-

pink-panther

Barcelona, film i rewolucja czyli NKWD, Mercader, Orwell i Wasilewska.

Czas ostatnio znowu przyspieszył. Huragan w Polsce, który okazał się najgorszy w historii dla ludzi i lasów oraz kolejny zamach z użyciem furgonetki bezkarnie rozjeżdżającej ponad 100 osób na głównym deptaku słynnej Barcelony – La Rambla. Do dzisiaj bilans zabitych – 15. Media nie kwapiły się z podawaniem wiadomości o kolejnych ofiarach podobnie jak o tym, że 18 lutego tego roku w Barcelonie około 160 tysięcy ludzi na tymże deptaku La Rambla żądało od premiera „w Madrycie” o przyjęcia większej ilości „uchodźców” i to szybko.

Media nie wspominają też o tle historycznym i politycznym tego dramatu Barcelony i Hiszpanii. M.in. tego, że Plac Kataloński oraz La Rambla 80 lat temu były świadkiem kilkudniowych walk pomiędzy POUM i koalicjantami anarchistów –trockistów a komunistami i władzami Republiki Hiszpańskiej. Walki zaczęły się 3 maja 1937 r. w Barcelonie w kilku miejscach ale prawdziwą „linią frontu” była La Rambla: po jednej stronie zrobili barykady ludzie z POUM a po drugiej –komuniści i generalnie „siły Republiki” . Trwały one do 8 maja i kosztowały obie strony (wg ówczesnych szacunków) ok.500 zabitych i 1000 rannych.

Skutki tego były dalekosiężne. Mówi się, że ten krwawy konflikt w łonie sił republikańskich kosztował Republikę Hiszpańską – przegraną w Wojnie Domowej 1936-1939.

A teraz troszkę o prehistorii tego potwornego dramatu Hiszpanii. I Barcelony.

W kwietniu 1931 r. król Hiszpanii Alfonso XIII wyjechał z kraju wraz z rodziną – na wygnanie do Rzymu i Lozanny a swoje prawa do tronu przekazał na trzeciego syna Juana hrabiego Barcelony.
W wyborach municypalnych i centralnych wygrali republikanie a wszystko podobno dlatego, że król Alfonso XIII był pechowcem i za jego panowania Hiszpania straciła wszystkie swoje resztkowe kolonie w kolejnych wojnach z USA: Kubę, Porto Rico i Filipiny, nie licząc Archipelagu Marianów i Karolinów. Natomiast w 1926 r. Hiszpania w sojuszu z Francją zwyciężyła plemiona berberyjskie w tzw. Wojnie Rif i utrzymała formalne zwierzchnictwo nad hiszpańskim Marokiem.

Jak tam było tak tam było, ale okazało się, że dla republikanów największym problemem jest – poza królem oczywiście ,który został zaocznie oskarżony 26 listopada 1931 r. przez Kortezy o „zdradę”- był nadmierny klerykalizm i panoszenie się Kościoła Rzymsko Katolickiego w przestrzeni publicznej. Jak bym czytała gazownię, Newsweeka i der Onet.

Konstytucja hiszpańska z 1931 r. przyjęta w głosowaniu przez Kortezy lekko tylko zdominowane przez partie republikańskie 14 kwietnia 1931 r. zawierała dwa specyficzne paragrafy: 26 i 27, które przewidywały odebranie całego majątku Kościoła Rzymsko Katolickiego oraz zakaz nauczania religii przez „organizacje religijne” czyli –zakony.
Dla Kościoła i katolików było to straszne, dla cichych zwolenników rewolucji październikowej – było to za mało. Papież Pius XI potępił te „postępowe zmiany” w encyklice „Dilectissima Nobis” (O prześladowaniu Kościoła w Hiszpanii) z 3 czerwca 1933 r. a komuniści i anarchiści dopiero się rozkręcali. Sama konfiskata dóbr kościelnych i izolacja zakonów od nauczania młodzieży – nie wystarczała. Rozpoczęły się „spontaniczne podpalenia” kościołów, szkół katolickich i klasztorów.

Może nie takie „spontaniczne”, jeśli weźmie się pod uwagę, iż jeszcze za rządów króla w roku 1930 r. była dokonana próba wywołania powstania antyrządowego ale została ona stłumiona a Komitet Rewolucyjny został zaaresztowany za wyjątkiem jednej gwiazdy: Manuela Azaña, masona i antyklerykała, który się schował czyli „przeszedł do podziemia”. Po wyjeździe króla i ustanowieniu republiki ujawnił się i wszedł do rządu w charakterze ministra spraw wojskowych a od grudnia 1931 r. został premierem rządu.

Właśnie za jego rządów zaczęły się „spontaniczne pożary” oraz zaczęli ginąć księża mordowani przez „nieznanych sprawców”. Miał w tej sprawie wyrazić się następująco: „…wszystkie kościoły Hiszpanii razem wzięte nie są warte życia nawet jednego republikanina…”. O ile prześladowania katolików mógł lekceważyć, przynajmniej w wymiarze ziemskim, to jego decyzje dotyczące armii przypieczętowały los „republiki hiszpańskiej”. Jako minister spraw wojskowych wydał dekret rozwiązujący 10 dywizji i zredukował kadrę oficerską o prawie 70%: z 26 tysięcy do 8 tysięcy. Po wygranej krwawej wojnie z plemionami berberyjskimi w Maroku, która trwała 7 lat i została dla Hiszpanii wygrana – był to strzał w stopę. Ale po śmierci w roku 1930 markiza de Estrella, 22 –go hrabiego Sobremonte i rycerza Calatrava czyli generała Primo de Rivera, ostatniego arystokraty twardziela, który rządził Hiszpanią jako premier pod hasłami „Ojczyzna, Wiara, Monarchia” w latach 1923-1930 – wojsko przeżarte dotychczas masonerią, po uderzeniu „rządu Frontu Ludowego” musiało dojrzeć do radykalnych decyzji.

A to kosztowało chrześcijańską Hiszpanię ludzi i majątek oraz totalną demolkę gospodarki i infrastruktury. Rząd udawał bezradność w obliczu masowych podpaleń mienia kościelnego lub decyzji rozgrzanych samorządów o rozwalaniu kolejnych pomników katolickich. Sprawy przyspieszyły w 1934 r. w czasie tzw. powstania w Asturia, kiedy to przy okazji strajku górników zamordowanych zostało 33 księży i spalonych zostało kilkadziesiąt kościołów.
Wg czasopisma Razon chronologia prześladowań Kościoła Katolickiego w Hiszpanii przedstawiała się następująco: maj 1931 – 100 kościołów spłonęło a strażacy odmawiali gaszenia pożarów, rok 1932 – wyrzucenie 3000 jezuitów z Hiszpanii, spalenie kościołów w 7 miastach, rok 1934 – zamordowanie w Asturii 33 księży, rok 1936 : 17 lipca (dzień przed przewrotem wojskowym) – zamordowanie 17 księży, w okresie 18 lipca -1 sierpnia czyli w 2 tygodnie – zamordowanie 861 księży (!!), sierpień – zamordowanie 2077 księży w tym 10 biskupów.
Łącznie w czasie hiszpańskiej wojny domowej w okresie 1936-1939 zostało zamordowanych prawie 8 tysięcy księży i zakonników/zakonnic oraz zniszczonych zostało ok. 20.000 kościołów tj. połowa kościołów hiszpańskich.

W efekcie kościół katolicki Hiszpanii nazywał działania nacjonalistów i armii pod dowództwem generała Franco – krucjatą.

W Barcelonie w tym okresie z 58 kościołów – cała pozostała tylko katedra. Wszystkie pozostałe kościoły zostały podpalone. I, jak się wczytać w historię Barcelony – nie były to pierwsze zniszczenia kościołów rzymsko katolickich na tak masową skalę. Barcelona miała już, używając dzisiejszego języka mediów taki „incydent” w XX w. a konkretnie w roku 1909.

Oto bowiem 9 lipca 1909 r. w hiszpańskim Maroku w trakcie budowy linii kolejowej między miastem portowym Melilla a kopalniami Beni Bu Ifrur przez hiszpańskich pracowników doszło do napadu Berberów, w wyniku czego śmierć poniosło kilku robotników a kilku zostało rannych. Premier rządu Hiszpanii Antonio Maura zarządził wysłanie korpusu ekspedycyjnego wojska dla zaprowadzenia porządku. W tym celu zarządzono dodatkowy pobór wojska m.in. na terenie Madrytu, Barcelony i w rejonie Gibraltaru.
Wywołało to poważne niezadowolenie wśród robotników Madrytu i Barcelony, którzy byli niejednokrotnie jedynymi żywicielami rodzin. Zagrożono strajkami a całkiem nowe partie i organizacje powołane akurat w roku 1907 i 1908 w Barcelonie jak np. Unió Local de Societat Obreres de Barcelona" (Związek Zawodowy Robotników Barcelony) czy ugrupowanie lokalnych parlamentarzystów „Solidarność Katalonii” zażądało rozmów z rządem centralnym.
Podobno robotnicy nie chcieli iść na nową wojnę i mieli za złe, że tzw. wykup od poboru wynosił astronomiczną sumę 6000 reali przy płacach rzędu kilkudziesięciu reali miesięcznie.
A socjaliści zapowiadali strajk generalny robotników na 2 sierpnia 1909 r.

A tymczasem 11 lipca 1909 r. wojsko rozpoczęło załadunek żołnierzy na statki w porcie w Barcelonie. Podobno doszło do „drobnych incydentów”, cokolwiek miało to znaczyć. W dniu 18 lipca załadunek rozpoczął batalion Los Cazadores de Reus wchodzący w skład owej Brygady Mieszanej z dodatkowego poboru. Podobno niektórzy żołnierze mieli rzucać do morza na znak protestu jakieś medale a ludność na nabrzeżu wykrzykiwała, aby na wojnę „szli bogaci”.

I nagle wieczorem w poniedziałek 26 lipca 1909 r. na obrzeżach miasta w dzielnicach przemysłowych robotnicy najpierw podpalili to i owo w mniej ważnych zabudowaniach a następnie wyruszyli do centrum zmuszając do zamykania sklepów i kawiarń oraz zatrzymując tramwaje. Zaatakowani zostali policjanci. Równolegle z przerywaniem dostaw elektryczności i gazu i sparaliżowaniem dworca kolejowego i odcięciem telegrafu ruszył w kierunku pomnika Kolumba pochód kobiet i dzieci.

A o północy został podpalony pierwszy kościół. Minister Spraw Wewnętrznych ogłosił stan nadzwyczajny a gubernator podał się do dymisji. Zastępca gubernatora skoncentrował się na ochronie budynków publicznych.
Rano we wtorek na ulicach było już kilkaset barykad a robotnicy byli uzbrojeni w karabiny i pistolety, bowiem w cudowny sposób udało im się dostać do zbrojowni. I zaatakowali kościoły, klasztory, szkoły katolickie oraz inne budynki religijne. Plądrowali budynki, rzeczy wyrzucali i podpalali. Nie oszczędzili nawet katolickiego cmentarza. Jeden z proboszczów udusił się w podziemiach podpalonego kościoła.
W ciągu jednej nocy spalonych zostało 20 budynków kościelnych w Barcelonie i okolicy w tym 8 klasztorów!! Do tego doszło atakowanie osób duchownych – szyderstwa i wyzwiska. Jak się okazało następnego dnia, na czele tej orgii przemocy stali młodzi aktywiści Partido Republicano Radical (Republikańskiej Partii Radykalnej) Alejandro Lerroux.

Zamieszki nie ograniczyły się do samej Barcelony ale zaczęły szybko obejmować takie miasta w regionie jak: Sabadell, Mataro i Granollers i przekształcały się w regularne powstania.
Jednocześnie tajemniczy dobroczyńca mimo blokady telegrafu dostarczył buntownikom wiadomość, że z kontyngentu żołnierzy załadowanego 18 lipca już 200-300 zdążyło zginąć w Maroku. Co dolało oliwy do ognia.

W środę buntownicy zabarykadowali się w kościele San Andres a dzielnicy San Andres de Palomar i ostrzeliwali okolicę a sam kościół zdewastowali i podpalili.
W czwartek w porcie wylądowały oddziały wojska w liczbie 10.000 i rozpoczęły odbijanie miasta z rąk „robotników”. Od czwartku sytuacja w większej części miasta była opanowana poza dwiema dzielnicami: La Horta i San Andres de Palomar. Ponieważ jednak nadzieje na to, że bunt rozszerzy się na cały kraj wraz z pojawieniem wojska upadły, do niedzieli buntownicy się poddali.

Bilans zniszczeń i ofiar był znamienny: na 112 zniszczonych budynków – 80 to były budynki Kościoła Rzymsko Katolickiego, który nie zarządził poboru robotników do wojska i wysłania ich do Maroka. Liczba zabitych – 78, liczba rannych – 500.

Policja i sądy rozpoczęły działalność: aresztowanych zostało 2000 osób, z tego 175 zostało wygnanych, 59 dostało dożywocie a 5 osób dostało wyroki śmierci. Wśród skazanych na śmierć znaleźli się: Josep Miquel Baró członek Nacjonalistycznego Centrum Republikańskiego założonego w 1906 r. , który dowodził atakiem na koszary Guardia Civil i magazyny broni oraz miał na koncie podpalenie kościoła i jakieś drogocenne znaleziska, zapewne w owym kościele, Antonio Malet i Pujol, były żołnierz i kryminalista, który brał udział w buncie w dzielnicy Sant Adria del Besos i w podpaleniu kościoła, Eugenio del Hoyo, były członek Guardia Civil jak również pani Clemente Garcia, która tańczyła na ulicach Barcelony z mumią zakonnicy (podobno niezrównoważona psychicznie). W latach 1936-1937 takich „tańców z mumiami zakonnic” i innych „performansów” będzie całkiem sporo.

I najsłynniejszy skazany- anarchistyczny pedagog i mason Francisco Ferrer Guardia zamieszany kilka lat wcześniej w zamach na króla Alfonso XIII i przebywający na emigracji, który w absolutnie przypadkowy sposób pojawił się w Barcelonie w czerwcu 1909 r. w celu odwiedzenia chorej szwagierki. Do dzisiaj szlachetna lewica w Hiszpanii twierdzi uporczywie, iż był to wyrok bezpodstawny a w owym czasie wywołać miał protesty w całej Europie.
 

Zapewne zupełnie bez związku z formą ekspresji przyjętą w tej obronie robotników przed poborem do wojska był fakt, iż w roku 1890 w Barcelonie zarejestrowanych było ponad 40 loży masońskich. Do loży Loyalty wstąpić miał m.in. główny nacjonalista kataloński i prezydent Generalitat de Katalonia w latach 1933-1940 a w dniach 6-7 października 1934 r. nawet „prezydent Katalonii” - pan Lluis Companys. Loże podobno popierały organizacje działające na rzecz niepodległości KataloniiNo ale zapewne po tym Tragicznym Tygodniu w Barcelonie w 1909 r. i po spaleniu 80 kościołów, klasztorów i szkół katolickich atmosfera wokół lóż zrobiła się nieco ciężka, więc około roku 1920 podobno było ich już „tylko” 12. Może to przez tego strasznego Papieża Leona XIII, który w 1884 r. wydał encyklikę Humanum Genus, w której wymienił masonerię jako jednego z największych wrogów Kościoła.
Kto to tam wie. W każdym razie w pierwszym zgromadzeniu konstytucyjnym Republiki Hiszpańskiej na 458 deputowanych tylko 183 było masonami a w prowizorycznym rządzie Republiki na 10 ministrów – 6 było masonami. Pisze to otwarcie docent wiki pod hasłem „Freemasonry in Spain”.

W kulturze masowej Hiszpanii i świata pamięć o Wojnie Domowej w Hiszpanii jest wciąż żywa do dzisiaj a sympatia wyraźnie –po stronie Republiki.
Wystarczy popatrzeć na listę filmów fabularnych (i propagandowych) poświęconych Wojnie Domowej w Hiszpanii kręconych już od roku 1937.
W okresie 1937- 1939 jeszcze w czasie trwania działań wojennych powstało 5 filmów, z tego 2 produkcji USA: 1937 w reżyserii Jamesa Hogana film „Ostatni pociąg z Madrytu” z Anthony Quinnem i Dorothy Lamour (o uchodźcach) i w 1938 r. film „Blokada” Wiliama Dieterle z Henrym Fondą. Też o uchodźcach. Francuzi nie chcieli być gorsi i Andre Malraux zaangażował się w film propagandowy pod tytułem:”Nadzieja. Tierra de Teruel”, kręcony w latach 1937-1938 ale wypuszczony w 1945. W Meksyku Alejandro Galindo nakręcił film fabularny o dramacie uchodźców (republikańskich oczywiście) „Refugiados de Madrid” – rok 1938. Nawet Niemcy się nie wyłamali i nakręcili film pt. „Kameraden auf See” (Towarzysze na morzu?) oczywiście o pomocy uchodźcom hiszpańskim na morzu – w 1938.

Od roku 1939 r. nakręcono 37 filmów fabularnych o Wojnie Domowej w Hiszpanii, w tym do końca II WW – 10. W tym czasie Hiszpania i Włochy Mussoliniego nakręcili 6 filmów prezentujących punkt widzenia „prawej strony”, z tego jeden ważny: „Oblężenie Alcazaru” w roku 1940.

Ale  wystarczył jeden film amerykański: „Komu bije dzwon” z Gary Cooperem i Ingrid Bergman na podstawie powieści Ernesta Hemingwaya i było propagandowo pozamiatane. Zadecydowała obsada gwiazdorska, propagandowe zacięcie w stylu Ilii Erenburga i dystrybucja.

Do roku 2010 nakręcono około 30 filmów pro-republikańskich. Oczywiście głównie były to filmy hiszpańskie po roku 1975, ale nawet Bułgaria, NRD i Finlandia postanowiły się przyłączyć. Również na froncie rewolucji obyczajowej Barcelonę wykorzystywali w swoich filmach tacy giganci jak Pedro Almodovar czy Woody Allen.

Jeszcze w roku 1995 znany brytyjski reżyser Ken Loach nakręcił film „Land and Freedom” (Ziemia i wolność) o dobrym bezrobotnym robotniku z Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii, który z Liverpolu wyrusza do Hiszpanii aby zaciągnąć się do Brygad Międzynarodowych. Przez przypadek przechodząc przez zieloną granicę dostaje się do POUM (komunistów trockistów) i z nimi wyrusza na front aragoński. Po kilku miesiącach zostaje ranny i ląduje w szpitalu w Barcelonie, gdzie jest leczony. W tym czasie rząd republikański „pod wpływem propagandy stalinowskiej” rozpoczyna „represje wobec POUM” i kiedy wraca on do swojej brygady to tylko po to, aby się poddać i widzieć śmierć swojej dziewczyny. Udaje mu się uratować, wziąć ziemię z grobu dziewczyny i wrócić do Wielkiej Brytanii. Po jego śmierci jego wnuczka wrzuca ziemię do jego grobu recytując wiersz. NA Festiwalu w Cannes w 1996 r. film otrzymał nagrodę FIPRESTI i w dodatku nagrodę Ekumeniczną. Film wyraźnie nawiązuje do wspomnień weterana POUM, dziennikarza i pisarza – George’a Orwella wydanych bardzo szybko po powrocie a właściwie po ucieczce z Barcelony pod tytułem „W hołdzie Katalonii”. Mówi o dobrych lewicowcach i komunistach walczących ze złymi stalinowcami. I oczywiście z nacjonalistami-faszystami, którzy są źli w każdych warunkach.

I czemu tu się dziwić. W 1944 r. film wg scenariusza i książki Wandy Wasilewskiej omal nie dostał Oscara za film nie-anglojęzyczny. Ale w 1944 r. nie przyznawali takiego Oscara. Po raz pierwszy otrzymał go w roku 1947 włoski reżyser Vittorio de Sica za film „Dzieci ulicy” z 1946 r. Otrzymał ich jeszcze trzy, w tym za „Złodziei rowerów”.

Rzecz zabawna, bo Vittorio de Sica prowadzi nas znowu do Barcelony. Okazuje się, że jego druga żona to Maria Mercader ur. w 1918 r. w Barcelonie, córka Caridad Mercader del Rio i nieznanego ojca oraz siostra przyrodnia Ramona Mercader, zabójcy Lwa Trockiego. Zarówno matka Caridad Mercader jak i brat Ramon byli agentami NKWD i żeby było śmiesznie, to matka – pani Caridad Mercader zwerbowała w 1937 r. syna przy okazji pobytu na froncie Wojny Domowej w Hiszpanii. Zwerbowała wtedy jeszcze jedną młodą i atrakcyjną towarzyszkę hiszpańską, urodzoną w Ceucie w córkę tamtejszego burmistrza pannę Afrykę Heras Gavilan. Oczywiście nie zwerbowała sama. Pomagał jej osobisty szef i zarazem asystent generała NKWD Orłowa – Naum Isaakowicz Eitingon lub dla przyjaciół Leonin Aleksandrowicz Eintingon, jeden z liderów terroryzmu zagranicznego ZSRR w czasach Stalina i podwładny generała Sudopłatowa.

Pani a raczej towarzyszka Caridad Mercader przyszła teściowa Vittorio de Sica dorobiła się w czasie Wojny Domowej tytułu honorowego „Passionaria Katalonii” chociaż sama Passionaria podobno za nią nie przepadała.
Caridad Mercader urodziła się w 1892 r. w Santiago de Cuba jako Eustacia Maria Caridad del Rio Hernandez w rodzinie zamożnej, niewykluczone, że plantatorskiej. W związku z wojną amerykańsko-kubańską rodzina ewakuowała się do Hiszpanii i osiadła w Barcelonie. Tam w roku 1908 w wieku lat 16 została wydana za mąż za przedstawiciela bogatej rodziny przemysłowców tekstylnych pana Pablo Mercadera i urodziła mu pięcioro dzieci. Przy czym są wątpliwości co do ojcostwa piątego dziecka a z kolei Maria Mercader – aktorka i żona Vittiorio de Sica ma w drzewie genealogicznym tylko matkę.

Małżeństwo okazało się nieudane i pani Caridad ruszyła w miasto na spotkanie miejscowej bohemy oraz anarchistów. Dziećmi zajmował się mąż i służba a ona w tym czasie informowała anarchistów o zamiarach swojego brata, fabrykanta del Rio w sporze z robotnikami. Oraz zaczęła eksperymentować z morfiną i malarzami. Skończyło się tym, że zgodnie bracia wraz z mężem zapakowali ją na do zakładu psychiatrycznego w Barcelonie, z którego została wypuszczona podobno pod naciskiem anarchistów na rodzinę. Po czym zabrała dzieci i uciekła do Francji, gdzie jakoby oddawała się wolnej miłości z jakimś pionierem awiacji. Mąż udał się w ślad za małżonką i zabrał troje młodszych do Barcelony. Był koniec lat 20-tych i pani Caridad udała się do Paryża, gdzie związała się z odłamem Partii Socjalistycznej SFIO a jeszcze bardziej z młodym Mauricem Thorezem, który wedle najnowszych ustaleń historyków miał w latach 30-tych być jej kochankiem.

W tym czasie jej córeczka Maria ur. 1918 r. grała w filmach jako „dziecko-aktor”. Kto był wówczas opiekunem, historia milczy.
Na wieść o wybuchu Wojny Domowej w Hiszpanii Caridad Mercader wyruszyła do Barcelony, gdzie jej starsi synowie jako absolwenci szkoły hotelarskiej pracowali „w branży”, przy czym Ramon pracował jako maitre d’hotel w Ritzu. Tam związała się z właściwą partią czyli Parti Socialista Unificado de Catalunia (PSUC) i po krótkiej przygodzie na froncie (wraz z synem) i wyleczeniu ran została rzucona na odcinek propagandy zagranicznej i wysłana do Meksyku i USA aby zbierać pieniądze i ochotników. W Meksyku spotkała się z prezydentem Cardenasem. W USA otrzymała wiadomość, że syn Pablo lat 20 zginął na froncie. W 1937 r. była już w Barcelonie i organizowała tam oddział Zrzeszenia Kobiet Antyfaszystek.

W 1938 r. Ramon został wysłany do Paryża aby przygotowywać się do akcji w sprawie Trockiego. W tym celu został zapoznany z trockistką amerykańską Sylvią Angeloff, która przyjechała do Paryża na urlop i spotkanie Czwartej Międzynarodówki i ją uwiódł jako Jacques Mornard.
W 1938 r. Caridad Mercader też już była w Paryżu i od marca 1939 r. kiedy przyjechał Paweł Sudopłatow wspólnie z Eitingonem wprowadzali Ramona i Caridad Mercaderów w plan zabójstwa Lwa Trockiego. W sierpniu 1939 r. plan osobiście zaaprobował Stalin.

Po wykonaniu zadania Caridad Mercader otrzymała na wniosek Sudopłatowa i Berii – Order Lenina. Pozostała do końca wojny w ZSRR, głównie kłócąc się z Dolores Ibarruri i pracując w radio nadające na zagranicę. Po wojnie wyjechała z ZSRR i osiadła w Paryżu, gdzie w latach 1960-1967 pracowała na etacie w ambasadzie Kuby. Zapewne Sowieci załatwili tę fuchę u Fidela. W 1960 r. Ramon wyszedł z więzienia meksykańskiego i wyjechał na Kubę, gdzie zmarł w 1978 r. Jednakże władze sowieckie upomniały się o swój skarb i prochy Mercadera zostały zabrane do Moskwy, gdzie został pochowany na cmentarzu w Kuncewie w kwaterze dla bohaterów niedaleko grobu Kima Philby pod nazwiskiem Ramon Lopez.

A w roku 2011 kiedy zmarła w Barcelonie jej córka Maria Mercader aktorka, główny dziennik hiszpański El Pais zamieścił słodki nekrolog koncentrując się na jej wspaniałym małżeństwie z Vittorio de Sica i podając info o matce Caridad Mercader. Wygląda na to, że córka agentki NKWD była we współczesnej Barcelonie – znakomitością. A to oznacza, że „rewolucja” znowu „zwyciężyła” w Barcelonie. Podobnie jak w całej Hiszpanii.
Więc jedynym znakiem prawdy i sprzeciwu wobec przestępstw Republiki wobec katolików były procesy beatyfikacyjne hiszpańskich męczenników za wiarę z czasów rządów Republiki i Wojny Domowej. Rozpoczął Święty Jan Paweł II, który łącznie beatyfikował w latach 1987-2001 ok. 500 męczenników a w 1999 kanonizował męczenników z Turon (1934), potem Papież Benedykt XVI, który za jednym zamachem beatyfikował 498 męczenników hiszpańskich w 2007 r. i dołączył do nich Papież Franciszek, który w 2013 r. beatyfikował 522 męczenników.

A filmy pojawiają się nieśmiało. Pierwszy, jaki można zobaczyć w sieci to film „Zakazany Bóg” z 2013 r. w reżyserii Pablo Moreno. Patrząc na ten „słodki” film aż się nie chce wierzyć, że zdjęcie republikanów ćwiczących celność strzału na figurze Serca Jezusa pod Madrytem, opublikowane w Daily Mail – jest prawdziwe. A jest.

Przenieśmy się na drugi koniec Europy tamtej epoki. Tu też działała kobieta pełna namiętności i wierząca w Stalina bardziej niż w cokolwiek. I związana z filmem. To Wanda Wasilewska, która jest wymieniana w bazie danych IMDb jako twórca filmowy.

Wedle zasady, że zanim wstawimy nowe meble do chałupy , najpierw wynieśmy stare, przypomnijmy przemilczane dzieła filmowe towarzyszki Wasilewskiej z czasów okupacji sowieckiej Polski w latach 1939-1941. Czyli zanim wydamy 100 milionów zł na „amerykańskiego reżysera”, żeby nam nakręcił prawdziwy full wypas film o fajnej Polsce, przypomnijmy sobie, co ukrywa się przed opinią publiczną do dzisiaj na temat artystycznych dokonań Wandy Wasilewskiej, której żadna „polska Norymberga” nie skazała jeszcze na symboliczną karę śmierci za zdradę główną.

Oto film „Wiatr ze Wschodu” kręcony już od 1939 r. w plenerach zamku w Krasiczynie a lansowany w listopadzie 1939 r. przez „Czerwony Sztandar”we Lwowie następująco:”… „przygotowywany jest film o życiu pracujących zachodniej Ukrainy pod jarzmem polskich panów” według scenariusza Aleksandra Dubrowskiego i Wasyla Kuczera, w reżyserii Abrama Rooma, w oparciu „o fakty i materiały, podane przez doradcę artystycznego – Wandę Wasilewską…”. Wanda Wasilewska jest wymieniana jako „trzeci scenarzysta”. A Abram Room to taki radziecki artysta filmowy urodzony w 1894 r. w Wilnie, który m.in. w 1927 r. nakręcił film propagandowy(?) wspólnie z samym poetą Majakowskim i jego miłością Lili Brik pt. „Żydzi i ziemia”, w którym wraz z Wiktorem Szkłowskim opowiadają o zasiedlaniu Krymu przez żydowskich kolonistów.
A teraz fabuła „Wiatru od Wschodu” w całości z docenta wiki, żeby w pełni docenić kunszt scenariuszowy i „prawdę czasu, prawdę ekranu Wandy Wasilewskiej” :”… Główny bohater filmu Choma Gabryś jest ukraińskim chłopem mieszkającym we wsi na wschodnich terenach II Rzeczypospolitej. Właścicielem dóbr w tej miejscowości jest polska arogancka i wyniosła hrabina („grafini”) Janina Przeżyńska, żyjąca w monumentalnej magnackiej rezydencji (twórcy filmu wykorzystali wnętrza i otoczenie zamku w Krasiczynie. Latem 1938 roku Gabryś procesuje się z arystokratką, ale polskie sądy nie liczą się z niedolą chłopa i obarczają go sankcjami, które wpędzają go w ubóstwo. Podlega on przy tym wielu innym formom ucisku. Jest karany przez polską policję za najmniejsze wykroczenia. Jego dzieci nie mogą się uczyć w szkole po ukraińsku, gdyż zewsząd napiera presja polonizacji. W procesie wynaradawiania Ukraińców uczestniczy też młoda polska nauczycielka Joanna, zdewociała katoliczka, która jednak powoli zaczyna współczuć uciskanym chłopom, a na koniec sprzeciwia się brutalnym zachowaniom hrabiny. Przemiana Joanny w dużym stopniu następuje dzięki wpływowi Andrieja, lokalnego komunisty, ściganego przez policję. Między Joanną a Andriejem rodzi się uczucie. Wobec zbliżającego się konfliktu zbrojnego z III Rzeszą, Polska ogłasza mobilizację i Choma Gabryś zostaje żołnierzem Wojska Polskiego. Kiedy już jest z dala od domu, jego majątek w rodzinnej wsi jest licytowany za bezcen, a broniąca ostatniej krowy żona Gabrysia zostaje zastrzelona przez polskiego policjanta. Widoczna na każdym kroku przemoc ze strony Polaków zbiega się z wydarzeniami poprzedzającymi wybuch wojny. Z audycji radiowej słuchanej przez hrabinę Przeżyńską wynika, że na polskim Górnym Śląsku mordowani są bezbronni Niemcy. Rozpoczyna się wojna, w kraju następuje rozkład. Hrabina dla zapewnienia sobie ochrony sprowadza do swego majątku oddział polskiej kawalerii, który wyrusza do wsi i rozpoczyna palenie ukraińskich zagród. Giną chłopi, ale też polscy podpalacze. W odruchu desperacji córka Gabrysia strzela do polskiego oficera i zabija go. Radio transmituje przemówienie ministra spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesława Mołotowa, który oznajmia, że rząd Związku Radzieckiego nakazał Armii Czerwonej przekroczyć granicę z Polską w celu zapewnienia ochrony ludności zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainy. Przeżyńska wraz ze swym przybocznym, zarządcą hrabiowskich włości Mateuszem i kosztownościami, ucieka elegancką limuzyną. Zbiega się to z nieoczekiwanym powrotem Chomy Gabrysia, który wykorzystując rozprzężenie panujące w wycofującym się Wojsku Polskim pojawia się w rodzinnej wsi. Pośród płonących domów Choma w szaleńczym pędzie jedzie furmanką przeszkodzić w ucieczce hrabiny i jej bezwzględnego pomocnika. Jednocześnie odbywa się pochód radzieckich zagonów pancernych. Czołgi z czerwoną gwiazdą wkraczają do ogarniętej ogniem ukraińskiej wsi. Radzieccy czołgiści rzucają się by gasić płonące chałupy, ratować ich mieszkańców i dobytek. Choma dopada auto z hrabiną i zapowiada jej „straszny sąd” ze strony całej wsi. Potem odbywa się chłopski wiec, na czele którego staje Gabryś. Oznajmia, iż idzie wiatr ze Wschodu, pomoc ze strony ludu Związku Radzieckiego, który przynosi wyzwolenie i ochronę ciemiężonym. Na niebie pojawia się mrowie radzieckich bombowców
…”.

Jak widzimy, Wanda Wasilewska i towarzysz Dubrowski sobie nie żałowali, ale już władze PRL się trochę przestraszyły tej „prawdy czasu, prawdy ekranu” – i film w PRL był zakazany. Co ciekawe, w produkcji filmu nie pracował żaden polski kolaborant poza Wandą Wasilewską.

Wanda Wasilewska została scenarzystką innego znacznie sławniejszego filmu radzieckiego – na podstawie swojej własnej powieści. Film został nakręcony przez Marka Donskiego w roku 1944 i opowiada o tym, na czym Wanda Wasilewska znała się najlepiej, czyli o cierpieniach ludu ukraińskiego, tym razem pod okupacją niemiecką. A konkretnie o jednej ukraińskiej dziewczynie Olenie Kostiuk, która wstąpiła pod okupacją niemiecką do partyzantki i kiedy „popała w ruki wraga” przeszła straszne męki i tortury a nawet „przeżyła śmierć swojego nowonarodzonego dziecka” ale nie wydała swoich towarzyszy. Film był kręcony w 1943 r. w Aszchabadzie i ponieważ częściowo akcja toczyła się zimą, w głodującym mieście ekipa filmowa rozsypywała sól na planie w charakterze śniegu. Film zachwycił amerykańskich krytyków filmowych, którzy przyznali mu jakąś swoją nagrodę. Podobnie nagrodę przyznał mu dziennik amerykański Daily News oraz Narodowa Rada Producentów Filmowych.

Tak więc rola Wandy Wasilewskiej na niwie filmowej jest politycznie nie do przecenienia, bowiem te jej dwa filmy to przecież „klasyczna polityka jagiellońska” w czystej postaci. No ale.
 

Mosfilm nakręcił jeszcze dwa filmy „o Polsze” w latach 1939-1941 tym razem bez pomocy Wandy Wasilewskiej. Pierwszy, jeszcze przed wybuchem wojny nakręcił sam reżyser Pudowkin. Był to film pt. „Minin i Pożarski” „radziecki dramat historyczny, poświęcony ludziom, którzy stali na czele walki narodu rosyjskiego z polską magnaterią na początku XVII w. ” na podstawie scenariusza Wiktora Szkłowskiego. W filmie tym można zobaczyć hetmana Chodkiewicza oraz samego Króla Zygmunta III Wazę.

Drugi film powstał w niezwykłych okolicznościach, bowiem jego montaż zakończył się dokładnie nad ranem 22 czerwca 1941 r. i trzeba było czekać do 1943 r. z jego premierą.

Wyreżyserował go Michaił Romm, którego miała zainspirować do tego dzieła rozmowa na bazarze w Białymstoku lub innym miasteczku, które odwiedził w raczej niejasnych okolicznościach i kupował jabłka od eleganckiego pana w kapeluszu, który okazał się lekarzem pediatrą. No i fakt, iż lekarz pediatra sprzedawał na bazarze w 1939 lub 1940 r. jabłka tak wstrząsnął reżyserem Rommem, że czym prędzej napisał scenariusz i zaczął kręcić. Co prawda akcję umieścił „na Ukrainie Zachodniej” a doświadczenia zbierał w Białymstoku, ale nie czepiajmy się szczegółów.

Akcja filmu toczy się w latach 30-tych XX w. na Zachodniej Ukrainie. Młoda ukraińska dziewczyna z ludu wyrusza ze wsi na poszukiwanie pracy i szczęścia do małego miasteczka. Załatwia sobie pracę kelnerki w knajpie i wynajmuje pokoik w pensjonacie „Marzenie” madame Skorochod, która wynajmuje pokoje. Taki jest też tytuł filmu, w którym wszyscy dobrzy i wykształceni ludzie się męczą i niczego nie mogą osiągnąć, atmosfera jest duszna i nawet słońce rzadko świeci i standardowo dobrzy są komuniści (w jednym zakochuje się bohaterka) a bardzo zła polska policja.

Film kończy się częściowym happy endem, bowiem bohaterowie zaangażowani w działalność Partii Komunistycznej uciekają przez zieloną granicę i jak państwo mogą przewidzieć, natychmiast po przekroczeniu granicy słońce zaczyna świecić na całego, po horyzont rozciągają się pola zbóż a ptaki śpiewają. Bohaterka powraca do miasteczka wraz z Armią Czerwoną i odwiedza madame Skorochod i pokazuje zdjęcie wspaniałej hali fabrycznej, w której pracuje. I niestety dowiaduje się, iż niejaki Tomasz został zastrzelony oczywiście przez polską policję. Film z niejasnych powodów nie został nigdy pokazany w PRL a przecież zachwycił się nim sam prezydent USA Franklin Delano Roosevelt. Tak przynajmniej podaje ruska wiki.

No i jest jeden smaczek: muzykę do tego filmu skomponował sam Henryk Wars, muzyczna legenda przedwojennej Polski tudzież filmu polskiego. Pan Henryk Wars założył pod okupacją sowiecką prawdziwy jazz band i następnie ewakuował się z Armią Andersa na Zachód. Ale w jego filmografii trudno natknąć się na ten dowód kolaboracji. Ale to był taki wspaniały talent, że jak mu nie wybaczyć.

Jak widać, sowieckie służby wycisnęły z Caridad Mercader i Wandy Wasilewskiej, dwóch pań niekoniecznie pruderyjnych za to zafiksowanych na punkcie Stalina i wiary komunistycznej – maksymalne korzyści propagandowe i polityczne oraz odwdzięczały się obu „adekwatnie”. Caridad Mercader do końca życia pobierała emeryturę sowiecką mimo tego, że mieszkała w Paryżu a Wanda Wasilewska emeryturę przeżyła w przyjemnym domku na sowieckiej Ukrainie otoczonej idyllicznym ogródkiem. Obie miały też inne „socjale”.
 

Pozostaje pytanie, czy dorobek „cywilizacyjny” Republiki Hiszpańskiej i PRL tak pieczołowicie kultywowany przez gazownię i der Onet, TVN w III RP i we wszystkich mediach w Hiszpanii – jest możliwy do oceny całościowej i do osądzenia? I do przełamania. I czy nie tutaj leży ta niemożność wywarcia nacisku na kolejne rządy hiszpańskie aby powstrzymały inwazję meczetów.

My w Polsce może na początek wstrzymajmy się chwilę z wydawaniem tych 100 milionów zł na „amerykańskiego reżysera” i najpierw zbadajmy, dlaczego w filmach absolwenta radzieckiej szkoły filmowej Jerzego Hoffmana nakręconych na podstawie Trylogii Henryka Sienkiewicza szlachta jest ubierana w jakieś szarobure chałaty a nie czerwone kontusze i żupany.

W filmie pana Hoffmana „Ogniem i mieczem” jedyny szlachcic, który jest ubrany w czerwony kontusz „z bajerami” zostaje rzucony w błoto i kamera przygląda się temu z wyraźną rozkoszą, podobnie jak taplaniu się husarii polskiej w błocie pod Żółtymi Wodami. Za to szlachcic Zagłoba chodzi ubrany w jakiś brudny worek jutowy udający żupan ale za to bez koszuli. Pułkownik kozacki pokazuje siwe kłaki jak stary hipis, chociaż Kozacy nosili się dokładnie tak samo jak polska szlachta: krótko ostrzyżone czuprynki, czerwone/niebieskie kontusze, brokatowe żupany w jasnych kolorach i czerwone delie podbijane co rysiem a nie kotami udającymi rysie.

Ciekawe, że o trzech muszkieterach kręci się filmy przynajmniej raz na 10- 20 lat a o królowej Elżbiecie I chyba nawet co 10 lat. Jaki jest powód tego, że jeszcze nie została nakręcona ponownie Trylogia z uwzględnieniem faktu, iż I Rzeczpospolita przez kilkaset lat była światowym monopolistą w produkcji czerwonego barwnika tekstylnego pod nazwą – czerwiec polski oraz była największym światowym importerem luksusowych materiałów ze Wschodu, jak również luksusowej broni i dywanów.

 

https://es.wikipedia.org/wiki/Jornadas_de_Mayo_de_1937

https://en.wikipedia.org/wiki/Red_Terror_(Spain)

https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=es&u=https://es.wikipedia.org/wiki/Semana_Tr%25C3%25A1gica_(Espa%25C3%25B1a)&prev=search

https://www.google.pl/search?hl=en&site=imghp&tbm=isch&source=hp&biw=1517&bih=741&q=La+quema+de+iglesias+y+conventos&oq=La+quema+de+iglesias+y+conventos&gs_l=img.3...3750.17195.0.20431.32.10.0.22.3.0.209.1409.0j9j1.10.0....0...1ac.1.64.img..20.12.1297.8cnSI42qI-4&gws_rd=cr&ei=bz2cWcTkJYie6AS-n7yICA#gws_rd=cr&imgrc=Zox8aaQWQCD_0M:

https://elpais.com/diario/2011/01/30/necrologicas/1296342001_850215.html

https://es.wikipedia.org/wiki/Mar%C3%ADa_Mercader

http://www.thecubanhistory.com/2012/08/ramon-mercader-trotskys-murderer-in-cuba/

http://librepensamiento.org/archivos/3777

https://es.wikipedia.org/wiki/Caridad_Mercader

https://es.wikipedia.org/wiki/Nahum_Eitingon

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%AD%D0%B9%D1%82%D0%B8%D0%BD%D0%B3%D0%BE%D0%BD,_%D0%9D%D0%B0%D1%83%D0%BC_%D0%98%D1%81%D0%B0%D0%B0%D0%BA%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B5%D1%80%D0%BA%D0%B0%D0%B4%D0%B5%D1%80,_%D0%A0%D0%B0%D0%BC%D0%BE%D0%BD

https://en.wikipedia.org/wiki/Homage_to_Catalonia

https://en.wikipedia.org/wiki/Land_and_Freedom

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiatr_ze_Wschodu

https://pl.wikipedia.org/wiki/Marzenie_(film_1941)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czerwiec_polski

 

Płoną kościoły Barcelony w 1909 r.

 

Zdjęcie przedstawia republikanów strzelających do Pomnika Serca Jezusowego pod Madrytem. Daily Mail.

Rozrywki republikańskie w chwilach wolnych od walk.

Republikanin ogląda mumię zakonnicy wywleczoną z podziemi splądrowanego kościoła.

PS. Trochę dużo wyszło, ale tak dobrze mi się pisało:)))



tagi: propaganda  film  wojna domowa w hiszpanii  antyklerykalizm 

pink-panther
22 sierpnia 2017 18:35
109     3505    20 zaloguj sie by polubić
komentarze:
AUU @pink-panther
22 sierpnia 2017 19:47

Swietne !!

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @AUU 22 sierpnia 2017 19:47
22 sierpnia 2017 19:57

Dzięki:))) PS. Notkę w języku angielskim przeczytam już jutro, bo dzisiaj mi się lekko mózg lasuje:))

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther
22 sierpnia 2017 19:58

Wojnę domową w Hiszpanii strona narodowa wygrała w dużej mierze dzięki talentom generała Franco. Był to wybitny oficer, wyróżniał się zwłaszcza zamiłowaniem do topografii i map. No i był wolny o zwykłych przywar, które wtedy trapiły część oficerów hiszpańskiej armii: pijaństwa, gry w karty i romansów. Wolał doskonalić swoje umiejętności.

A wczoraj pod siedzibą Centrum Edukacyjnego IPN była po południu jakaś manifestacja w obronie tzw. Dąbrowszczaków. Łazili tam z flagą brygad międzynarodowych....

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @pink-panther
22 sierpnia 2017 20:00

"Trochę dużo wyszło, ale tak dobrze mi się pisało:)))"

A mnie się bardzo dobrze czytało. Proszę pisać jak najwięcej, Pani artykuły to kopalnia wiedzy. Te filmy WW...

zaloguj się by móc komentować

sigma1830 @pink-panther
22 sierpnia 2017 20:13

Była córką działacza  PPS Leona Wasilewskiego, bliskiego współpracownika i przyjaciela Józefa Piłsudskiego; nb. Piłsudski był ojcem chrzestnym Wandy Wasilewskiej.  Leon Wasilewski często  używał swoich znajomości wstawiając się za córką, np. gdy w 1934 prosiła MSW o zgodę na wyjazd do ZSRR. Jesienią  1939 przyjęła obywatelstwo sowieckie. W 1940 była już pułkownikiem Armii Czerwonej. Również w  1940 z okupowanej Warszawy sprowadziła przy współpracy NKWD i gestapo swoją córkę Ewę Szymańską (matka Wandy nie zgodziła się na wyjazd) oraz pełne wyposażenie swego mieszkania.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 22 sierpnia 2017 19:58
22 sierpnia 2017 20:52

Co za zbieg okoliczności z tymi Dąbrowszczakami:)))
Rzeczywiście generał Franco trafił się Hiszpanii chyba jako dar z Nieba. Wcale nie chciał stawać na czele czegokolwiek, ale był bardzo proszony. Szczęśliwie dla niego i dla wszystkich całą karierę "wykuwał na froncie"w Maroku, będąc z dala od intryg salonów madryckich. Awansował od najniższych stopni oficerskich i w dodatku miał epizod dowodzenia w Legii Cudzoziemskiej a to twarde wojsko i twarda zaprawa. Należał do wielkiej "armii zredukowanych oficerów", bo mądry inaczej rząd republikański na początek -zamknął akademię wojskową, gdzie Franco był wykładowcą.  Wykazał się zdecydowaniem w stłumieniu osławionego "powstania w Asturii" w 1934 r. i awansował na naczelnego dowódcę armii w Maroku ale w 1936 nowy rząd został potraktowany z buta i upchnięty w "zielonym garnizonie" na Balearach, co miało też dobre strony.  Do spisku przystąpił dopiero po zabójstwie przywódcy opozycji parlamentarnej - Jose Calvo Sotelo. A potem już wiadomo.
Przyznam, że wielkie wrażenie zrobił na mnie opis obrony Alcazar w Toledo a z drugiej strony potworna bezwzględność, z jaką niszczone były pomniki wielkości Hiszpanii i demolowane świątynie. Wyczuwam w tym anglosaską rączkę, bowiem uporczywie kręcili "filmy dokumentalne" o Wojnie Domowej, w której czasem wypsnęło im się, że np. przez Guernicę i Bilbao na wielką skalę dostarczali łodzie i statki do ewakuacji "republikanów". No i dzisiaj powstaje temat wiarygodności tego bombardowania Guernica, albowiem to było miasto z fabryką amunicji ale generalnie małe miasteczko o 6 tysiącach mieszkańców i niskiej zabudowie. Tymczasem tzw. filmy z Guerniki pokazują ściany domów o 4-5 kondygnacjach i to ściany betonowe a nie ze starych cegieł, jak to w małych miastach Hiszpanii. Poza tym bardzo widać pożary wysokich domów w wąskich ulicach. No i zupełnie nie ma zdjęć z szerokiego planu i dystansu tylko zbliżenia. Czyli można podejrzewać ustawkę. Co ciekawe, sami Hiszpanie zaczynają mruczeć pod tymi "filmami dokumentalnymi" szydząc, że "do kompletu brakuje obrazu Picassa".
Co do Dąbrowszczaków, to była to zbieranina o wiadomym profilu narodowościowym bez przygotowania militarnego ale za to pod kierunkiem NKWD. Ten cały Świerczewski na pierwszy rzut oka wygląda na niezłego dewianta. Za samą gębę powienien był dostać 20 lat bez wyroku:))) Wielu z tych amatorów zostało bez litości zmasakrowanych jak nie przez frankistów, to przez "własną" bezpiekę sowiecką.  A te wczorajsze spacery to pewnie melancholia towarzysza Broniatowskiego młodszego, którego tatko "walczył w Hiszpanii". Szczegółowych pamiętników jakoś brak. Nikt się nie chwali szlakiem bojowym i dokonaniami.

Bo wśród zajęć republikanów były i takie

I takie

Znalezione obrazy dla zapytania red terror spain 1936

A  tu "nasi ochotnicy"
1) górnicy polscy z północnej Francji

Znalezione obrazy dla zapytania polish international brigade spain 1936

2) Podobno polscy ochotnicy w Wojnie Hiszpańskiej, ciekawe, który to Broniatowski:))
Znalezione obrazy dla zapytania polish international brigade spain 1936

3)  a tu "ochotnicy szkoccy" wyraźnie wyglądający na instruktorów wojskowych

Znalezione obrazy dla zapytania polish international brigade spain 1936

4) a tu nasze dobro narodowe "generał Walter" oczywiście ten łysy w środku:)))

Znalezione obrazy dla zapytania polish international brigade spain swierczewski

Po prostu łza się w oku kręci.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @maria-ciszewska 22 sierpnia 2017 20:00
22 sierpnia 2017 20:53

Dzięki za miłe słowa. Ja się właśnie też dokształcam a właściwie uprawiam samokształcenie. I chyba w dobrym momencie bo jakieś sieroty po "Dąbrowszczakach" się uaktywniają na ulicach. Warszawy oczywiście. Będą wspominać "utrwalanie demokracji w Hiszpanii".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @sigma1830 22 sierpnia 2017 20:13
22 sierpnia 2017 20:56

Czyli tak jak kolejna agentka NKWD. Dzięki za info. Co do tego, że Dziadek Piłsudski był "ojcem chrzestnym" to tam i ojciec biologiczny i ojciec chrzestny chyba za bardzo nie odmawiali Różańca. No i wyszło to co widać. Jeśli te opowieści o tym, że graty z Warszawy do Lwowa przewiozło jej Gestapo byłyby prawdą, to ona nie zasługuje nawet na splunięcie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @pink-panther
22 sierpnia 2017 21:07

Znalezione obrazy dla zapytania polish 13 international brigade spain 1937

A to jakaś gazetka "XIII Brigada  Dombrowski" z 1938 r. Język ani alfabet nie jest mi znany. Haaretz napisał o batalionie walczącym o demokrację w Hiszpanii, ale trzeba zapłacić za cały artykuł, więc wrzucam tylko zdjęcie.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @pink-panther 22 sierpnia 2017 20:56
22 sierpnia 2017 21:10

Cóż się dziwić, przecież w 1940 Hitler i Stalin byli sojusznikami, ich służby współpracowały. Normalka.

zaloguj się by móc komentować

ewaryst-fedorowicz @pink-panther
22 sierpnia 2017 21:15

@pink-panther

Ot, koincydencja:
"Zakazany Bóg" został pokazany wczoraj o 22:20 w TVP1.
Tę 2 godzinną dokumentalną fabułę/fabularny dokument ciężko się oglądało, choć dosłownego, "hollywoodzkiego"  okrucieństwa nie było w filmie prawie wcale.

A ciekawy opis wydarzeń "Semana tragica" znalazłem w dopiero co przeczytanej (i doskonale przetłumaczonej przez p. Iwonę Chlewińską) biografii Gaudiego autorstwa Gijsa van Hensbergena.
Tytuł tylko wydawnictwo wstawiło haniebny, bo brzmi on "Gaudi - geniusz z Barcelony" (w oryginale jest po prostu "Gaudi: A Biography").

I na koniec: dzisiejszy etap Vuelta a Espana biegł przez Katalonię, od Pirenejów po nadmorską Tarragonę. Tak sobie patrzyłem przez 2 godziny na mapę Google'a i na pokazywane z helikoptera i motocykla krajobrazy i zabytki, i pomyślałem sobie tak:
"Katalonio - wspaniała, śródziemnomorska córo Kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem ..."

Pozdrawiam!

EF

zaloguj się by móc komentować

malwina @pink-panther
22 sierpnia 2017 21:17

nie znam zupelnie Hiszpanii. znienawidzilam ten narod kiedy jakies poltora roku temu ktorys z klubow hiszpanskich przed meczem z Polska wydalil z siebie zdanie: zorganizujemy Polakom drugi ...Katyn. To mialo byc chyba zabawne i wymowne zobrazowanie tego jak nas rozsmaruja na murawie. a wiec te skurwysyny wiedza co to jest Katyn ale w swej nihilistycznej zlewaczalej naturze tak a nie inaczej potrafia kojarzyc...

niech im Bog wybaczy, ja nie potrafie.

zaloguj się by móc komentować

malwina @pink-panther 22 sierpnia 2017 20:56
22 sierpnia 2017 21:21

hehe...a wiec nowa ojczyzna nie wyposazyla jej nawet kwartiry, skoro biedactwo musialo sprowadzac meble z tej okropnej (bo polskiej) Warszawy...

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewaryst-fedorowicz 22 sierpnia 2017 21:15
22 sierpnia 2017 21:35

Dzięki za te wszystkie cenne informacje. Zwłaszcza za info o biografii Gaudiego.
Co do tragedii katolickiej Hiszpanii, to była ona grillowana "w kolejności" różnych jej kolonii aż został tylko Półwysep Iberyjski. To nie tylko był atak na Hiszpanię jako państwo. Z perspektywy czasu widać, że chodziło co też o grillowanie Kościoła Rzymsko Katolickiego.  Jeśli się czyta, że z ok. 8 tysięcy zamordowanych przez republikanów zakonników, zakonnic i księży grubo ponad tysiąc - to kandydaci na ołtarze czyli zostali zamordowani w sposób szczególnie okrutny i powiązany z żądaniem wyrzeczenia się Wiary. Jeśli do dzisiaj zostało beatyfikowanych 1520 osób na 8 tysięcy to daje 19% prześladowanych ze szczególnym udręczeniem. A są to tylko historie znane, bo są jakieś dokumenty i uratowali się jacyś świadkowie. A co powiedzieć o tych, którzy zgineli w samotności. Zresztą tam było jakieś powszechne opętanie, bo komuniści pod kierunkiem speców od mokrej roboty z NKWD wykańczali w bardzo okrutny sposób - anarchistów.

Tam rzeczywiście chyba potrzebni są egzorcyści.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @pink-panther
22 sierpnia 2017 21:37

Wkrótce powinniśmy zobaczyć powtórkę tych dokonań ze zdjęć, tyle że w skali ogólnoświatowej.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @malwina 22 sierpnia 2017 21:17
22 sierpnia 2017 21:44

Hiszpanie byli kiedyś dumnym i wspaniałym narodem, który szerzył wiarę rzymsko katolicką na cały świat. Natomiast o Polsce nigdy nie wiedzieli dużo, zapewne z powodu "rozdzielenia" przez wojnę trzydziestoletnią a potem uwikłanie Polaków w wyprawy Napoleona Buonaparte na Hiszpanię na początku XIX w. Oni to pamiętają. Jeśli się doda z jednej strony spore zasiedlenie przez Niemców a z drugiej wielkie ilości bogatych rosyjskich turystów, to takie opinie są możliwe. W końcu to "intelektualiści" na poziomie -klubów piłkarskich. I to nie polskich, które akurat wiedzę historyczną same popularyzują. Tam jest też 40-50% bezrobocia wśród młodych. I zastanawiam się, jak to jest możliwe, że oni nie myślą o ratowaniu się na swoją rękę, nie mają podejrzenia, że są manipulowani tym lewactwem.  Nie wiem, czy Hiszpania ma szanse na ratunek w obecnym stanie rzeczy tj. wybierając ciągle do władz lewactwo albo krypto-lewactwo prezentujące się jako "prawica".
PS. Nic nie pokona hiszpańskiego malarstwa do XVII w. :))))) W muzeum Prado mogę siedzieć godzinami. To wszystko, co zostało z wielkiej dumnej Hiszpanii. Może ci Męczennicy hiszpańscy  za wiarę z lat 1931-1939 wybłagają jakieś wielkie nawrócenie.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @malwina 22 sierpnia 2017 21:21
22 sierpnia 2017 21:47

Ta historia o przewożeniu potajemnie mebli wraz z córką przez Gestapo zaczęła krążyć po cichu w latach 80-tych jako "największa tajemnica" a po 1989 jakoś - przestała. Może jakieś konkrety są w książce prof. Urbankowskiego "Czerwona Msza czyli Uśmiech Stalina", bo on tam mocno rozgryzał takie wątki  z "czerwonego Lwowa".
 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-laskowski 22 sierpnia 2017 21:37
22 sierpnia 2017 21:49

Oby nie. Trzeba się modlić  o nawrócenie. No i może rzeczywiście wysłać im tam egzorcystów. Bo hiszpańskie portale z sierpem i młotem są w niewiarygodnych ilościach w internecie. Jakieś zbiorowe szaleństwo.  Bo najgorsze są wojny domowe. Zostaje tyle złej krwi, że wystarczy na wieki.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @maria-ciszewska 22 sierpnia 2017 21:10
22 sierpnia 2017 21:50

Dokładnie o to chodziło. Tylko głupio było ujawniać, że gwiazda czerwonej "ewangelizacji" Łonda Wasilewska a raczej jej meble - jeździły na koszt Gestapo w porozumieniu z NKWD:)))) To miała być "wieczna przyjaźń" tych służb.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @pink-panther 22 sierpnia 2017 21:49
22 sierpnia 2017 22:13

Modlę się o to, ale wypadki nieuchronnie zmierzają w tę stronę.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-laskowski 22 sierpnia 2017 22:13
22 sierpnia 2017 22:20

Słowo "nieuchronnie" nie istnieje w słowniku katolików:)) Wola Boska -tak.

zaloguj się by móc komentować


chlor @pink-panther
22 sierpnia 2017 22:35

Nie mniej skala powszechnej "odwiecznej"  nienawiści ludu hiszpańskiego do Kościoła jest porażająca. Trzeba to jakoś wyjaśnić.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @pink-panther 22 sierpnia 2017 20:52
22 sierpnia 2017 22:36

W latach siedemdziesiątych Aleksander Bardini miał w TV2 program, w którym po mentorsku przesluchiwal, oceniał i doradzal młodym kandydatom do pracy w telewizji. Niektórzy zresztą, potem zrobili w telewizji karierę. Jedną panienke na początek  zapytał dane, a jak się okazało,  że mieszkała przy ulicy Dąbrowszczakow, kazał jej opowiedzieć kto to był, owi Dabrowszczacy. Ona wystraszona celowala coś między Legiony Dąbrowskiego,  a zespoły ludowe. Prof. Bardini genialnie zagrał, że nie posiada się ze zgorszenia, a potem przedstawił młodzieży zgromadzonej w studio oraz widzom przed telewizorem, prawdziwą apoteoze Dabrowszczakow. Teraz nie mam złudzeń,  że fakt, z jakiej ulicy jest panienka, znał wcześniej,  bo inaczej być nie mogło. Ale spisał się,  bo sporo zapamiętałam. Miszcz.

Artykuł wspaniały. Czytać i uczyć się. 

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @pink-panther
22 sierpnia 2017 22:44

Ciekawa jestem czy Komu bije dzwon nadal jest w lekturze liceum. Pierwsza książka z lektury z momentami, plus film i pozamiatane. A Franko do śmierci robił w PRLu za czarnego luda.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @pink-panther
22 sierpnia 2017 22:48

Dziękuję Pani serdecznie za kolejny artykuł, bardzo bogaty treściowo. Pomaga widzieć rzeczywistość w prawdziwej perspektywie. Dla porównania komuniści w republice łotewskiej wysadzili tylko jeden kościół w latach 60-tych. A w ostatnim ćwierćwieczu wybudowanych zostało ok. 40 nowych. Z Łotwy niestety nie to biorą sobie za przykład katalończycy, ale duże sprawdzone formy w zarządzaniu ludźmi, jak żywy łańcych ludzi (1989, a w Katalonii w 2013), czy "hymn Katalonii" (na Łotwie pieśń uważana powszechnie za ludową (z 1988 roku), a przecież ułożona do słów wpływowego łotewskiego rewolucjonisty, materialisty i darwinisty, o pseudonimie Rainis, który uważał, że największym złem dla Łotwy jest chrześcijaństwo), do którego melodię wzięto - bez pytania kompozytora o zgodę - z Łotwy. O tym było kiedyś u Pana Gabriela na blogu.

Dziękuję za artykuł też i z tego względu, że pomoże mi bardziej zrozumieć znajomych Hiszpanów.

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @chlor 22 sierpnia 2017 22:35
22 sierpnia 2017 22:48

Części ludu. Ciężka praca "lóż" i specyficzny charakter Hiszpanów. Zemsta w kulturze hiszpańskiej ma długą tradycję. Nie wiedzą, kiedy odpuścić. Podobni są w tym do ludów bałkańskich i do Ukraińców. A  to jest niszczące na wielu płaszczyznach. Zawsze też pięknie śpiewają:))) Może to wpływ bliskiego sąsiedztwa saracenów? Nienawiść do Kościoła dotyczy niewielkiej mniejszości za to bardzo nagłaśnianej i wspieranej w masowych mediach. Znaczna część przekształciła się w przeżuwaczy. Może też znaczna część nie chce się już mieszać do polityki po doświadczeniach kilku pokoleń. To jest ten rodzaj emocji, jakie obecnie są silne między Polakami a częścią Ukraińców związanych z banderowską ideą. Krew niewinna została rozlana i tak naprawdę winni NIE zostali ukarani. Franco tak naprawdę dążył do szybkiego uspokojenia nastrojów bo wiedział, że kraj nie wytrzyma dalszego konfliktu. Więc "zmusił do zgody". I dopuścił do ucieczki znacznej części winnych a nie skazanych za zbrodnie. W zasadzie powinien był żądać wydania mu np. generała Orłowa i Sudopłatowa. Ale był realistą i domyślał się, że za tymi nieszczęściami nie stoi tylko ZSRR ale też "loże" a to oznacza- Anglosasów. Wolał się nie kopać z koniem. A teraz niedobite lewactwo podniosło łeb i roznosi państwo w proch i pył.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @chlor 22 sierpnia 2017 22:35
22 sierpnia 2017 22:49

Przez wieki gorąca wiara spotykała się z równie gorącym odrzuceniem wiary. Obecnie zostało przede wszystkim to drugie, ale myślę, że można wśród Hiszpanów znaleźć jeszcze kilku wiernych, którzy mają w nosie heretycki i schizmatycki, zwany dla zmylenia przeciwnika ekumenicznym, dialog z wrogami Kościoła. Prawdopodobnie tylko dzięki tym kilku wiernym kraj nie rozpękł się na kawały.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Rozalia 22 sierpnia 2017 22:44
22 sierpnia 2017 22:54

Podejrzewam, że zachowało się dzieło starego Hemingway'a pt. "Stary czowiek a może", sorry, "Stary człowiek i morze":))) Bo krótkie bardzo i dostało nagrodę Nobla. Ale ta cegła, którą nas katowali w PRL, zapewne z powodu wprowadzenia wątku "naszego generała Waltera" nie ma szans się utrzymać, bo to są jednak nudy na pudy. A tzw. momenty, które miały nas szokować dzisiaj na młodzieży nie zrobią najmniejszego wrażenia:))) Może "Komu bije dzwon" jest lekturą uzupełniającą. Tylko nie wiem, czego ona uczy ucznia? Że można napisać powieść na podstawie rzekomych obserwacji osobistych z frontu walk siedząc w barze luksusowego hotelu i pijąc na umór???

zaloguj się by móc komentować

betacool @pink-panther
22 sierpnia 2017 22:55

Ja tam z delikatną sugestią, żeby o generale Franko jakiś większy tekst...

Tak jak jakiś czas temu o Salazarze.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @pink-panther
22 sierpnia 2017 22:58

Bunuel, Salvador Dali, Pedro Almodóvar. Hiszpańskie "gwiazdy kultury" XX wieku. 

zaloguj się by móc komentować

adam-b @krzysztof-laskowski 22 sierpnia 2017 22:49
22 sierpnia 2017 22:58

Panie Krzysztofie ...

Góra stoi !!!

I tego się trzymajmy ...

Szczęść Boże .

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Trzy-Krainy 22 sierpnia 2017 22:48
22 sierpnia 2017 23:00

Dziękuję za bardzo miłe słowa i za nowe informacje. Przyznam, że ja się też przy okazji zbierania materiałów do notki uświadomiłam sobie skalę swojej niewiedzy. O historii nowożytnej Hiszpanii nie wiedziałam dosłownie nic. Nawet o wszystkich wątkach zamachu na Trockiego, który niby były powszechnie znane. A jednak nie.  PS. My w Polsce rozumiemy, że można zniszczyć kościół z powodu bombardowania czy ostrzału artyleryjskiego w działaniach wojennych. Ale zniszczenie czyjejkolwiek świątyni, katolickiej czy prawosławnej - z powodów ideologicznych i dla "wyszydzenia wiary" - przekracza na szczęście naszą wyobraźnię. Chociaż zapewne w blokach startowych czekają różni tacy, którzy chcieliby napuścić wyjącą tłuszczę na Kościół Katolicki. Jedna już się przebierała za Matkę Boską na parady równości.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @pink-panther 22 sierpnia 2017 22:54
22 sierpnia 2017 23:00

Jaka ja byłam niewinna. :) 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Rozalia 22 sierpnia 2017 22:58
22 sierpnia 2017 23:01

Tak. Wykreowani na "gigantów kultury i sztuki".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @betacool 22 sierpnia 2017 22:55
22 sierpnia 2017 23:04

A wie Pan, że to by było nawet możliwe. To bardzo ciekawa postać. Jako mąż stanu więcej niż wybitna.  Ale często wojskowi tak mają, zwłaszcza gdy sami nie pchają się do polityki, tylko okoliczności ich zmuszają. Mają duże zdolności organizacyjne i umiejętność szybkiego podejmowania radykalnych decyzji, w tym również decyzji o rozsądnym kompromisie. Bo nauczono ich minimalizować straty ludzkie. Cywilni politycy, zwłaszcza tzw. idealiści nie liczą się zupełnie z "materiałem ludzkim" i kiedy dojdzie do katastrofy są usprawiedliwiani, że "chcieli dobrze".

zaloguj się by móc komentować

chlor @pink-panther
22 sierpnia 2017 23:04

Za komuny padały takie wyjaśnienia, że w Hiszpanii Kościół zawsze stał po stronie władzy, która jak wiadomo, wszędzie, i zwykle słusznie jest nie lubiana. Ale to nie tłumaczy tej skali barbarzyństwa. Czegoś takiego nigdy w Polsce nie było, nawet za najgorszej komuny. W Hiszpanii nienawiść była jakaś organiczna.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Rozalia 22 sierpnia 2017 23:00
22 sierpnia 2017 23:07

A tam. Każda tak mówi:))))))))))

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @pink-panther
22 sierpnia 2017 23:09

Część Hiszpanów w latach trzydziestych zeszłego wieku była wychowana po katolicku i tradycyjnie postawiła bolszewikom krajowym i międzynarodowym opór. Ci dzisiejsi muszą przestać słuchać pseudokonserwatystów świeckich i duchownych mówiących, że można się, za przeproszeniem, pojednać bez całkowitego zaakceptowania tradycji katolickiej.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @chlor 22 sierpnia 2017 23:04
22 sierpnia 2017 23:15

Trzeba brać jeszcze pod uwagę czynnik opętania demonicznego. Ponad 40 "lóż" w samej Barcelonie. Ponadto nie można wykluczyć agentur i prowokatorów. A prowokacje polegają na czynach szczególnie odrażających. Ktoś chciał podpuścić Hiszpanów, żeby się wzajemnie wytłukli do końca. I mogło do tego dojść, bo rząd republikański świetnie się bawił anarchią czyli bezkarnością bojówek lewackich.  Ale czynnik kulturowy jest wyraźny. Jak niewiele było potrzeba, żeby napuścić na siebie narody Jugosławii. Miały za sobą parę wieków tresury muzułmańskiej, zawierającej czynnik okrucieństwa. Komuniści powinni w Polsce dawać codziennie na Mszę św. dziękczynną za to, że my jesteśmy katolikami rzymskimi - na poważnie. Bo gdybyśmy zastosowali ich styl myślenia, to za ich zbytki z lat 1939-1956 -   drzewa i latarnie byłyby zgięte pod ciężarem wiszących "dobroczyńców ludzkości"  a polskie szwardrony śmierci krążyłyby po Europie w poszukiwaniu starych SS-manów i starych kagiebistek.

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-laskowski @pink-panther 22 sierpnia 2017 23:15
22 sierpnia 2017 23:19

Do tego dochodzą również kryptotalmudyści i kryptomuzułmanie, którzy przez wieki uprawiali dywersję w Hiszpanii.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @chlor 22 sierpnia 2017 23:04
22 sierpnia 2017 23:24

Jestem pełna obaw, że sytuacja u nas zaczyna się upodabniac. Palikociarnia i nieustanne walenie w Kościół Rzymskokatolicki młotem rzekomej pedofilii i bogactwa, oraz szczegółowe plany jak się z nim rozprawić w komentarzach pod artykułami. To skodzi już do poziomu instynktow.

Paweł Śpiewak był w Rosji kiedy najbardziej dokazywaly dziewuchy z Pussy Rioat. Zbierał doświadczenia. Putin chyba te zdziry rozpędzil? Przyjemnie było zobaczyć jak dostały pasem kiedy protestowaly przeciwko Putinowi w czasie Olimpiady w Soczi.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @krzysztof-laskowski 22 sierpnia 2017 23:19
22 sierpnia 2017 23:30

A to jest bardzo możliwe. Stąd takie okrucieństwo wobec ludzi i rozwalanie KK jako priorytet. Nie chcą niczego naprawiać, tylko chcą coś i kogoś - zniszczyć. Teraz sytuacja jest taka, że sami mogą zginąć pod ruinami Hiszpanii katolickiej.

zaloguj się by móc komentować

betacool @Rozalia 22 sierpnia 2017 22:58
22 sierpnia 2017 23:31

O Bunuelu niezły artykuły mi się kroi. 

O jego biografii i dwóch filmach...

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Rozalia 22 sierpnia 2017 23:24
22 sierpnia 2017 23:36

To jest nadal element obcy wywodzący się bezpośrednio z dawnych kolaborantów sowieckich i niemieckich a zasilany i ośmielany na wiele sposobów oraz korzystający z potęgi mediów. Ale ludzie widzieli ich już "w akcji" czyli np. w parlamencie i dali im czerwoną kartkę czyli w sondażach 1-2%.  Walenie w KK się znudziło, bo zadanie zostało wykonane zwłaszcza w krajach anglosaskich i oraz w segmencie konserwatywnym Kościoła, który padł ofiarą wrednych spisków i prowokacji: spadły powołania do kapłaństwa i zakonów. Trzeba się bardzo modlić. Natomiast teraz widać  bardzo wartościowych młodych księży i zakonników i wartościową młodzież. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @Rozalia 22 sierpnia 2017 23:24
22 sierpnia 2017 23:39

Sprawdziłam, niestety zdziry są i mają się dobrze.  Nie będę zaśmiecać bloga linkami.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @malwina 22 sierpnia 2017 23:17
22 sierpnia 2017 23:40

Znakomite. Mają niesłychane wyczucie rytmu i radość życia. To bardzo hiszpańskie. Bawić potrafią się świetnie bez względu na wiek. U nas też na weselach wiejskich jest "dynamicznie":)))
Dzięki za linki.

zaloguj się by móc komentować

malwina @Rozalia 22 sierpnia 2017 23:39
22 sierpnia 2017 23:42

oczywiscie, ze sa. od zadaniowanych zdzir lapy precz!

;)

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 22 sierpnia 2017 22:48
23 sierpnia 2017 00:13

Wlasnie dzieje sie w Hiszpanii i Katalonii tak jak Pani napisala...

... lewactwo roznosi Hiszpanie w proch i pyl.  O tej zadawnionej historii nawet slowem sie we francuskim telewizorze nie wspomina...

... chociaz dzisiaj "gadajace glowy" wyrazily duze zaniepokojenie tymi "zamachami" wlasnie w powiazaniu z ruchami separatystycznymi w Katalonii... w obawie o sytuacje na poludniu Francji.  Tam sa bardzo duze nieopanowane pozary... duze przestrzenie sa po prostu zdewastowane przez zywiol... ceny za posesje bardzo mocno pikuja i nie mozna znalezc kupca na nie... mieszkancy chca sie stamtad wyprowadzic... od 2-3 lat ruch turystyczny tam zwyczajnie upada.

W ubiegly piatek byl pokazany reportaz zazaz po tym zamachu... mieszkancy Barcelony sa przerazeni... stamtad ludzie uciekaja... to nie tak, ze tam jest jakis "raj" jak glosi propaganda w telewizorze... i to jest logiczne, ze stamtad ludzie uciekaja... ktos przy zdrowych zmyslach nie chce wsrod  k******a  ani ani przebywac ani miec z nimi do czynienia... ludzie stamtad po prostu spieprzaja... tam wszystko pustoszeje.

Wpis rzeczywiscie dlugi... ale czytalam jednym tchem... tekst  nad-zwy-czaj-ny !!!

Chapeau bas,

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 22 sierpnia 2017 23:00
23 sierpnia 2017 00:20

Przewielebny Terlikowski "dziczka" tez sie jeszcze nie przebiera... ale kto wie ?

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @Paris 23 sierpnia 2017 00:13
23 sierpnia 2017 00:40

Dzięki za dobre słowo. Ale ogólnie sytuacja jest rzeczywiście dołująca. Permanentny kryzys gospodarczy, który był nieunikniony , bo ile dróg i mostów można budować za unijne fundusze przez kilkadziesiąt lat i jednocześnie mieć założony szlaban na budowę fabryk. Przekształcili się w naród kelnerów i hotelarzy a Niemcy i Anglicy nabijali im ceny nieruchomości.A "elity" odwracały uwagę od tego wszystkiego tworząc "postępowy małpi gaj" czyli jak nie gay-parady, to dyskusje o małżeństwach jednopłciowych albo walka z globalnym ociepleniem. Lewica osiągnęła już wszystko, zostało więc tylko rozwalanie kraju na małe jednostki czyli -separatyzm. Ale plotka głosi, że ta masakra na La Rambla to była robota służb, bo to podobno ma osłabić separatystów. Gdyby to była prawda to by oznaczało, że demokracja używa narzędzi z najciemniejszych lat stalinizmu. Ale akurat w Barcelonie niektórzy uwielbiają Stalina.

Chociaż w dyskusjach na youtubie pod filmami o Wojnie Domowej pojawiają się po raz pierwszy hiszpańskie komentarze przeciwko lewicy. Czyli sytuacja jest -dynamiczna. Coraz więcej powodów, żeby zostać w domu czyli na wakacje jeździć na Jurę Krakowsko-Częstochowską albo najdalej do Montenegro czyli do Czarnogóry. Podobno pięknie. Ale nie do Barcelony.

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 23 sierpnia 2017 00:40
23 sierpnia 2017 01:25

Moi zorientowani sasiedzi, Franki to juz tego samego dnia mowili, ze to w zwiazku z ta separatystyczna "ustawka" w Barcelonie... cale poludnie Francji tam az chodzi... kraj Baskow tez sie "ozywia". Jednej z sasiadek siostra mieszka niedaleko Biarritz, mowila mi po powrocie, ze od lat nie widziala tam na plazy takich "puchow" jak w tym roku, a siostra jej powiedziala, ze w ubieglym roku bylo tylko nieznacznie lepiej.  Franki cos musza wiedziec, bo juz w zeszlym roku zaczela sie tam likwidacja ferm drobiowych z kurami i kaczkami z powodu "ptasiej grypy"... ci hodowcy prawie plakali, wszystko musieli zlikwidowac... w tym roku na wiosne zaczeli w 3 ratach wyplacac im odszkodowania za likwidacje hodowli...

... no i najwazniejsza sprawa dzis w glownych wiadomosciach wieczornych zapodali, ze analitycy przewiduja dla "Mikrona" ogromne trudnosci gospodarcze !!!... to co zapowiadala Marine, ze "jazda" zacznie sie po wakacjach...  

... a po drugiej stronie cale wybrzeze sie pali... i sami Franki mowia, ze to nie "przypadek".  To sa naprawde starzy kolonialisci, cwani i znaja te "numery", ktore teraz sa odgrywane... i rzeczywiscie chyba z ta separacja Katalonii przedobrzyli. Tuz przed weekend'em w okolicy Aubagne i Cassis spalily sie jedne z najwiekszych i najlepszych plantacje czarnej porzeczki.

Ja naprawde widzialam kilka reportazy z Hiszpanii, ktore byly dla mnie szokujace... tam jest zwyczajnie PUSTO... miasta i osiedla widmo... autostrady gdzie w ciagu dnia 3 tiry przejezdzaja... ta Hiszpania to jakas pustynia jest... do tego w zeszlym roku byla tam katastrofalna susza...

... no i jak sie teraz - nie daj Boze - ta Katalonia odlaczy to bedzie prawdziwy dramat... zreszta tak po prawdzie to dramat tam caly czas sie dzieje.

Rzeczywiscie to nie tylko wyglada, ale jest dolujace... a my musimy pilnowac swojego... tylko i wylacznie swojego... bo zlodziejska i bankrutujaca BANDA z brukselki idzie "na rympal"... i wbrew oglupiajacej i klamliwej propagandzie ludzie maja swiadomosc, ze nie jest  "halo".

Pardon, ze troche dlugo, ale mysle, ze to moze byc wazne dla naszej tu spolecznosci.

zaloguj się by móc komentować


sigma1830 @pink-panther 22 sierpnia 2017 21:07
23 sierpnia 2017 08:25

Ależ ta gazetka "XIII Brigada  Dombrowski" z 1938 r." to rewelacja! Czyli werbunek do niej poszedł  głównie wśród żydokomuny i to niekoniecznie polskiej, skoro dano ją w jidisz.

zaloguj się by móc komentować

malwina @betacool 22 sierpnia 2017 23:31
23 sierpnia 2017 09:38

czekam z niecierpliwoscia...

zaloguj się by móc komentować

tadman @pink-panther
23 sierpnia 2017 09:49

Ktoś już uprzednio, przy okazji dyskusji o Katalonii i ogólnie Hiszpanii, dawał link opisujący Hiszpanię jako wariantowe miejsce do osiedlania się mieszkańców zagrożonego Izraela. Jeśliby te fakty połączyć, a przypomnieć sobie, że można było trafić na artykuły w naszej prasie, że na prowincji w Hiszpanii można bardzo tanio kupić od gminy opuszczone domostwa, nawet dostępne dla Polaka. Jeśli podobnie jak w Polsce do wody dobrały się firmy z Izraela to robienie lebensraumu w Hiszpanii będzie ułatwione. Tu mimochodem uwaga, że Polska, jeśli idzie o zasoby wodne jest w o wiele gorszej sytuacji niż Hiszpania.

zaloguj się by móc komentować

Nieobyty @pink-panther 23 sierpnia 2017 00:40
23 sierpnia 2017 09:54

Tak w skrutowo - owoc zła musi być zasiany by jego pędy się zakorzeniły.

Wojny napolońskie dały tylko pełne ujawnienie się całej grupy w społeczenstwie Hiszpani - afrancesados. Ci ludzie i ich zapelcze nie znikło a często mieli powiazania towarzyskie z tymi którzy akurat byli na żółdzie brytyjskim w czasie guerrilli. 

Cały XIX wiek to wojny karlistowski - w imię „Dios, Patria, Fueros, Rey”.  Mamy zatem rozłożoną na lat pracę podziału narodu.

I tu dygresja wejście Napoleona  dało efekt odłączenie się koloni w Ameryce Łacińskiej od metropoli - akt dobicia imperium hiszpanskiego. Ci co fundowali rewolty w koloniach fundowali też i gurelie.

Grabież resztek koloni tym razem wywołane przez amerykanskie koncerny prasowe to kolejny fundament do rozpadu Hiszpanii i ferment społeczny. Tak fundusze na rozwoj separatyzmu Kataloni miały zatem baze do rekrutacji.

Mamy zatem jakby planowy akt w długim czasie dożynania pacjenta.

Teraz widac po co dziś tu w kraju dzieli się naród na dwa plemiona i jak zaszczepiono nam elite przez sowietów. 

Sam wojna domowa ma jeszcze inną perspektywę - zagłada kleru czyli kośca kościoła w Hiszpanie ale i ich byłych  koloniach.

Latynoska ameryka był a po części i obecnie jest zwrócona na metropilie kulturowo, duchowo a nawet politycznie. To szerszy temat innego patrzenia na historię tamtego rejonu. 

Wycinając korzenie [tym jest zagłada kleru] niszczymy nie tylko jedno drzewo ale i resztę  odrośli.

Kolejna sprawa to pomoc Włochów - gdyby nie to nie było by Franco i nie pokonano by republikanów.

http://wojna-mussoliniego.pl/?page_id=3418

Cóż Franco długów nie spłacił ale Stalin zapłatę wziął z góry.  Widać że to nie rola Niemców i ich pomoc była najważniejsza.

Skutki wony domowej mają i ten aspekt armia włoska u progu wojny jest osłabiona przez mniejsze finase na modernizacje a co gorsza zwrócno uwagą na kadrę dowódczą. Taka ciekawostka żolnierz włoski był dobrze wyszkolony i bitny a korpus młodszych oficerów był pełen inicjatywy [coś jak II RP] a w czasie wojnny jenostki na froncie był niewspółmiernie długo trzymane na pierwszej lini. Jeżeli nie luzuje się jednostek to nawet elitarne formacje tracą walory bojowe.

 Wracając do budowli z łajna,mchu i paproci jaką jest propaganda lewacka a raczej stale ta sama oświeceniowa. 

Drobne pajączki od tkania  sieci [tym jest min. Wasilewska]  to tylko fragment wiekszej całości ale mechnizmy inżynieri społecznej są takie same jak i wzorce i kalki. 

   Przypadek historii Hiszpani jest do odczytnia na nowo dla nas bo jesteśmy podobnie obrabiani ot kraj Basków centrum przemysłowe tam separyści a u nas RAŚ. W Hiszpani  końca Franco to hierachia kościoła  dała bazę i wsparacie dla socjalistów tu w kraju wspierał PAD w ataku na swoją bazę i zaplecze. Franco wybrał Burbona który zdradził jego ideały a u nas..

  Na zakończenie - parę lat temu odkopywano miejsca pochówku ofiar żołdaków Franco by rodziny lewaków mogł swoich bliskich pochować. Gdy ruszono z projektem pojawił się z czasem zgrzyt mogił i szczątków był trochę ale  to były raczej ofiary mordów republikanów. 

Jak bardzo perfidna jest strategia naszych wrogów - zafałszawana i masowa spotwarzona spuścizna Franco i Petena powoduje że ruchy konserwatywne mają problem z odrodzeniem we Francji i Hiszpanii.

Gdy patrzymy tu w kraju na wytworzony podział w społeczeństwie jest on wzorowany na hiszpańskim - mamy olbrzymią masę mentalnych zwoleników III RP [czyli republikanów] oni są i będą a problemem jest ich jeszcze czasowa bierność ale na tym bardzo pracują ośrodki agenturalne.  Brakuj temu obozowi na dziś liderów [tzn. szereg wyznaczonych kandydatów ma teraz eliminacje do czołówki] progamy są już napisane  i coż czekamy na menczeników ma to być drugi Horst Wessel.

Zatem te wszystkie prowokacje na dziś służą do wywołania emocji i reakcji policji bo gdy będzię to gotowe będzie i męczenik taki młody i przystojny o wspaniałej przeszłości. [No cóż odpadają dziadki z Obywateli RP i pobratymcy Ludmyly  Kozlovski].

Kiedy będzie kolejne przesilenie a to już jak w zwykle leży w gestii obcych dworów.

Co czeka Hiszpanie - chyba ktoś od wieków życzy jej tego co Kartaginie - Ceterum censeo Carthaginem delendam esse

Metoda trochę inna  a czy Hiszpanie przetrwają tu jest gra o Amerykę Latynoską i mają nikłe szanse, wrogów masa a do Boga odwracają się plecami.

zaloguj się by móc komentować

sigma1830 @pink-panther
23 sierpnia 2017 10:00

Świerczewski to kolejny przypadek faceta POP(pełniącego obowiązki Polaka).Prawdziwe nazwisko Świerczewskiego brzmi Tenenbaum. Zmienił je na Świerczewski  jego ojciec.  Młody Świerczewski w listopadzie 1917 r., gdy miał 20 lat, wstąpił do WKP (b) – Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii, aby walczyć w szeregach światowej rewolucji. W wojnie 1920 walczył po stronie bolszewików.
Nb. jak to się wszystko kisi we własnym sosie - syn Świerczewskiego – też Karol Walter został mężem córki Karola Małcużyńskiego. Z kolei jego zięciem był płk Dymitr Wozniesieński, również sowiecki oficer, szef Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego.

zaloguj się by móc komentować

sigma1830 @tadman 23 sierpnia 2017 09:49
23 sierpnia 2017 10:02

Nie wiem, jak im ten lebensraum w Hiszpanii pójdzie, bo ciapate bardzo nie lubią narodu wybranego.  Już  z Francji zaczęli wiać do Izraela.

zaloguj się by móc komentować

tadman @betacool 22 sierpnia 2017 23:31
23 sierpnia 2017 10:17

Był film Guillerma del Toro Labirynt Fauna, w zamyśle dla młodzieży, i w nim tradycyjnie rebelianci byli cacy, a frankiści to prawie chodzące bestie. Tak utrwala się obowiązujące treści.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @sigma1830 23 sierpnia 2017 08:25
23 sierpnia 2017 10:35

Ta gazetka odnosi się zapewne do nabuzowanych młodych internacjonałów, którzy w żargonie jidisz lepiej się czuli niż w języku polskim. Tworzyli m.in. oddzielną kompanię imienia Naftali Botwin w batalionie Palafox z ponoć prawie 150 towarzyszy broni. Ale to kropla w porównaniu z szacowanymi 6.500 do 8.000 tysięcy towarzyszy z żydowskimi korzeniami z ogólnej liczby 35.000 walczących w czterech brygadach od numeru zastrzeżonego XI do XV dla brygad międzynarodowych. 

No polski docent wielce wymownie milczy co do żydowskich akcentów w polskiej XIII brygadzie międzynarodowej a kompanie wg polskiego docenta to "100 do 120 ludzi"

Co liczba to, jak dla mnie, okultystyczne odniesienie ;) 

No mam wspaniałą okazję na rozgryzanie tych skwarek. 

Dzięki Wielkie Panthero za tekst i kontekst!

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 23 sierpnia 2017 01:25
23 sierpnia 2017 11:28

Czyli jest jakieś "drugie dno" ukryte dla zwykłych "konsumentów treści medialnych". Hiszpania zawsze była biedna: ziemia kiepska, klimat ostry na północy, brak jakichś wielkich zasobów mineralnych. Niemcy z Francuzami przyblokowali im jakiekolwiek inwestycje przemysłowe w grupie wielkich fabryk. W efekcie mają astronomiczne bezrobocie w grupie wiekowej 16-24. Zastanawiam się, czy napuszczenie tych panów-muzułmanów przeszkolonych wojskowo i urządzających jakoby "zamachy terrorystyczne" nie jest próbą Brukseli odwrócenia uwagi od siebie, bo było kwestią czasu, że kraje takie jak Hiszpania wreszcie się zorientują, że  przez nieuwagę, stały się kolonią i "strefą wypoczynkową dla bogatych": Niemców, Anglików, Skandynawów. A teraz uwaga Hiszpanów zwrócona jest na te 1253 meczety i "gra muzyka".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 23 sierpnia 2017 07:22
23 sierpnia 2017 11:28

Zgadza się: Pierwsze soboty.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @sigma1830 23 sierpnia 2017 08:25
23 sierpnia 2017 11:33

 A jakoś tu się nie chwalą, że była taka nadwyżka mniejszości etnicznej w tej "brygadzie". W Polsce wymęczonej I WW i wojną 20-go roku raczej trudno było znaleźć entuzjastów wyruszania na kolejny front, nawet wśród lewicy.  To zrelaksowani i bogaci Amerykanie szli "na wojnę". Lewica z państw ogarniętych działaniami frontów I WW - stawiła się słabo. Głównie jacyś naprawdę oderwani od życia idealiści, jak np. pani filozof Simone Weil, która miała okulary jak denka od butelek i towarzysze szybko odesłali ją z okopów, bo się bali, że ich przez pomyłkę wystrzela. Nie mówiąc o tym, że była wysublimowaną filozofką i nie można się było z nią wesoło zabawić jak z innymi towarzyszkami, co "wszystkim dawały".  Ta Wojna Domowa w Hiszpanii po stronie republikanów robi się coraz ciekawsza.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @tadman 23 sierpnia 2017 09:49
23 sierpnia 2017 11:38

Była taka opcja, bo i historyczne zaszłości i klimat oraz krajobraz podobny, ale jeśli już stoi 1253 meczety, to chyba dali sobie spokój. Wcale im się nie dziwię.

Sytuacja zasobów wodnych Polski jest bliżej nie rozpoznana. Jak było potrzeba, to zbudowali fabrykę pochłaniającą oceany wody - na podziemnym oceanie wody najlepszej jakości. Ile takich oceanów wody jest pod Polską - pewnie wiedzą wywiady. A rzeki płyną. Przed wojną Polska miała "zasoby wody" na Polesiu. Miała nawet "marynarkę rzeczną". Ale to nie jest problem. Singapur kupuje 100% wody od Malezji i żyje sobie świetnie. W razie czego - kupimy wodę od Białorusi. Wybuduje się jakiś kanał albo co:)))) Tylko Bielsat musi przestać nadawać te swoje "żądania demokracji na Białorusi".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Nieobyty 23 sierpnia 2017 09:54
23 sierpnia 2017 12:06

Dzięki za tę wspaniałą syntezę. Przyznam,  że dopiero dzisiaj dowiedziałam się o istnieniu afrancesados czyli wg angielskiej wiki: "portugalskich i hiszpańskich bojowników o idee oświecenia, liberalizmu, rewolucji francuskiej a nawet zwolenników okupacji Hiszpanii przez wojska francuskie i I Republiki Francuskiej".
W zasadzie Hiszpania katolicka od czasów Elżbiety I czyli od zaistnienia agresywnego protestantyzmu - była oblężoną twierdzą, stale atakowaną w ten czy inny sposób. Do tego dołączyli w XVIII w. Amerykanie, którzy odebrali w XIX w. Kalifornię i zainstalowali w Ameryce Południowej "republiki" masońskie. Tak więc walec historii się posuwał a Hiszpania gwałtownie się broniła przez cały XIX w. W XX w. armia ośmieliła się wybronić "stare porządki", co spowodowało totalną izolację. Gdyby nie zimna wojna, zapewne wykończyliby Franco w taki czy inny sposób.
Protestantyzm i wszystkie wydzielane przez niego fluidy, jak masoneria czy idee komunistyczne (na eksport) - jak każda herezja miał swój czas. On statystycznie rzecz biorąc wynosi podobno ok. 500 lat. Tak przynajmniej twierdzi nawrócony na katolicyzm historyk i publicysta brytyjski Paul Johnson. Bo podobno arianie też prawie rządzili wszystkim aż nagle po 500 latach zniknęli, jakby ich nie było. I w przypadku protestantyzmu obserwujemy podobne zjawisko. Mimo poparcia władz - cofa się i mutuje w jakieś 46 tysięcy odłamów. W miejsach narodzenia protestantyzmu: Niemczech, Wielkiej Brytanii, Skandynawii, Szwajcarii - króluje ateizm i obojętność religijna.

Oczywiście ci, którzy są zainteresowani dalszym trwaniem swojej dominacji stosują wszystkie stare metody, a najsławniejszą i najskuteczniejszą jest metoda "dziel i rządź". Dlatego rzeczywiście np. w Hiszpanii są już "dwa narody". Ale już w państwach takich jak Niemcy czy Skandynawia są "liberałowie" czy ci wszyscy zwolennicy "rewolucji permanentnej" (obyczajowej oczywiście i ekologii) , którzy mają pełne poparcie instytucji państowych i Brukseli - oraz sterroryzowana "milcząca większość".
Polska, Węgry i Czechy mają ten przywilej, że są jednorodne etnicznie i mają świeże doświadczenia różnych zaborów i okupacji, na czele z okupacją komunistyczną. I narody te są bardzo podejrzliwe i wyczulone na takie "chwyty", jak różne "organizacje pozarządowe". Więc u nas i u Węgrów i Czechów raczej nie ma "dwóch narodów", tylko resztki po komuchach w kolejnym pokoleniu zasilane przez obcą kasę robią kolejne próby "zamachów stanu", ale ich zasięg oddziaływania nie sięga nawet 10%, bo stare komuchy z SLD mają "zmysł państwowy" i skoro się dorobili na III RP "legalnie", to im nawet PiS nie przeszkadza.  Natomiast "internacjonaliści" mają do wykonania zadania, z których nie potrafią się wywiązać, bo jest to -niewykonalne. Więc zamieszanie w ich mediach rośnie.
PS. Pociechą jest to, że wzrasta liczba pielgrzymek hiszpańskich do Miłosierdzia Bożegow Krakowie. Słychać język hiszpański, więc może nie wszystko stracone.
Pozdrowienia

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @sigma1830 23 sierpnia 2017 10:00
23 sierpnia 2017 12:10

O paczPani, jak to wszystko się logicznie układa.To dlatego on był taki kiepski w wojskowości:))) Ani w Hiszpanii sobie nie poradził, ani nawet pod Odrą-Nysą nie dał rady i wytracił Polskiego Wojska -tysiące. No a skoro był teściem Dymitra Wozniesienskiego, to czapki z głów. Skulbaszewski-Wozniesienski to był duet, który trzymał w garści całe dowództwo Wojska Polskiego z Rokossowskim na czele. Aż ich wypędzili w 1956. Pozostali symbolem tego, że Polska do 1956 r. była jawną kolonią. Pozostaje pytanie, czy potomki siedzą w Polsce. Jeśli tak, to należy zadać pytanie, dlaczego nie wyjechali do ojczyzny słynnego przodka czyli do ZSRR.

zaloguj się by móc komentować

leprechaun @saturn-9 23 sierpnia 2017 10:35
23 sierpnia 2017 12:15

Bingo saturnie.

Tytul gazetki : "Botwin".

Druga linia to "organ pon der jidiszer kompania (tu niewyraznie) naftali botvin"

Nizej: "Katalonia - 5 nomer - 1938 November 3"

Spod: "Organ pon der Botvin Kompania"

Ciekawe rowniez te nazwy czterech miedzynarodowych kompanii w batalionie Palafox w twoim linku z wiki: Naftalí Botwin,  Adam Mickiewicz, Taras Szewczenko, Ludwik Warynski. Nic dodac nic ujac. Wszystko jak na dloni.

Komisarzem politycznym by tam Eugeniusz Szyr prywatnie tesc Marcina Swiecickiego. I tak to sie nam plecie.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @pink-panther
23 sierpnia 2017 13:10

Odnośnie Hiszpanii myślę, że trzeba nam sobie uświadomić jedną rzecz. W tym kraju dogorywa układ polityczny stworzony przez katolicki uniwersalizm. Ten kraj musi się rozpaść, bo nie ma siły politycznej, która by ją scalała, chyba że wyprowadzimy z koszarów armię. Wcześniej była to monarchia. Hiszpania to kraj wielu królestw swego czasu zjednoczonych osobą władcy. Była to unia personalna firmowana przez Kościół Katolicki. Dwie główne części składowe to właśnie Kastylia i Katalonia ale są i inne. Po uniwersalnej RON nie ma śladu. Zaś ośrodki nam wrogie pieczołowicie dbają, aby nacjonalizm (jak wiemy wynalazek protestantyzmu i demokracji) czy litewski czy ukraiński miał się dobrze. Po Koronie św. Stefana od traktatu w Trianon nie ma najmniejszego śladu (w skład tej Korony wchodziła między innymi Chorwacja. Do dzisiaj Chorwaci trochę inaczej numerują tych samych królów, którzy zasiadali w Budapeszcie). Jedynym układem politycznym, który jeszcze trwa ale bez króla jest Hiszpania. Według mnie bez silnego wsparcia Kościoła Katolickiego (a ten jest przede wszystkim pusty) Hiszpania nie przetrwa. Wielu Katalończyków, których ja poznałem mówiło mi, że głównym sojusznikiem katalońskiego separatyzmu jest Bruksela, bo łatwiej rządzi się zlepkiem małych krajów niż dużymi tworami państwowymi. Wielu mi też mówiło, że separatyzm nie miałby tak silnego poparcia, gdyby Katalonia mogła rozmawiać bezpośrednio z królem a nie z rządem centralnym. No, ale obecnie król w Hiszpanii jest bytem słabszym od bytu jakim jest rodzaj literacki.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @mniszysko 23 sierpnia 2017 13:10
23 sierpnia 2017 13:41

To smutna wiadomość, zwłaszcza, że Kościół Katolicki miał po śmierci gen Franco siły i środki aby prowadzić energiczną ewangelizację i nie dać się zagonić do narożnika. Ale to tylko uwaga kogoś z zewnątrz, kto nie zna wszystkich zawiłości tamtego świata. To prawda, że jest widoczna prawidłowość w grillowaniu poszczególnych "świętych królestw" na coraz mniejsze byty. Ale wydaje mi się, że od tego "sukcesu" siły protestantyzmowi i państwom, które niosły go na sztandarach swoich armii - nie przybyło. Zarówno sam protestantyzm jak i te państwa, włącznie z USA - mają ten sam problem z utrzymaniem jedności. W Niemczech w Bawarii idea separatyzmu osiągnęła już 33% a następne 3 landy mają po 21-22% "chętnych".
Wierzę, że za tymi ruchami separatystycznymi w Hiszpanii i w Polsce stoi Bruksela. Ale Bruksela - to dzisiaj -Niemcy.  A to rodzi bardzo ziemski i niereligijny spór o dominację. No i jest jeszcze kwestia Woli Boskiej. Może Hiszpanie potrzebują mocnych egzorcystów??? Lewactwo się rozzuchwaliło ale 1253 meczety powinny wylać trochę zimnej wody na rozpalone głowy. Zabawy w spory ideologiczne o "małżeństwa gejów-i-lesbijek" lub "globalne ocieplenie" są dopuszczalne w państwie bogatym i bezpiecznym. A tego nie ma już  w żadnym państwie Europy, poza Szwajcarią. Która akurat jest bogata, wszyscy obywatele są obeznani z bronią i zakazują stanowczo muzułmanom na ich różne zabawy.

Niech nas Pan Bóg ma w swojej opiece. Szczęść Boże.

zaloguj się by móc komentować


jestnadzieja @pink-panther 23 sierpnia 2017 13:41
23 sierpnia 2017 15:53

Uu, tak rozowo to w tej Szwajcarii nie jest:) Meczety dzialaja w najlepsze, Arabow zas coraz wiecej "zintegrowanych", zdaje sie ze otrzymuja jakies przyspieszone papiery,  jak grzyby po deszczu wyrosli nagle jako sprzedawcy, ochroniarze, w pracach drogowych (tak przynajmniej jest w naszym socjalistycznym kantonie). Zdobywaja teren pokojowo. A ich dzieci zapelniaja szkoly i sa zwyklymi milymi dziecmi   (tak samo jak zamachowiec z Barcelony, o ktorym byly nauczyciel i przyjaciele opowiadaja: "troche niesmialy,,mily, swietny uczen, nigdy nie sprawial klopotow, mial swietne wyniki")

Pantero, dziekuje za notke! Mam ochote pozglebiac temat bo wiele ciekawych watkow Pani poruszyla. Czasu permanentnie brak, a w poniedzialek z przytupem zaczal sie u nas rok szkolny.

Wczoraj zagadalam z naszym panem dozorca, ktory wrocil z wakacji w Portugalii i Hiszpanii. Mowil z rozpacza w glosie, ze "wszystko plonie, lasy, pola, domy" . A upaly nie chca zelzec, deszczu nie ma. 

P.S. potwierdzam: caly Krakow mowi po hiszpansku, juz nie angielski slychac wszedzie. 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @jestnadzieja 23 sierpnia 2017 15:53
23 sierpnia 2017 19:46

Co za rozczarowanie z tą Szwajcarią. Ale nie powinno mnie to dziwić, skoro dowiadujemy się o tych wszystkich "performansach przy otwarciu tunelu", które miały wiele cech czystego diabelstwa.

Cieszę się, że notka się podobała. Ja też się dobrze bawiłam i dlatego wyszła taka strasznie długa:)) Cieszę się, że "Kraków mówi po hiszpańsku". To dobry znak. Zapewne wszyscy ciągną do Łagiewnik. Ale zajdą też do paru innych kościołów w centrum. Sama pokazywałam (nieudolnie) drogę. Serdecznie pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 23 sierpnia 2017 11:28
23 sierpnia 2017 20:39

To co widzialam i slyszalam na tych/z tych reportazy to potwierdzaloby, ze tam w Hiszpanii jest juz "pozamiatane". 

Praktycznie islam juz jest wszedzie... Arabow glownie z Maroka jest "full", a nawet oni uciekaja z Hiszpanii... tacy Syryjczycy to nawet slyszec nie chca o Hiszpanii, bo wiedza doskonale od lat, ze tam jest "bida z nedza"... a bezrobocie autentycznie astronomiczne... teraz na dnich w jakims w programie jeden "szpec" mowil o bezrobociu wsrod mlodziezy 55-65%  !!!   Wiec bezrobocie tylko rosnie, bo jeszcze w zeszlym roku mowilo sie o 40-50%  !!!

Wyglada na to, ze ta ekspansja budownicza w Hiszpanii tak deta propagandowo  kilka lat temu miala byc tylko turystyczna baza wypadowa dla bogatych Europejczykow... tylko, ze brakuje tych "bogatych"... z ta "przeprowadzka Moskow" do Hiszpanii to tez byl taki  "pic na wode fotomontaz". Cale budynki nadal stoja niezamieszkale.  Moski nienawidza sie z Arabami... Hiszpanie tez za nimi nie przepadaja... ciagle zywa jest pamiec jak pare wiekow temu zostali wygnani z niej. 

Teraz mi sie przypomnialo, jak w ubieglym roku pokazali w telewizorze reportaz nagrywany ukryta kamera jak jakies korpo szukalo "start-up'ow" do sprzatania bazy hotelowej na Ibizie czy jakiejs innej Balearze... po turystach glownie Angolach... to po prostu byl jeden syf... pokoje czesto zdemolowane... poniszczone sanitariaty, umywali, powyrywane gniazdka elektryczne ze scian, poobrywane kotary, zaluzje okienne, gzymsy w pokojach... bardzo czesto zwyczajnie poobs****ne i obrzygane lazienki, lepiace sie podlogi... naprawde ciezko bylo uwierzyc w to co bylo zarejestrowane ukryta kamera... szok !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 23 sierpnia 2017 11:33
23 sierpnia 2017 20:45

Ta cala Simone Weil to jest tutaj we Francji tak zalegendowana, ze... strach... po prostu "druga po Bogu". W tym roku w maju jej trumna zawedrowala do Panteonu zasluzonych Frankow... grzali temat w telewizorze ze 3 dni... az mdlilo.

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 23 sierpnia 2017 11:38
23 sierpnia 2017 20:51

"5 kolumna" zdrajcow i sprzedawczykow dba o "robote dla siebie i swoich"... jeden Sakiewicz na Ukrainie druga Romaszewska na Bialorusi...

... co za mendy !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 23 sierpnia 2017 19:46
23 sierpnia 2017 21:29

Pragne doniesc, ze - bedzie ze 2 tygodnie - jak widzialam na "national geografic" zupelnie nowiusienki film traktujacy o powstaniu i budowie tego slynnego tunelu sw. Gothard'a.  Film byl w koprodukcji z C+... z duzym uzyciem grafiki "powerpoint"...

... generalnie film absolutnie rozczarowujacy i mowiacy tylko o samych zaletach i korzysciach owego.  W filmie nie zajaknieto sie na temat okrutnego przekroczenia wszelkich norm ekonomiczno-finansowych dla tego projektu, nie wspomniano o 3-krotnym wydluzeniu budowy tego projektu, nie wspomniano o kilkunastu smiertelnych  ofiarach w trakcie budowy tego tunelu...

... jednak film zaczal sie od planszy... z satanistycznym... masonskim logo !!!

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @Paris 23 sierpnia 2017 20:45
23 sierpnia 2017 22:42

Pani Paris, jest gorzej niz Pani mysli. Do Panteonu wsadzili Simone Veil (nie filozofke Weil), zmarla tego roku lewaczke- aborcjonistke. Takie to autorytety czcza Francuzi.

zaloguj się by móc komentować

Paris @jestnadzieja 23 sierpnia 2017 22:42
23 sierpnia 2017 23:22

Ma Pani racje...

... jest gorzej niz myslalam... ich bylo 2 wykolejone lewaczki  !!!

To te druga Simone Veil - lewaczke-aborcjonistke - oplakiwano w telewizorze chyba z tydzien czasu... i mdleli nad soah w Oswiecimiu...

... a o tej drugiej Simone Weil - filozofce i uczestniczce WD w Barcelonie - nigdy wczesniej nie slyszalam... dopiero dzis...

... w kazdym razie 2 oblesne lewaczki... i 2 Zydowki - najgorsze co moze byc !!!

PS.  Dzieki za bardzo wazne sprostowanie.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 22 sierpnia 2017 21:50
24 sierpnia 2017 03:11

I była, była ta przyjaźń służb - w mojej pięknej Oliwie, na /powojennej/ ulicy Piastowskiej, w willi na wzgórku, spotykały się służby w latach 30-tych. Od Sowietów przyjeżdżał sam Radek. Potem działała tu polskojęzyczna grupa Gestapo, z osławionym Kaszubowskim. Która, mimo "pewnego nieporozumienia" pomiędzy mocodawcami /III Rzeszą a ZSRR/ gładko przeszła po wojnie pod skrzydła NKWD/UB. Tu, na Pomorzu, działy się takie rzeczy, że to się w głowie nie mieści. Zgodnośc tych służb w anihilacji polskich narodowców jest wstrząsająca. Potem niektórzy z nich /z polskojęzycznej grupy Gestapo, przemianowanej na NKWD/UB/ założyli Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. A potem na Kaszuby /wyekstrachowanie tej ziemi z Polski/ miał pomysł niejaki Chyży Rój. My tu nie żyjemy w świecie oczywistym; ciągle "coś jest poza". Wywiad II RP trochę tego pilnował onegdaj. JAk jest z tym pilnowanie intereu dzisiaj - nie wiem.

Notka zapiera dech w piersich. Dla mnie nie jest zrozumiała ta nienawiść "mas" hiszpańskich do Kościoła. Takie rzeczy nie byłyby jednak możliwe w Polsce - ludzie natychmiast gasiliby pożary podpalanych kościołów, chociażby. Nie, coś takiego jak bestialstwo "mas" wobec duchowieństwa nie byłoby u nas możliwe /pomijając tych gnoi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezolucja_Zwi%C4%85zku_Literat%C3%B3w_Polskich_w_Krakowie_w_sprawie_procesu_krakowskiego / .

Dlaczego więc stało się to w Hiszpanii? Nie rozumiem tego. 

zaloguj się by móc komentować

tadman @KOSSOBOR 24 sierpnia 2017 03:11
24 sierpnia 2017 06:17

Popularność corridy w tym społeczeństwie każe podejrzewać, że jakiś pierwiastek okrucieństwa drzemie w nim i domaga się zaspokojenia. Ciekawe jak światowi, a w szczególności hiszpańscy ekologiści dają sobie radę z corridą?

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @KOSSOBOR 24 sierpnia 2017 03:11
24 sierpnia 2017 08:54

Dla mnie tez dziwne. To musialo byc jakies granie komuchow na kompleksach "strasznych grzechow konkwistadorow" albo antykatolickie wplywy z poludnia. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 24 sierpnia 2017 03:11
24 sierpnia 2017 11:48

Przepiękne uzupełnienie. Wielkie dzięki. Pisz Pani notki na takie bezcenne tematy.
Dlaczego to się stało w Hiszpanii??? Bo Hiszpania to taka Rzeczpospolita katolicka, tylko na zachodzie Europy. Też, tak jak my, przeznaczona do zaszlachtowania. Ale jeszcze żyje i dyszy.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @tadman 24 sierpnia 2017 06:17
24 sierpnia 2017 11:51

Nie dają sobie, ale ta sprawa jest poza ich zasięgiem. Ja też tego nie rozumiem, ale ten obyczaj został parę razy wykorzystany przeciwko Hiszpanom w filmach amerykańskich. Jakoby miał się zachwycać corridą "silny menszczyzna" Hemingway. Emocje zawsze są silne, bo ludzie ryzykują życiem, chociaż biedny byk zawsze jest ofiarą. Ci panowie od corridy to prawdziwe gwiazdy, ale chyba teraz zastępuje ich piłka nożna.

zaloguj się by móc komentować

Godny-Ojciec @pink-panther 24 sierpnia 2017 11:48
24 sierpnia 2017 11:58

Po czym poznać że żyje, że dyszy? Póki co zostałem przekonany tu, że to już trup :(

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @KOSSOBOR 24 sierpnia 2017 03:11
24 sierpnia 2017 12:09

W Hiszpanii muszą operować demony znacznie potworniejsze niż te operujące w Polsce. Tak bym tłumaczył poziom wściekłości niszczycieli Kościoła. Hiszpania leży w granicach pogańskiego Imperium Rzymskiego, bestii apokaliptycznej, a Polska nie. Hiszpanię opanowali Germanie, którzy przy pierwszej lepszej okazji mogą porzucić katolicyzm na rzecz arianizmu, kataryzmu, protestantyzmu czy bolszewizmu.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Godny-Ojciec 24 sierpnia 2017 11:58
24 sierpnia 2017 13:13

W internecie na youtubie pojawiają się bardzo zjadliwe komentarze w języku hiszpańskim wobec "prawdy czasu, prawdy ekranu" Wojny Domowej. Nie ma tego dużo, ale jednak coś kiełkuje. Podobnie dyskusje wokół roli generała Franco nie są już "monologiem". Ale to trochę jak w Polsce, tylko znacznie słabiej: jest wersja "ludowa"- prawdziwa i są setki albo i tysiące dzieł literackich, filmowych i telewizyjnych pokazujących Polskę i Polaków -katolików - jako - ściek. Praktycznie cała kasa idzie na antypolskie produkcje: teatralne, filmowe i literackie. Jeśli "zabraknie"kasy tutejszej rządowej, to dorzucają Niemcy. Ale my żyjemy i dobijamy się do prawdy oraz tę prawdę próbujemy upowszechniać.

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @stopfalszerzom 24 sierpnia 2017 13:36
24 sierpnia 2017 14:02

Świetne podsumowanie. O Wojnie Domowej  w Hiszpanii media brytyjskie mogą - bez końca. Wersja zawsze ta sama, jak w czasie "spontanicznej pomocy obywateli brytyjskich" dla upadającej republiki i uciekających republikanów.

zaloguj się by móc komentować

tadman @pink-panther 24 sierpnia 2017 11:48
24 sierpnia 2017 17:38

Obie flanki obstawione, czyli Hiszpania i Polska i knują tam i tu Anglicy, Francuzi, Niemcy, Rosjanie i Amerykanie i inne nacje też, szczególnie u nas. Procentowy udział jest nieco inny z racji logistyki.
Franco musiał się lewactwu dobrać do pewnej części ciała dość mocno, że lewicowe sentymenty są tak mocne w społeczeństwie hiszpańskim. Wystarczy wrócić do popularnej prozy Zafóna, gdzie w tle przewija się zły duch Franco, a jego siepacze w dalszym ciągu mogą mieć przemożny wpływ na los zwykłego mieszkańca Barcelony. Lewicowość w sferze hiszpańskiej kultury jest ciągle obecna, bo Kuba,  Chile, Wenezuela, Meksyk, czy Argentyna. Podejrzewam, że to kukułcze jajo podrzucane jest przez tych, którym te kraje wchodzą w paradę. Zastanawia jedynie tak chętne i pełne inwencji przystawanie na narzucone reguły gry.

zaloguj się by móc komentować

malwina @krzysztof-laskowski 24 sierpnia 2017 12:09
24 sierpnia 2017 18:03

Polacy jakos instynktownie czuja, ze atak na Kosciol to atak na nich. Hiszpanie zdaja sie tego nie widziec. Jak juz gdzies napisalam, nie znam Hiszpanii: czy tam byli obszarnicy jak u nas, ktorzy setki lat  dzialali w cieniu Kosciola, dzieki czemu doszlo do silnej identyfikacji i stad wiedzieli oni, ze to nie Kosciol jest tym, ktory ich okrada? Znam zrodla naszej biedy, nie znam zrodel biedy hiszpanskiej (ktos napisal, ze ziemia tam kiepska, no alez ile kolonii!). Kto gra na biedzie i temperamencie Hiszpanow?

Od kilkunastu lat przyjaznie sie z Latynosami: to jest niesamowite - oni za jedno pesos uwierza w kazda bzdure, jak opowie ofiarodawca. Wszyscy sa  mentalnie totalnie zlewaczali. Nie dziwi mnie wcale podboj Ameryki Lacinskiej przez protestantyzm: protestanci rozdaja zupe i przyodziewek za darmo a do tego bonus extra - etycznie sa bardzo "otwarci". Zadnych problemow z homoseksualizmem, kaplanstwem kobiet itp. Jak tak dalej pojdzie to Ameryka jeszcze w tym stuleciu ich.

 

Jednym slowem: Hiszpanie i Latynosi jedliby Tuskowi z reki en masse.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @pink-panther
24 sierpnia 2017 19:13

Wspaniały artykuł. Ileż wiadomości, przydatnych jeśli chcemy choć trochę zrozumieć współczesną Europę...

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @malwina 24 sierpnia 2017 18:03
24 sierpnia 2017 20:11

My potrzebujemy Kościoła, który przestanie bezsensownie dialogować i zacznie z powrotem mówić wrogom: anathema sit

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @tadman 24 sierpnia 2017 17:38
25 sierpnia 2017 00:15

Mam takie wrażenie, że Wojna Domowa w Hiszpanii przypomina wojnę domową w Rosji między bolszewikami i białymi (oraz "interwentami"). No i czerwonym w Hiszpanii -nie wyszło, więc czekali zaciskając zęby do 1975 r. a po śmierci Franco - robią "rewolucję bolszewicką 2.0" tyle, że cele są aktualizowane przez zleceniodawców "na bieżąco". Inne czasy, inne technologie, inne konfiguracje międzypaństwowe - więc inne środki. Ze starych spraw została im nienawiść do KK. A wrażenie to powstało po trafieniu na info, że dwaj  synowie generała Primo de Rivera, z których jeden był przywódcą Falangi (wiek: 33 lata) , natychmiast bo 18 lipca 1936 r. - zostali - rozstrzelani przez republikanów. Pod wydumanymi pretekstami.  Podobieństwo jest widoczne np. w kwestii nacjonalizacji "wszystkiego" i w sprawie eksterminacji ziemian i generalnie elit niekomunistycznych.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @A-Tem 24 sierpnia 2017 19:13
25 sierpnia 2017 00:17

Dzięki za dobre słowo. Szkoła i uniwersytet oraz media nas nie rozpieszczają informacjami a zastanawiająca jest uporczywość, z jaką lewactwo pompuje do sieci swoją wersję wydarzeń - do dzisiaj.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @tadman 24 sierpnia 2017 06:17
25 sierpnia 2017 03:51

Dla mnie corida też jest niezrozumiała. Tam jeszcze, oprócz byka, cierpią konie, przeznaczone na rozwałkę. 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 24 sierpnia 2017 11:48
25 sierpnia 2017 04:01

Kiej maluję i tylko wpadam tu po robocie, nocą. Jak mi przejdzie /tzw. wena/ to coś tam może i skrobnę. Ale mam poczucie, że piszemy dla siebie, a świat i tak toczy się po swojemu. I co sie polepszy /bo tego pragniemy i mamy taką nadzieję/, to się potenteguje. A tu koniec sierpnia, dekadencja, młode łabundki już duże /ale jeszcze szare/, śliwki, antonówki, pomidorki w donicach i w ogóle - sama wisz, Pani Moja :) Aha - i rower! Przeto chyba muszę czekać do pory słotnej. 

 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @jestnadzieja 24 sierpnia 2017 08:54
25 sierpnia 2017 04:15

Dalej nie rozumiem. Chętnie porozmawiałabym z jakimś hiszpańskim szlachcicem, co to ma nazwisko na pieć linijek /to jest prześliczne u tych rodów hiszpańskich!/, by dowiedzieć się czegoś o Hiszpanii i wojnie domowej, i tym wzmożeniu "mas", wiodącym do destrukcji i okrucieństwa. 

 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @krzysztof-laskowski 24 sierpnia 2017 12:09
25 sierpnia 2017 04:25

Może i demony... Moim pierwszym zetknięciem "z Hiszpanią" był album grafik Goyi "Los caprichos", zaczynająca się grafiką pt.: "Gdy rozum śpi budzą się demony". Byłam dzieckiem, zupełnie tego nie rozumiałam, ale odrzucało mnie od takiej mentalności.

https://www.youtube.com/watch?v=ZepGo-Do-2I

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @pink-panther
25 sierpnia 2017 10:04

Pani mnie bezlitośnie rozwala. Dziękuję.

I pozdrowienia.

zaloguj się by móc komentować

malwina @krzysztof-laskowski 24 sierpnia 2017 20:11
25 sierpnia 2017 11:28

zgadza sie. tymczasem mamy prezydenta, ktory tez stawia na dialog.

ech...

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 25 sierpnia 2017 04:01
25 sierpnia 2017 11:57

Siedzę w samym środku pomidorowego szaleństwa. Przechodzę od zachwytu do rozpaczy nad smakiem sosu - półproduktu. I dokładnie tak mi wychodzi: co się polepszy, to się....niestety pogorszy:))) Natomiast nie zgadzam się z tym, że nie ma znaczenia to, co my tu robimy. Po pierwsze sami się uczymy, po drugie : zostaje dla potomności a po trzecie, jednak dostarczenie do sieci informacji przeznaczonych do zapomnienia, to jest czasem sprawa ważna. Serdecznie życzę przedłużanania weny w nieskończoność. Nie należy zakopywać talentów czy jakoś tak:))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Czepiak1966 25 sierpnia 2017 10:04
25 sierpnia 2017 11:57

To ja dziękuję za słowa otuchy i też pozdrawiam:)))

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @tadman 27 sierpnia 2017 08:29
27 sierpnia 2017 10:22

Dzięki. Zaskakująca wiadomość. A może nie tak bardzo:))) Coś mi się wydaję, że wreszcie klimat w MSZ się zmienia i ktoś przeanalizował plusy i minusy istnienia czegoś, co zachwyca Balcerowicza i Buska. Za to nie zachwyca władz Białorusi, która niczego złego III RP nie zrobiła. Ogólnie być może dopiero teraz zauważono, że przy pomocy Biełsat uczestniczymy w grillowaniu rządu, który przeszkadza Sorosowi, a który to rząd, podobnie jak pan Orban, Sorosa pogonił. Poza tym Biełsat otrzymuje zagraniczne pięniądze, m.in norweskie. Czyli nie jest to samodzielna stacja. To może być wytłumaczenie oficjalne. Wytłumaczenie nieoficjalne może być takie, że starsza pani Romaszewska wmieszała się w politykę o jeden raz za dużo, za to bardzo brzydko.

Dzięki za komentarz o kręceniu przez NURF:))) Co prawda pod inną notką ale bardzo mi się podoba.Bardzo potrzebna informacja. Serdecznie pozdrawiam. I dzięki za linki.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @pink-panther
28 sierpnia 2017 11:26

"My w Polsce może na początek wstrzymajmy się chwilę z wydawaniem tych 100 milionów zł na „amerykańskiego reżysera” i najpierw zbadajmy, dlaczego w filmach absolwenta radzieckiej szkoły filmowej Jerzego Hoffmana nakręconych na podstawie Trylogii Henryka Sienkiewicza szlachta jest ubierana w jakieś szarobure chałaty a nie czerwone kontusze i żupany."

Tak, jest to chyba jedyny element scenograficzny w tym filmie ktory znieksztalcono. Co nie zmienia faktu ze (moim oczywiscie zdaniem)  "Potop" jest jednym z najlepszych polskich filmow historycznych. Obok "Pana Wolodyjowskiego" i "Hubala".

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @pink-panther
28 sierpnia 2017 14:30

Gdy bylem teraz w sierpniu w Polsce widzialem, chyba to bylo w TVP1, film hiszpanskiej produkcji o losie kilkudziesieciu

zakonnikow-Jezuitow zamorodowanych (jak sie domyslam bo z uwagi na pilne sprawy domowe nie obejrzalem koncowki filmu) przez

bojowki republikanskie w czasie wojny w Hiszpanii 1936-1939. Pokazane jest tam jak motloch pladruje i pali koscioly i jak traktuje ksiezy.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować