wydzielenie "rasy hispanics". To jest coś niepojętego.  Robi się ciekawie. Kościoł Katolicki w Meksyku uzyskał od Świętego Jana Pawła II wielki impuls do "wyjścia z podziemia" w styczniu 1979 r. i  św Jan Paweł II jest tam "czczony podwójnie". Ale robione jest wszystko, aby Meksyk był zdestabilizowany i ten cały "handel narkotyków" to jakieś bardzo zdeterminowane służby tajne i jawne muszą "popychać", żeby tam nigdy nie było normalnie.
 

Znaczenie Zorro w amerykańskiej propagandzie antyhiszpańskiej to chyba najważniejsze odkrycie (dla mnie) w tej notce.
Serdecznie pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Magazynier 10 września 2017 00:16
10 września 2017 12:39

Dzięki za dobre słowo. Chyba rzeczywiście masoński atak na struktury państwowe I RP z obsadzeniem "posady króla" na czele i atak na katolicką czyli sarmacką tradycję rządzenia oraz otwarty atak na Kościół w wieku XVIII uwieńczony rozbiorami i wojnami napoleońskimi - dał długofalowy efekt w postaci jasno spolaryzowanego społeczeństwa a dokładnie - elit. Obce imperia zawsze wiedziały "w kogo inwestować" aby I RP - nigdy się nie odrodziła. To trwa do dzisiaj.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @pink-panther 10 września 2017 12:26
10 września 2017 21:32

II RP zarządzały gangi socjalistów. Socjalizm był ideologią kształtującą polską rzeczywistość - decydującą o życiu społecznym, ekonomicznym i politycznym. Nie ma co do tego wątpliwości. Nie powinno się tego ukrywać ani pudrować "niepodległością", "wolną Polską", czy rzekomymi osiągnięciami. Wystarczy przypomnieć jak mocno tamto państwo, grabiące Polaków bez litości i umiaru, było znienawidzone przez jego tzw. obywateli, chociażby przez polskich chłopów z Polesia czy Wołynia. Socjaliści wszystko spieprzyli - bo takie zawsze są skutki ich rządów. Nigdy nie są w interesie tych, o których rzekomo tak się troszczą i dbają. Do dziś jako naród nie możemy się ze skutków wrześniowej klęski i wojny podnieść, odrodzić, wzmocnić. Zamiast stanąć w prawdzie, kopnąć wreszcie w cztery litery te czerwone i różowe kościotrupy różnego autoramentu, zapraszamy je ciągle do tańca. Dopóki nie wyrzucimy ich na śmietnik nic się w Polsce na lepsze nie zmieni.

Nie wiem czy wiesz, że II RP podobnie jak obecne państwo polskie, nie prowadziło żadnej, powtarzam - żadnej, polityki informacyjno-propagandowej skierowanej na zewnątrz - na arenę międzynarodową. Nawet w 1939 r., od marca, gdy prawdopodobieństwo wojny rosło, ówczesne władze nie zrobiły nic, by Polska zaczęła być pozytywnie postrzegana przez tzw. społeczność międzynarodową, by zdobyć jej przychylność i sympatię. Niemiecka propaganda hulała jak chciała, bez żadnego przeciwdziałania. Jakąś mizerną komórkę do prowadzenia działań propagandowych ówczesny wywiad utworzył bodajże dopiero w trzecim czy czwartym dniu wojny. I zaraz dali drapaka!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther 10 września 2017 12:39
10 września 2017 21:56

Niestety. Ale ... niedoczekanie. Ich nie doczekanie.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther 10 września 2017 12:26
10 września 2017 21:59

"Niektórym się notka nie podoba, bowiem jakoby "uderza w legionistów"

Moja żona kiedyś zwróciła mi uwagę, że w pieśniach legionowych nie ma ani słówka o Bogu. A na cień wspomnienia o Kościele to już wogóle zapomnij. No i fakt. Zupełnie przeciwieństwo Błękitnej Armii: Błękitne rozwińmy sztandary ...

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @Magazynier 10 września 2017 21:59
10 września 2017 23:24

W armii II RP Pana Boga oficjalnie nie było - dewiza WP brzmiała bowiem: "Honor i Ojczyzna". Dopiero w 1943 r., gdy wszystko zaczęło się naprawdę sypać, rząd w Londynie przypomniał sobie o Nim.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @elpicador 7 września 2017 21:50
11 września 2017 00:24

Przemysł obronny II RP wyglądał w ten sposób, że został prawie w całości upaństwowiony i przez cały czas do wybuchu wojny. był utrzymywany w stanie gotowości mobilizacyjnej. Oznaczało to, że zakłady musiały być stale gotowe do produkcji, a pracownicy i obsługa musieli być opłacani nawet wtedy gdy nic nie wytwarzano, za przestoje. Co gorsze, odwrotnie niż w innych państwach, nic nie produkował na rynek cywilny. Po trzecie, choć produkowane uzbrojenie było wysokiej jakości, to z powodu dwóch pierwszych wymienionych przyczyn oraz braku produkcji w długich seriach, nie mówiąc już o masowej, było ono drogie i trudno je było sprzedać za granicą. Państwo polskie nie stworzyło praktycznie żadnych możliwości kredytowania zakupów przez kontrahentów zagranicznych, w związku z czym eksport musiał być realizowany tylko za gotówkę, a chętnych do płacenia nią ciężko było znaleźć. Dlatego ustawicznie brakowało środków na wyposażenia wojska, a moce produkcyjne zakładów były niewykorzystane. Trochę sprzętu i materiałów z zapasów magazynowych (wybrakowanego i przestarzałego) udało się opchnąć obu stronom wojny w Hiszpanii, co podreperowało budżet MSWoj., co z kolei przełożyło się na trochę lepsze dozbrojenie wojska w latach 1937-1938. Żeby obraz tego szaleństwa był pełniejszy trzeba jeszcze wspomnieć o dwóch sprawach. Pierwsza to socjalistyczna gigantomańska fantasmagoria znana pod nazwą COP, w którą do wybuchu wojny władowano prawie miliard ówczesnych złotych z praktycznie zerowym efektem. Prawie miliard ukradziony Polakom. Dlatego w obliczu realnego zagrożenia sanacyjny gang musiał się odwołać do tzw. "ofiarności społeczeństwa". I Polacy dali pieniądze. Zostały zmarnowane. Brzmi to niewiarygodne, ale rządząca klika była tak pewna, że "nic się nie stanie, bo wojsko ma dość broni", iż w okresie od marca do końca sierpnia 1939 r. zezwoliła na wywóz prawie 300 sztuk 37 mm armat ppanc. (plus 150 tys. nabojów do nich), 40 samolotów rozpoznawczo-bombowych PZL-43 oraz 70 sztuk 40 mm armat plot. wraz z amunicją. Wojna stała za progiem, a przemysł zbrojeniowy realizował zlecenia na eksport! Ciężko zapracowane przez Polaków pieniądze przeznaczano na opracowywanie nowych projektów i konstrukcji, ale nie można było ich rozwinąć i wdrożyć do produkcji z powodów tak prozaicznych, jak na przykład brak metalowego śmigła, albo odpowiedniego silnika do w miarę przyzwoitego samolotu. Oni nie potrafili tych elementów nigdzie oficjalnie kupić, kogoś za kupca podstawić, podpatrzyć, ani w ostateczności - choćby i ukraść. A stawką było życie milionów. I takie to było państwo.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @pink-panther 10 września 2017 12:26
11 września 2017 01:19

Dokładnie. Dziwię się ludziom którzy przecież myśleć potrafią błyskotliwie i na wyrywki przywołać różne zagadnienia i życiorysy z historii (dysponują naprawdę imponującą wiedzą) a nie potrafią (nie chcą)  żądać tego o czym ostatnio pisał coryllus - niemożliwego, choćby na papierze. Pogodzili się z tą całą socjaldemokracją, pomimo tylu już demaskacji na jej temat. W niektórych wypadkach wręcz jej bronią jakby nie znali innej tradycji. Jeśli zaś nawiązują już do dawnej chwały, to tylko w ramach husarii i Polski od morza do morza.

Przecież obrona sanacyjnej (i nie tylko) ekipy to obrona idei którą oni z całą bezwzględnością (i to jaką!)  zaprowadzali w ramach II RP (sama nazwa tego tworu daje do myślenia - to miało być coś innego od pierwszej i rzeczywiście było, dając jak historia pokazała podwaliny pod systemem zbrodniczy). To jest efekt tego fałszywego sentymentu o jakim pisał coryllus - połączenia niepodległości z socjalizmusem. Fatalne w skutkach zauroczenie z którym trudno teraz wygrać 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @pink-panther 10 września 2017 12:36
11 września 2017 01:33

Dopiero dzięki Pani notce przypomniałem sobie jakie rzeczywiście piętno odciśnięto na mojej jaźni dzięki tym filmom. Jako chłopiec myślałem o Hiszpanii dokładnie tak jak w tych filmach pokazywano a Anglicy (przez tych piratów) to byli dla mnie ludzie z fantazją miłujący i krzewiący wolność (indywidualną i zbiorową). Naprawdę świetnie to Pani wycisnęła, dając jednocześnie kolejny dowód na tezę coryllus o tym że Hollywood to nie jest żadna bajka ale poważna agencja propagandowa (bardzo niebezpieczna) 

Meksyk jak Meksyk. Dodajmy do tego Kolumbię i ostatnio Wenezuelę (co tam się dzieje tego nie uświadczysz w żadnym znanym medium - nie bez przypadku bo to są sceny dantejskie i koronny dowód na to jak działa socjalizm) 

Pozdrawiam Panią z podziękowaniem za kolejny kawał dobrej roboty. 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @Zadziorny-Mietek 10 września 2017 23:24
11 września 2017 01:36

Dokładnie. O tym braku też mało kto wie. Ludziom się wydaje że skoro w bitwie warszawskiej wiódł Polaków do boju ksiądz to elity państwa były katolickie (i że to prawica była). Po prostu ręce opadają 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Zadziorny-Mietek 10 września 2017 21:32
11 września 2017 10:26

Najbardziej mnie wnerwia to, że wtedy żyli jeszcze - profesjonaliści: od gospodarki, od przemysłu i podatków i od prawa państwowego, ludzie poważni i oddani idei państwa polskiego. Ale mieli potworną wadę: byli katolikami i socjalizm oraz rewolucje traktowali tak, jak katolik winien traktować: jako zło. Więc byli jedynie tolerowani a jak się wychylili, to mieli problemy. Mniejszości "wszystko miały za złe" a państwo popełniało zadziwiające głupstwa, samobójcze wręcz. Jak np. burzenie cerkiew ale nie wykonanie prawomocnego wyroku śmierci na niejakim Banderze. Nie wiedziałam, że nie było żadnej propagandy na zewnątrz. Cały "eksperyment II RP" zakończył się tak potwornym wstrząsem cywilizacyjnym, że obywatele -katolicy nie zwracają uwagi, że znowu nawiązuje się w "projekcie Polska" do zupełnie przegranych pomysłów na państwo. No ale cała zabawa polega na tym, aby politycy byli niedojrzali. Ale szlachetni do szaleństwa.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @OdysSynLaertesa 11 września 2017 01:19
11 września 2017 10:28

Nie jest przypadkiem, że historia jest w Polsce przedstawiana w kawałkach mocno izolowanych jednen od drugiego. I nie ma ukorzenienia uogólnień w konkretach. Co prawda zniknęły archiwa, ale są jeszcze przedwojenne opracowania - oparte na archiwach. Przyznam, że dopiero zażartość, z jaką zwalczany był generał Latinik przekonała mnie, iż ci ludzie byli po prostu - niebezpieczni. W swojej głupocie.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Nieobyty 8 września 2017 18:55
11 września 2017 20:06

 ¼ sprzedaży czeskiej broni strzeleckiej lokowana  jest w USA

Nie zapomnij Meopty: 80% produkcji idzie do USA. A wiadomo, że bez porządnej optyki nie trafisz. Instalują więc te tanie czeskie teleskopy - względnie tanie, bo 1k za Meoptę odpowiada 3k dolarów za Leupolda czy Vortexa.

Sprzedaż pukawek idzie im słabo. Pozycjonują się niby jako ten "jakościowy" producent, ale klienci jednak omijają cezetki i wessony-dony i smarują prosto do Rugera i Kimbera.

Nie wiem, dlaczego tak jest. Wspomaganie mają potężne, dobre opinie po wszystkich mediach, itd, itp. A jednak cienko idzie im plasowanie broni na amerykańskim rynku. Konstatuję fakt.

Słoweńcy (Rex) i Chorwaci (model 2000, rebranding Springfield) są rozrywani, Czechów Amerykanie czegoś nie lubią i kupować nie chcą. Dlaczego, nie potrafili mi powiedzieć. Ci, których poznałem twierdzili, że "odrzuca ich". Hmm.

Meopta zastosowała trick: oni sprzedawali pod ustalonymi, już mającymi renomę markami. W ten sposób wkradli się w łaski Amerykanów. Czy teraz gdy się ujawnili, dalej im tak będzie żarło — nie podejmuję się przewidywać.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować