-

pink-panther

Arno Widmann, Auschwitz, adiutant Hitlera, Trzej Królowie i AIDS z DDR.

Kilka dni temu wstrząsnęła nami lekko informacja, iż niemiecki felietonista Arno Widman w artykule pt. „Rechte Geschichtsverdrehung in Auschwitz” we Frankfurter Rundschau w bardzo specyficzny sposób skomentował słowa Premier Beaty Szydło w KL Auschwitz, które odwiedziła w 77 rocznicę pierwszego Transportu Polaków z Tarnowa do KL Auschwitz, od czego zaczęło się faktyczne funkcjonowanie tego niemieckiego obozu koncentracyjnego.
W swoim przemówieniu Pani Beata Szydło powiedziała m.in. co następuje: „…Auschwitz to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, aby uchronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli…”.

A pan Arno podrzucił niemieckim czytelnikom „co Beata Szydło miała na myśli” i jakie podstępne były jej zamiary. Oto podobno celem przemówienia Beaty Szydło premiera RP miało być: „…przedstawienie Zagłady Żydów jako czysto niemieckiego dzieła. Polska miała nie mieć z Mordem Narodu nic do czynienia. Nie było też wyjaśnienia polskiej kolaboracji z Niemcami…”.

Komentarz jaki jest, każdy widzi. Nie każdy natomiast wie, kim jest pan Arno Widmann i jakie są jego zawodowe dokonania i z czym musi się mierzyć niemiecka narracja historyczna w ostatnich czasach. On standardowo nie ma ojca i matki, a więc w świetle tego ataku zachodzi podejrzenie, że może być on np. synem/kuzynem samego Alfreda Widmanna , słynnego wynalazcy technik masowego mordowania osób niepełnosprawnych w ramach operacji eutanazji III Rzeszy niemieckiej pod kryptonimem T4. „Kuzyn Albert” w laboratoriach SS, w lasach i bunkrach Mohylewa i szpitalach podbitej Polski – dokonał tysięcy morderczych eksperymentów, ale po wojnie odsiedział parę lat i żył spokojnie do roku 1986. Ale dowodów na kuzynostwo nie mamy, więc tylko zwracamy uwagę, że w Niemczech można mieć i takich kuzynów.

Wracając do trudu dziennikarskiego redaktora Arno Widmanna, on już w tytule felietonu dokonał subtelnej manipulacji. Tytuł felietonu brzmi: „Prawicowe przekręcenie w Auschwitz”. Tymczasem premier Szydło nie przemawiała w „Auschwitz” tylko w „das Konzentrationslager Auschwitz”. W Polsce nie ma „Auschwitz” tylko „Oświęcim” a pani premier Szydło nie przemawiała w Oświęcimiu tylko w Niemieckim Nazistowskim Obozie Koncentracyjnym Auschwitz. Propagandziści niemieccy pracują jak mrówki. Ale czasem potkną się o własne nogi.

Pan Arno Widmann w 1979 r. w wieku lat 33 zakładał z kolegami w Berlinie Zachodnim dziennik Tageszeitung, lewicowy raczej i szykował się na wielką karierę dziennikarską w skali krajowej. Ale coś się wydarzyło i pod koniec lat 80-tych został „pełniącym obowiązki głównego redaktora niemieckiego Vogue” czyli cegły modowej dla Niemek, które i tak masowo kupowały Burdę i same sobie szyły te swoje podomki.

W tzw. międzyczasie dał sobie wcisnąć „rewelację naukową” spreparowaną przez KGB i dostarczoną do Berlina Zachodniego z NRD via naukowiec „z Berlina Wschodniego” i pisarz enerdowski. Była to sprawa bardzo głośna i odbiła się szerokim echem w świecie, bo zamieszane w nią były rządy USA i ZSRR. I wszyscy się trochę pośmiali, poza panem Arno Widmannem oczywiście.

Otóż w 1986 r. enerdowski emerytowany uczony, urodzony w 1911 r. w Sankt Petersburgu Rosja w rodzinie żydowskiego kupca z Kowna – dr Jakob Segal , zasadniczo niemiecki specjalista w dziedzinie biologii a w czasie wojny „bojownik francuskiego Resistance” (prywatnie wraz małżonką od chwili anektowania Litwy w 1940 r. przez ZSRR r. obywatel radzieckie ), po wojnie w NRD prowadzący na Uniwersytecie Humboldta badania naukowe w zakresie biologii – opublikował do spółki z innym podobnym naukowcem enerdowskim z Uniwersytetu Humboldta – Ronaldem Dehmlow oraz swoją małżonką Lily) opracowanie liczące 47 stron pod tytułem: AIDS—Its Nature and Origin” (AIDS – jego natura i pochodzenie”). W opracowaniu tym dowodzi, iż wirus AIDS został „wyprodukowany” przez armię USA w ramach eksperymentów genetycznych w Fort Detrick i był testowany na więźniach –gejach.
Zrobił się wokół tego duży szum, ponieważ STASI i KGB postarało się aby ten materiał został rozpowszechniony na Konferencji Państw Niezaangażowanych w Harare Zimbabwe we wrześniu 1986 r. , gdzie na początek zapoznało się z nim 25 delegacji afrykańskich. A potem to już- poooszło.

Najbardziej oburzony i wstrząśnięty był Związek Radziecki, który publikował te wieści wielokrotnie w różnych mediach. Ale oczywiście media innych państw też się bardzo przejęły wynikami badań „francuskich uczonych Segal”. W roku 1987 około 80 gazet w ponad 30 językach podawało te rewelacje a lewicowa niemiecka gazeta Tageszeitung też chciała mieć coś „z pierwszej ręki”.

To umożliwił enerdowski pisarz i autorytet moralny Stefan Heym, który urodził się jako Helmut Fliegel (albo Flieg, pewności nie ma) w 1913 r. w Chemnitz, późniejszym Karl-Marx-Stadt w Saksonii zasadniczo jako antyfaszysta i w 1933 r. wyemigrował po maturze do Czechosłowacji. A w 1935 r. otrzymał z USA z młodzieżowej żydowskiej organizacji stypendium i pojechał tam aby studiować i pisać w niemieckojęzycznej gazecie Deutsches Volksecho, zasadniczo bliskiej Komunistycznej Partii USA. W 1943 r. otrzymał amerykańskie obywatelstwo i został włączony w program szkolenia służb do walki psychologicznej z Niemcami w Fort Richie. W 1945 r. znalazł się w okupowanych Niemczech, gdzie przesłuchiwał jeńców Wehrmachtu na okoliczność nazizmu. Ale władze amerykańskie zaczęły go podejrzewać o „lewicowe skłonności” i cofnęły do kraju czyli do USA. Stefan Heym pracował w USA jako dziennikarz i pisarz aby ostentacyjnie opuścić USA w proteście przeciwko wojnie w Korei. Przyjechał przez Pragę do NRD, gdzie towarzysz Honecker urządził go sympatycznie w jakiejś willi pod Berlinem. warzysz Stefan Heym początkowo bardzo chwalił enerdowskie porządki ale z czasem przeszedł drogę rozwoju duchowego w stronę demokracji i zaczął za zachodnioniemieckie marki publikować w Niemczech Zachodnich książki „niezależne”.
No i kiedy wybuchła afera z AIDS w amerykańskich laboratoriach a zachodnioberliński lewicowy dziennikarz Arno Widmann postanowił uzyskać wywiad „z pierwszej ręki” od „profesora Jacoba” – to kontakt uzyskał dzięki pośrednictwu autorytetu moralnego z NRD – literata Heyma.
Redaktor Widmann nie zadał sobie trudu aby zbadać temat w środowisku naukowców zachodnioniemieckich, bo czy te sługusy imperializmu mogły powiedzieć prawdę? A tymczasem w tym samym Berlinie Zachodnim dr Meinard Koch twierdził , że „ustalenia” dr Jacoba są nonsensem, podobnie jak podobno sporo innych naukowców. Ale pan Arno Widmann chciał mieć wywiad, to go miał.

Tymczasem rozpoczęły się rozmowy pana prezydenta Reagana z towarzyszem Gorbaczowem i ZSRR zastopowało publikację tych rewelacji. Mało tego, prasa sowiecka zaczęła nawoływać, aby „zakończyć anty-afrykańską kampanię zniesławiania”. Oczywiście amerykańskie ambasady na całym świecie grzały się od pisania sprostowań do lokalnych mediów aż w końcu w 1992 r. towarzysz Jewgienij Primakow szef tajnych służb sowieckich przyznał, że „za artykułami na temat AIDS prokurowanego w USA” – stało KGB. I okazało się, że cała afera była elementem operacji dezinformacji KGB pod kryptonimem „Operation Infection”.

W ten sposób pan Arno Widmann został ośmieszony jako dziennikarz i zapłacił stosowną cenę: odesłaniem do mody damskiej z możliwością pisania felietonów w poważnych pismach niemieckich – od czasu do czasu. Kiedy wszystko się uspokoiło, pan Arno został głównym redaktorem w Berliner Zeitung a w roku 2007 szefem działu felietonów we Frankfurter Rundschau.

Ciężki przypadek dziennikarskiej niekompetencji winien był nauczyć pana Widmanna pewnej ostrożności w wydawaniu sądów.

Ależ gdzie tam. Pan Widmann, zwłaszcza kiedy czuje się „członkiem kolektywu opiniotwórczego”, rozkręca się niesamowicie. Czego dowodem jest bardzo specyficzna recenzja książki autorstwa wiceszefa Banku Centralnego Niemiec i byłego senatora senatu Berlina – Thilo Sarrazina pt. Deutschland schafft sich ab. Wie wir unser Land aufs Spiel setzen”. ( Niemcy likwidują się same. Jak wystawiamy nasz kraj na ryzyko) wydanej w 2010 r. kiedy jeszcze nikt nie myślał o milionach uchodźców zalewających Niemcy.

Książka jest o tym, jak niebezpieczna jest polityka Niemiec względem imigrantów islamskich, jak oni się nie integrują a trendy demograficzne są jednoznacznie negatywne dla lokalnej społeczności niemieckiej. Dzieło to stało się bestsellerem. Sprzedano w krótkim czasie ponad 1 milion egzemplarzy ale na żądanie władz niemieckich Thilo Sarrazin musiał ustąpić z zarządu Bundesbanku a jego partia SPD rozpocząć miała procedurę wykluczenia.

Co w tych warunkach pisze zatroskany o państwo i naród dziennikarz Arno Widmann z Frankfurter Rundschau? Jak rasowy recenzent literacki zaczyna artykuł z 27 sierpnia 2010 r. mocnym tytułem: „Książka opętanego”. Określenie „opętany” w odniesieniu do wiceszefa Bundesbanku pojawia się w artykule pana Widmanna jeszcze co najmniej 2 razy.

A we wstępie do artykułu zwyczajnie szczuje autora „sądami” pisząc, iż „…Das ist nicht nur ein Fall für die Justiz….” (To nie jest tylko sprawa dla wymiaru sprawiedliwości).

To by było „ na tyle” jeśli chodzi o wolność słowa w Niemczech w rozumieniu niemieckiego dziennikarza Widmanna, śmiesznej ofiary operacji KGB.


Pan Widmann nie zna się na finansach publicznych ani na zagadnieniach integracji mas ludności różnej narodowości, podobnie jak nie znał się na wirusologii a w szczególności na wirusie AIDS, ale jak tylko poczuł się bezpieczny w grupie – rzucił się szefowi Bundesbanku – do tętnicy. Tak jak rzucił się „do tętnicy” polskiej Premier.

Obecnie pan Widmann znowu przeprowadza wywiady ale już na bardziej bezpiecznym dla siebie obszarze: artystycznym. Na stronie internetowej austriacko-irlandzkiego malarza pana Gottfrieda zamieszczony został wywiad udzielony przez niego panu Arno Widmannowi z Frankfurter Rundschau w dniu 27 października 2013 r. z okazji retrospektywnej wystawy artysty w słynnej galerii Albertina w jego rodzinnym mieście Wiedniu, gdzie spędził młode lata, studiował sztuki plastyczne i rozpoczynał działalność artystyczną.
Wywiad dotyczy tylko jednego dzieła,ale za to najsłynniejszego, obrazu olej/akryl na płótnie pt. „Epiphany I – Adoration of the Magi” ( Święto Trzech Króli/Objawienie. Adoracja Magów) z roku 1996. Cykl „Epiphany” obejmuje jeszcze trzy inne obrazy : „Epiphany II .Adoration of the Shepherds”, (Święto Trzech Króli. Adoracja Pastuszków),„Epiphany III. Presentation at the Temple” (Objawienie. Zaprezentowanie w Świątyni) i “Epiphany IV. American Madonna”. (Objawienie. Amerykańska Madonna).

Autor jest jednym z najsłynniejszych żyjących malarzy, czego miarą może być fakt, iż posiada zamek w Irlandii ( gdzie mieszka statecznie z rodziną) i cieszy się przyjaźnią takich mega gwiazd muzyki lżejszej jak Keith Richards z Rolling Stones czy Marylin Manson a w swoim czasie nieszczęsny Michael Jackson. Jego obrazy wiszą w najpoważniejszych galeriach świata. Przez pewien czas mieszkał i tworzył w Niemczech z podejrzeniem o działalność scjentologiczną a od roku 2004 posiada obywatelstwo irlandzkie.

Owo najsłynniejsze dzieło Gottfrieda Helnweina poruszyło mocno redaktora Widmanna i postanowił on przeprowadzić wywiad z twórcą , do czego doszło 27 października 2013 r. Jeden czy dwa wątki, które zostały poruszone w trakcie wywiadu, a które wywołały pewien dyskomfort u „wywiadowcy”, warte są wspomnienia.

Otóż pan Gottfried Helnwein urodzony w katolickiej konserwatywnej rodzinie Austriaka i Irlandki w roku 1948 w Wiedniu, jeszcze we wczesnych latach studenckich udzielał się w Sodalicji Mariańskiej w Uniwersyteckim Kościele Jezuickim w Wiedniu. Ale w latach 60-tych kiedy osiągał wielkie sukcesy jako student sztuki eksperymentalnej i rozstał się z wiarą katolicką definitywnie. Już na studiach świadomie prowokował skandale, przynajmniej wg oczach austriackich władz uczelnianych, co mu wcale nie zaszkodziło w karierze artystycznej a w zarabianiu pieniędzy również.
Jak wspomina w licznych wywiadach tuż po wojnie nikt w Austrii nie rozmawiał o tym, co wydarzyło się kilka lat wcześniej. Zapanowała omerta i dzieci nie mogły zadawać pytań, bo rodzice zbywali ich milczeniem. Więc on postanowił naruszyć ten „nieświęty spokój” prowokując widzów np. instalacją składającą się z kilkudziesięciu zdjęć twarzy małych dziewczynek, zdjęć nadnaturalnej wielkości – ustawionych w szeregu na jakimś miejskim placu i tytuł: „Selekcja”.

Jego sztuka jest określana jako hiperrealistyczna Powraca on ciągle do dwóch wątków: popkultury reprezentowanej przez Kaczora Donalda oraz do nazizmu w jego, można powiedzieć, esencji: Adolf Hitler i faceci w czerni czyli towarzysze z SS w czarnych mundurach. Czasem te wątki się splatają i widzimy Adolfa Hitlera pochylającego się z uśmiechem nad Kaczorem Donaldem, który wyszczerza zęby. Innym bardzo ważnym wątkiem jest zetknięcie zła z dobrem personifikowanym przez małe, ubrane na biało niewinne dziewczynki. Każdy kto chce ominąć fakt jawnego prowokowania Niemców w związku z ich przeszłością zazwyczaj pisze, że , cytuję polskiego docenta wiki: ”…artysta koncentruje się przede wszystkim na psychologicznych i socjologicznych aspektach niepokoju i lęku wśród społeczeństwa, które to z kolei wywodzą się z historycznych wydarzeń i politycznych dyskusji. W rezultacie jego prace często są postrzegane jako prowokacyjne i kontrowersyjne….”.

No ale jak pisać o uczuciu niepokoju i lęku oraz o prowokacji i kontrowersji bez szarpania historii Niemiec w przypadku obrazu „Święto Trzech Króli. Adoracja Magów” ? Główne postacie czyli „Trzej Królowie” to młodzi SS –mani z otoczenia Adolfa Hitlera a stojący najbliżej Matki z Dzieciątkiem – to „jak żywy” osobisty adiutant Hitlera od 1938 r. SS Sturmbahnfuehrer Max Wünsche, w latach 40-tych prawdziwy celebryta III Rzeszy, niemal ktoś na kształt „Brada Pitta Niemiec lat 40-tych”.

Obraz „Epiphany I .Adoration of the Magi” , czarno-biały 332 cm x 200 przedstawia scenę nawiązującą do Trzech Mędrców przynoszących dary Dzieciątku Jezus. Obraz jest surowy, czarno biały i przedstawia scenę w jakimś pustym pomieszczeniu, gdzie młoda i piękna kobieta trzyma na kolanach gołego chłopczyka w wieku około 8-10 miesięcy, patrzącego na nas. A wokół Niej i Dziecka widzimy czterech młodych wymuskanych SS-manów w uniformach Hugo Bossa z lewej strony i jednego z prawej - w postawie wyrażającej chyba respekt. To dlatego, iż obraz jest w części odtworzeniem zdjęcia z epoki natomiast Kobieta i Dziecko zostały „wkomponowane” w to zdjęcie. Kobieta nie nawiązuje kontaktu wzrokowego z żadnym mężczyzn a na ustach ma cień uśmiechu. Dziecko i Kobieta przedstawieni są „w jasności” , na której czerń mundurów SS po prostu krzyczy.

Wywiad Arno Widmanna ma tytuł : „Das Böse ist immer relativ” (Zło jest zawsze relatywne). Jednym z zastanawiających pytań redaktora Widmanna jest następujące:”.. Dlaczego zajął się pan szczególnie tym tematem?...”.

Artysta Helnwein odpowiada, że w latach 90-tych powrócił do wątków chrześcijańskich w swej twórczości a takie tematy jak Adoracja Trzech Króli były często wykorzystywane w sztuce jak np. przez Tycjana czy Duerera. I jako artysta urodzony „krótko po Holocauście” a żyjący w Niemczech postanowił „przedstawić temat w jego/obecnych czasach”.

No i tu dochodzimy do tego, co uwiera pana Arno Widmanna w tym obrazie. Powiedział co następuje: „..Ale przecież w roku 1996 mógłby być to na przykład zespół Oasis a nie SS. Pan umieścił tę historię wcale nie dokładnie w pańskiej współczesności…”. Pan Helnwein odpowiada: „… Ale tu nie chodzi o lata czy miesiące ale o epokę. To jest dziedzictwo, jakie zostawili moi rodzice, to są duchy tego pokolenia, które straszą dookoła w mojej współczesności. Ja się tego nigdy nie pozbędę. W przeszłości święci Trzej Królowie byli też zawsze przedstawiani w stylu wojskowym, w czarnych zbrojach i uzbrojeni w miecze…”.

Pan redaktor Widmann drąży dalej: „…Święci Trzej Królowie to u pana oficerowie SS, reprezentanci radykalnego zła…”. Pan Helnwein odpowiada: „…Na obrazie pan tego nie widzi. To są dobrze wyglądający młodzi ludzie przedstawieni w uniformach, którzy są zgrupowani w pełnej respektu postawie wokół Kobiety i Dziecka. Symbole na ich kołnierzach przypomina pan sobie jako coś negatywnego , niebezpiecznego z pańskiego doświadczenia kulturowego. Zło jest zawsze relatywne. Krzyżowcy na przykład, którzy w Jerozolimie rąbali wszystko co żyje na kawałki byli w oczach muzułmanów reprezentantami zła..”.

Redaktor Widmann”… Ale przecież nie z punktu widzenia Artysty. Pan zestawił SS-manów z Mesjaszem..”.

Gottfried Helnwein :”… To jest swojska scena z ikonografii chrześcijańskiej, mająca na celu przedstawienie rzeczywistych, możliwych do zidentyfikowania ludzi. Na zdjęciu archiwalnym, którego użyłem jako wzoru, SS-mani stoją wokół Adolfa Hitlera. Młody człowiek stojący z lewej strony z przodu to SS-Standartenführer Max Wünsche, osobisty adiutant Hitlera. Kiedy obraz użyłem w Monachium w inscenizacji Heinera Müllera „Hamletmaschine”, wdowa po nim chciała przedsięwziąć kroki prawne przeciwko mnie. Twierdziła, że poprzez moją interpretację/obraz jej mąż został zniesławiony jako rasista. Jeśli chodzi o dobro i zło: w 30-stronnicowym liście ona zaręczała, że jej mąż był dobrym człowiekiem a przez mój obraz został zbeszczeszczony. W świecie neo-nazistów Max Wünsche jest dzisiaj zresztą nadal bohaterem. Są bardzo realistycznie wykonane figurki (SS Obersturmbannfuhrer – Panzertruppe Max Wünsche), które można nabyć w Internecie…”.

Redaktor Widmann: „…Byłem przestraszony, kiedy stanąłem przed obrazem. Do dzisiaj nie wiem, dlaczego..”.
Gottfried Helnwein: ”…Zaobserwowałem, jak niespokojni i poruszeni byli ludzie stojący przed tymi obrazami. Na moich wystawach ciągle pojawiają się ludzie, którzy są tak wstrząśnięci, że zaczynają płakać….”.

Tak więc mamy fragment wywiadu, pokazujący, że prowokacyjny obraz namalowany na podstawie starej fotografii i wspomnień z katolickiej młodości – zrodził w dobrym redaktorze Widmannie tak silny dyskomfort psychiczny, że wolałby on , aby temat Trzech Króli został przedstawiony z udziałem –zespołu Oasis. Jak rozumiem, chodzi o to, aby nie przypominać starym i nowym pokoleniom Niemców czy Austriaków, że ich Bradem Pittem w latach 40-tych był osobisty adiutant Hitlera SS-Standartenführer, żołnierz jednostki Leibstandarte SS Adolf Hitler, w 1940 r. adiutant Seppa Dietricha , Generalobersta der Waffen SS, odpowiedzialnego za masakrę jeńców amerykańskich w Malmedy a dekadę wcześniej za masakrę towarzysza Ernsta Röhma, kumpla Hitlera i wielbiciela ładnych chłopaków z SA. Ważnym mentorem był też SS-Hauptsturmführer ( w 1944 już Brigadeführer) Kurt Meyer, który II WW zaczął we wrześniu 1939 r. od rozstrzelania 50 Żydów pod Modlinem jako dowódca 14. Panzerabwehr-Kompanie der Leibstandarte a w 1944 r. dokonał zbrodni na 25 kanadyjskich jeńcach wojennych, potem od niechcenia 7 innych jeńców. Żadna z osób wymienionych nie siedziała dłużej niż kilka lat w więzieniu, każdy umarł w swoim łóżku a Max Wünsche po wojnie ożenił się z niejaką Ingeborg i miał z nią 5 synów oraz pracował na porządnym wysokim stanowisku menadżerskim w przemyśle niemieckim.

I wszystko układałoby się idealnie, dzięki wypuszczaniu co rok jednego co najmniej filmu o dobrych Niemcach, którzy walczyli z nazistami poprzez wysyłanie anonimowych pocztówek raz na tydzień lub rozrzucanie ulotek raz na kwartał, co dałoby przez 20 lat aż 20-50 dobrych Niemców.
W tym czasie świat przyzwyczaiłby się do wersji historii, w której w polskich obozach koncentracyjnych Polacy zmuszają nazistów do prześladowania Żydów i dobrych Niemców, bo nad tą narracją sprawowaliby pieczę rzetelni i obiektywni oraz odważni do szaleństwa dziennikarze, jak redaktor Widmann, którzy potrafiliby nawet premiera RP –postawić do pionu.

Ale jak widać, kłopoty przychodzą z najdziwniejszych kierunków i nawet do scjentologa i kumpla Marylin Mansona i Keatha Richardsa z Rolling Stones nie można mieć odrobiny zaufania. To ta irlandzka krew plus duża kasa w handlu sztuką w USA. Adolf Hitler witający Kaczora Donalda to jeszcze można znieść, ale „Selekcja” czy „Trzej Królowie Adoracja Magów”, to niejednego Niemca może przyprawić o bezsenność albo rozstrój nerwowy. A tak im dobrze szło propagandowo „na odcinku polskim”.

Znaleziony obraz

Epiphany I. Adoration of the Magi. Gottfried Helnwein

 

https://de.wikipedia.org/wiki/Jakob_Segal

https://en.wikipedia.org/wiki/Jakob_Segal

https://en.wikipedia.org/wiki/Operation_INFEKTION

https://en.wikipedia.org/wiki/Stefan_Heym

https://de.wikipedia.org/wiki/Arno_Widmann

http://www.fr.de/politik/meinung/kommentare/polen-rechte-geschichtsverdrehung-in-auschwitz-a-1297211

http://www.fr.de/kultur/katholische-kirche-gott-liebt-mich-weil-ich-meinen-mann-liebe-a-1282028

http://www.gottfried-helnwein.at/press/interviews/article_5086-Das-Boese-ist-immer-relativ

https://en.wikipedia.org/wiki/Gottfried_Helnwein

https://pl.wikipedia.org/wiki/Thilo_Sarrazin

http://www.fr.de/kultur/literatur/sarrazin-das-buch-eines-besessenen-a-999810

 

 



tagi: nazizm  polityka historyczna 

pink-panther
26 czerwca 2017 18:17
132     3007    12 zaloguj sie by polubić
komentarze:
ewa-rembikowska @pink-panther
26 czerwca 2017 19:41

Mój ojciec mawiał: "dobry Niemiec - martwy Niemiec". Jak ich się pod butem nie trzyma, to wychodzą z nich wszystkie traumy i fobie dotyczące Polaków i Polski. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 26 czerwca 2017 19:41
26 czerwca 2017 20:05

Czasami zastanawiam się, czytając o tych "operacjach T4" czyli systemowym mordowaniu niepełnosprawnych, o obozach dla polskich dzieci i utrzymywaniu od czasów III Rzeszy - Jugendamtu z uprawnieniami do odbierania dzieci bez wyroków sądowych -głównie Polakom i innym cudzoziemcom, pod dowolnymi pretekstami - czy Niemcy to jeszcze ludzie. Również kiedy czytam, jak niemal bez wyjątku wysocy rangą funkcjonariusze SS - "zdenazyfikowali się" bezproblemowo i mieli szeroko otwarte drzwi do karier w gospodarce. To było jak rdza moralna, która ich zżarła,

zaloguj się by móc komentować

rotmeister @pink-panther
26 czerwca 2017 20:06

Są Polacy którzy nabijają się że 80% Amerykanów nie odróżnia Iraku od Iranu. A ilu jest Polaków nie odróżniających Oświęcimia od Auschwitz?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 26 czerwca 2017 20:05
26 czerwca 2017 20:18

Niemcy wierzą w system i systemowi są powolni. Wszystko dla systemu zrobią. Po prostu są trybikami w machnie, co jak uważają - zdejmuje z nich odpowiedzialność. Gdy na systemie sztancę wybił Prusak, to wówczas stracili wszelski hamulce etyczne, moralne, humanitarne.

Taka moja obserwacja. Niemiec pojedyńczo jest bardzo sympatyczny, pomocny, opiekuńczy. Jeździłam po Niemczech i Austrii autostopem i spotykałam samych fajnych ludzi. Natomiast tam, gdzie zbierze się grupa Niemców - to robią się nie do strawienia. Oni jako naród powinni żyć w rozproszeniu, wówczas nie stanowiliby niebezpieczeństwa dla sąsiadów i samych siebie.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @rotmeister 26 czerwca 2017 20:06
26 czerwca 2017 20:20

Myślę, że nie rozróżnianie Oświęcimia od Auschwitz Polacy moga zawdzięczać prasie, radiu i telewizji a więc dziennikarzom.

zaloguj się by móc komentować

wroclawski @pink-panther
26 czerwca 2017 20:20

Do tego dodałbym pewnego rodzaju kompleks. Polska, która przez lata była dla nich zapyziałym i brudnym wschodnim krajem wizualnie przestaje sie od nich róznić. Przyjeżdżają tutaj i widzą dokładnie zmianę. Nowe autostrady, nowe budynki, dobra auta, zadbane wioski i miasteczka. Dla Niemca, który był w Polsce 25 lat temu i przyjechał teraz to jest nie do pojecia. I jak dla nich to wszystko jest nowe. To jest podobny kompleks jak po wchłonięciu DDR-u. W dawnym DDR dziur w drogach ubywało, a na zachodzie Niemiec przybywało. Wszystko było nowe, a tam wszystko miało juz po 30 lat. Od stacji benzynowych po dworce kolejowe. Trochę szlag ich trafiał gdyż uważali, że to ich kosztem. Podobnie teraz myślą o Polsce. Znam ich trochę. Sporo czasu spedziłem w Niemczech w ostatnich 20 latach. Zarówno słuzbowo jak i prywatnie. Poznałem wielu Niemców w róznym wieku i z wieloma mam relacje mocno koleżeńskie. Poznałem także ich mentalność, a właściwie różne mentalności. Ale to chyba by trzeba napisać bardzo długą notkę.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @rotmeister 26 czerwca 2017 20:06
26 czerwca 2017 20:34

Święcimy efekty nowego zminimalizowanego programu nauczania historii w szkołach na wszystkich poziomach w III RP oraz tego, że większość prasy należy do mediów zagranicznych a konkretnie niemieckich firm. Rzecz nie mająca miejsca w żadnym innym kraju Europy. Nie należy się zatem dziwić, tylko przypominać. W końcu jest jakieś Muzeum KL Auschwitz, którego największymi osiągnięciami było napisanie donosu na jakąś broszurkę z cytatami innych autorów- przez śp. dr Ratajczaka oraz pozwolenie na zdewastowanie i historycznego napisu nad historyczną bramą. Pytanie, czy był to klasyczny brak kompetencji czy celowe "zaniechanie".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 26 czerwca 2017 20:18
26 czerwca 2017 20:35

To jest oczywiście prawda, ale to nie znaczy, że należy w związku z tym stosować taryfę ulgową. Jak widać, Anglosasi NIE stosują taryfy ulgowej i wciskają przed oczy Niemców nieprzyjemne prawdy. Ale do tego potrzebna jest wola polityczna i decyzje tzw. wykonawcze.

zaloguj się by móc komentować

chlor @pink-panther
26 czerwca 2017 20:38

Niemcy w pojedynkę są niesamowicie sympatyczni, zwłaszcza gdy czują się niepewnie, czyli gdy są za granicą. Anglik wszędzie czuje się jak w domu.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @wroclawski 26 czerwca 2017 20:20
26 czerwca 2017 20:43

To proszę napisać notkę, bo edukacji nigdy za wiele:))) Natomiast fakt, iż nasi sąsiedzi zachowują się jak socjopaci, nie mogąc się wyzwolić ze stereotypów wobec polskich "podludzi", które sami tworzyli począwszy od XVIII w. a już szczególnie z XIX w. z finałem w czasie III Reichu, nie jest wystarczający do tego, aby uświadamiać im smutne prawdy, że znakomita część ich "ekonomicznych sukcesów" opierała się na rabunku państwowym, zarówno w XIX w. (kolonie w Afryce plus zabór Wielkopolski i okolic) jak i w XX w. - zwłaszcza okupacja Polski i Środkowej Europy w czasie II WW.  Powinien być powołany specjalny urząd do sporządzenia pełnego oszacowania szkód dokonanych przez okupację niemiecką oraz dla opracowania roszczenia i prowadzenia postępowania przed sądami.  Dopóki rząd nie rozpocznie rutynowych w końcu działań, Niemcy będą iść w  zaparte i tworzyć tę swoją "historię alternatywną".

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 26 czerwca 2017 20:35
26 czerwca 2017 20:52

Jak leci jurgielt - to nie ma woli. I koło się zamyka. Bez zmiany ordynacji wyborczej i pogonienia korporacji polityków skupionych w partiach, niewiele zrobimy, tzn. możemy pisać, czytać, komentować, na zasadzie kropla drąży skałę. No i oczywiście bojkotować media niemieckie dla Polaków. Nie wiem, czy jest to możliwe, ale patriotyzm nakazywałby omijać szerokim łukiem niemieckie centra handlowe.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska 26 czerwca 2017 20:52
26 czerwca 2017 21:27

Myślę, że jurgielt będzie się cofał, o ile będą znaczące zmiany personalne w samorządach, bowiem duża siła korupcyjna "obcych" poszła na prostaczków z samorządów. Czekanie natomiast na to, że zmieni się, jak się zmienią politycy, to jest rodzaj błędnego koła. Wyjaśni się wiele w ciągu najbliższych 2 lat. Na dobre lub na złe. PS. Co do bojkotu, który ja nazywam "długofalowo korzystniejszym wyborem" - pełna zgoda.

zaloguj się by móc komentować

Paris @wroclawski 26 czerwca 2017 20:20
26 czerwca 2017 21:46

Moglaby to byc jedna notka... w 2 czesciach... chetnie bym przeczytala.

zaloguj się by móc komentować

wroclawski @Paris 26 czerwca 2017 21:46
26 czerwca 2017 21:55

No to postaram się :-)

pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 26 czerwca 2017 20:43
26 czerwca 2017 21:59

Dokladnie...

... i czas najwyzszy przypomniec "origin" takich "tusuf politycznyh" jak co najmniej Martin Schultz... Juncker czy Timmermans... o innych bolszewikach "ojcah elropy" nie wspominajac !!!...

... i o calym tym haniebnym PROCEDERZE zaklamywania historii... przymusowej relokacji ludnosci... i strugania "nowej chistorii i zeczywistosci"... z doopy wzietej !!! 

zaloguj się by móc komentować

Paris @ewa-rembikowska 26 czerwca 2017 20:52
26 czerwca 2017 22:08

Tak...

... bez zmiany ordynacji wyborczej i zredukowania o polowe tego calego TALATAJSTWA sejmowego i senatorowego sie nie obejdzie !!!

Bojkot niemieckich mediow i centrow handlowych to jest  PIEKNA  SPRAWA... i jak najwiecej pisac, komentowac i zadawac pytania do "naszej waadzy"... do znudzenia... przy kazdej okazji... i gdzie sie tylko da !!!

Tak jak nam to radzi ks. profesor Tadeusz Guz... pytac... pytac... i jeszcze raz  PYTAC !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @wroclawski 26 czerwca 2017 21:55
26 czerwca 2017 22:10

OK...

... w imieniu swoim i Pani Panther'y - dziekuje,

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 26 czerwca 2017 21:27
26 czerwca 2017 22:20

Kasa sie bedzie konczyc na 200% !!!

We Francy zaczyna sie powazna walka o dostep do koryta, wszystkich tych ktorzy "przegrali" z "Mikron'em"  i jego "nowym ruhem"... na scene polityczna wkracza Sarko ze swoja "ekipa" i przegrana lewizna "sieroty po Hollande",  a jest tych pasozytow naprawde tysiace...

... juz dzisiaj rano w radio jakas "gadajaca glowa" watpila czy France bedzie stac zaplacic skladke do "lunii" w 2018 roku !!!

Dzieje sie we Francy, oj dzieje... wakacje latos zapowiadaja sie naprawde bardzo gorace !!! 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther
26 czerwca 2017 22:31

Gottfriedowi bardziej chodzi o rzucenie podejrzenia o nazizm na Kościół. Niemcy mogą doznawać skruchy, oglądając te obrazy, zwłaszcza wierzący, ale zwykły katol irlandzki, w wieku emerytalnym, bo innych już tam nie ma, zaciska mocniej hurleya, polski maca się za bok. "All these fashists faces", jak mówi norodnyj wieszcz holiłudu Elton John, którego ucięta i dziwnie uśmiechnięta głowa dynda w dłoni naszego Ojca Świętego Benedykta XVI na jednym z fotomontaży, które wyskakują gdy się wklika w google hasło Gottfried Epiphany. 

Te pastiże Gottfrieda to prawie tak samo dobry geszeft jak Holocaust geszeft. Stąd zamek w Irlandii.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @chlor 26 czerwca 2017 20:38
26 czerwca 2017 22:32

Znam wielu sympatycznych Niemców, ale tylko kilku, którzy studiowali w PRL i żyli kilka lat między polskimi studentami jako młodzi ludzie -rozumieją pewną część problemów. Te np. tkwią w rodzinach. Pozycja kobiety i dzieci - wbrew pozorom - słaba. Zadziwiająco brutalne traktowanie dzieci zwłaszcza przez starsze - wojenne pokolenie. Natomiast inni są zawsze powierzchownie - nienaganni. Natomiast jak sobie chlapną trochę za dużo, stają się głośni i raczej, powiedzmy, prości. Więc można się domyślać, co im tam po głowach chodzi.

Anglicy to twardy, zimny wychów i bardzo wysoka samoocena. To nie jest takie złe, gdyby miało jakąś moralną podbudowę. Ale oni mają inną koncepcję:))

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 26 czerwca 2017 22:20
26 czerwca 2017 22:36

To rzeczywiście tam jest poważniejsza sytuacja, niż mi się wydawało. Ciekawe, jak to rozwiążą. W sumie, nie powinno dziwić, skoro wzięli sobie czyli Francuzom na kark miliony "konsumentów socjalu", którzy nie świadczą pracy a za to teraz zaczęli demolować państwo. Szczuci przez lewackie media. Chociaż we Francji sporo spraw ma tzw. drugie dno czyli udział służb specjalnych w tych potwronych zamachach  był chyba większy, niż można przypuszczać.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 26 czerwca 2017 22:20
26 czerwca 2017 22:44

To rzeczywiście tam jest poważniejsza sytuacja, niż mi się wydawało. Ciekawe, jak to rozwiążą. W sumie, nie powinno dziwić, skoro wzięli sobie czyli Francuzom na kark miliony "konsumentów socjalu", którzy nie świadczą pracy a za to teraz zaczęli demolować państwo. Szczuci przez lewackie media. Chociaż we Francji sporo spraw ma tzw. drugie dno czyli udział służb specjalnych w tych potwronych zamachach  był chyba większy, niż można przypuszczać.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Magazynier 26 czerwca 2017 22:31
26 czerwca 2017 22:55

Nie , raczej nie. On się chyba mści za ten scjentologiczny interes, który Niemcy mu utrudnili albo zamknęli - w latach 80-tych. Wtedy zupełnie nie zajmował się takimi tematami. Serię 4 obrazów z cyklu "Trzej Królowie" zaczął malować w 1996 a wtedy już wyjechał z Niemiec a tworzy tak naprawdę w Los Angeles. Namalował łącznie kilkaset obrazów, ale takie nawiązujące w jakiś sposób do wątków chrześcijańskich - to są chyba tylko te 4, jeśli się nie liczy tego, że "Adorację Mędrców" namalaował w kilku wersjach, bo skoro był popyt i kasa płynęła, to się poświęcił.  Te jego ozdóbki i kumpelowanie się z Marylin Mansonem (w jego zamku Marylin Manson zrobił sobie ślub i wesele z  bardzo słynną i piękna panią van czy von Teese, która jakoby "uprawia burleskę" co się przekłada na język polski na "wyrafinowane striptisy". "Ślubu" udzielał niejaki Jodorowsky z Chile/USA. Cała ta "rewolucja kulturowa" 1968 r., której symbolem są Rolling Stonesi - opiera się na fundamentach "okultyzmu-satanizmu" ale one  żyły do niedawna w "pokojowej koegzystencji" np. z niemieckimi adoratorkami Micka Jaeggera. Nikt nikogo nie zaczepiał. Aż nagle taka twórczość, która w kulturze obrazkowej przypomina, że Niemcy to nie była żadna Sophy Scholl, niech jej ziemia lekką będzie, tylko młodzi SS-mani, idole społeczeństwa niemieckiego. Którym się dobrze wiodło po wojnie i których rodziny żądają - respektu!!!

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther
26 czerwca 2017 23:03

Pan Widmann napisał: "... .Polacy (jakoby) nie mieli z ludobójstwem nic wspólnego. Brakuje także uświadamiania o polskiej kolaboracji z Niemcami." Ten passus pokazuje, że gość nie ma pojęcia o czym pisze. I mam przeczucie graniczące z pewnością, że naprawdę wierzy w to, iż Polacy brali aktywny udział w ludobójstwie oraz, że o kolaboracji naszych władz z Niemcami po prostu się w Polsce nie mówi, a nie że jej nie było. Wysoko wykształceni Niemcy naprawdę potrafią tak myśleć.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 26 czerwca 2017 23:03
27 czerwca 2017 00:21

Niemcy potrafią się znakomicie kryć. Więc nie sądzę, aby taki stary koń, jak ten cały Arno Widmann, co to nie ma ojca ani matki - nie wiedział jak było naprawdę. On po prostu dostał "zlecenie na zabijanie" słowem oczywiście, czyli - cyngiel. W dodatku bezczelny. On jest fragmentem większej całości. Proszę pamiętać o tej zbiorowej amnezji, jaka ogarnęła Niemców i Austriaków dosłownie tuż po wojnie plus śmiesznie niskie wyroki dla zbrodniarzy wojennych i to takich masowych oraz wypuszczanie ich z więzień przed terminem pod dowolnymi pretekstami. Doskonale wiedzieli, bo byli świadkami, ale byli karni i milczeli. Zwłaszcza o zbrodniach, o których wiedzieli i z których czerpali korzyści materialne.

To jest karny naród, stojący na baczność przed dowolną władzą, byle była silna i umiała prać po gębach. W pewnych kręgach, jak jednostki Wehrmachtu czy dywizje SS przez cały okres powojenny były doroczne zjazdy "starych wiarusów" i "czas wspomnień". Ale tylko we własnym zamkniętym kręgu.
Teraz mają epokę "rozdzierania szat", więc na ekranach królują stare babinki, które po latach milczenia zwierzają się jak były gwałcone przez sowieckich żołnierzy. Ale i tak najbardziej nienawidzą Polaków.

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 26 czerwca 2017 22:44
27 czerwca 2017 01:15

Trudno powiedziec, ale walka zaczyna sie na calego... wkurzenie na Hollande jest maksymalne, bo wiadomo, ze ten "Mikron" to slup i marionetka.  Dzis rano jak go pokazywali w telewizorze to sprawial wrazenie, ze w ogole nie kontaktuje... gledzil jakies zakodowane, wyuczone frazy i tyle... wcale bym sie nie zdziwila, gdyby jechal na jakichs dopalaczach.

A teraz wieczorem bliski wspolpracownik Melonchon'a powiedzial, ze juz jest prawie dogadane "nowe polaczenie sil"  z FJN  Marine LP  !!!... czyli byc moze jutro - te wszystkie hocki-klocki dzieja sie u bardzo szybko - Marine LP oglosi przed kamerami, ze ponownie wstepuje "w zwiazek malzenki" z Melanchon'em... tym razem znowu polityczny !!!

Jak to Gospodarz mowi... rozwala te France szybko !!! 

zaloguj się by móc komentować


KOSSOBOR @pink-panther 26 czerwca 2017 20:43
27 czerwca 2017 02:44

845 miliardów dolarów. Bez wliczenia w to strat w ludziach. 

Nie wiem, na co Polska czeka...

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 26 czerwca 2017 21:27
27 czerwca 2017 02:45

Moje 3miasto jest tego właśnie przykładem.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @Magazynier 26 czerwca 2017 22:31
27 czerwca 2017 02:52

Tak. "Adoracja pastuszków" całkowicie demaskuje malarza. Geszefciarz i cwaniak. No i to malowanie po powiększeniach fotografii, rzucanych z rzutnika na płótno. Polityka i tandeta. O pornografii mentalnej nie wspominając.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 02:37
27 czerwca 2017 02:58

Qrczę, dEntystę, naturalnie. Chyba jest późno... :)

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 26 czerwca 2017 22:55
27 czerwca 2017 03:03

Może i jest to zemsta malarza, ale posługiwanie się przez niego w takim zestawieniu /co wspólnego miała III Rzesza i jej funkowie z katolicyzmem???/ słowem /tytuły/ i obrazami z tradycji katolickiej jest absolutnym skandalem. Sorry, ale to gnojek jest i tyle. 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther
27 czerwca 2017 03:08

Aha, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten po prawej stronie sprawdza, czy dziecko jest... obrzezane.

To jednak jakiś mentalny groch z kapustą. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 02:52
27 czerwca 2017 03:13

Scjentolog i prawdopodobnie okultysta. Więc on nie potrzebuje demaskacji, bo koń jaki jest - każdy widzi. To jest właśnie współczesna "sztuka" a prestiżowe galerie kupują to za wielkie pieniądze. Nie trzeba mnie przekonywać do tego, że to diabelska sztuka, natomiast chodzi o nieszczęsnego pana redaktora Widmana, który generalnie wolałby, aby zamiast tych wymuskanych SS-manów byli członkowie zespołu Oasis. Jemu koncepcja obrazu nie przeszkadza za wyjątkiem tego, co "niepotrzebnie" przypomina, skąd Niemcom wyrastają nogi. Tu Pac wart jest pałaca.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 03:08
27 czerwca 2017 03:14

Ależ oczywiście, że sprawdza obrzezanie,

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 03:03
27 czerwca 2017 03:17

Ja tylko referuję wywiad i dumam nad stanem umysłów niemieckich dziennikarzy, nie zajmuję się krytyczną analizą obrazu. Przecież teraz 90% tzw. sztuki to takie "wynalazki" Jak mówiła Babcia Pawlakowa w filmie "Sami swoi": "Był czas przyzwyczaić się":)))

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @pink-panther 27 czerwca 2017 03:14
27 czerwca 2017 06:52

Jest gorzej - zgraja ciuli ocenia "przydatność" Pary - jak nie to do gazu za anglo-amerykańskie pieniądze.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther 27 czerwca 2017 00:21
27 czerwca 2017 07:13

Bo oni podskórnie wiedzą, że z jednej matki jesteśmy. Syndrom Ezawa. 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Brzoza 27 czerwca 2017 06:52
27 czerwca 2017 11:46

Tak czy owak, obraz jest zamierzoną prowokacją a dla "obrońców dobrego imienia Niemiec" bardzo niewygodny w krytykowaniu, bo to jest tylko "wariacja na temat". Jak widać, pokazywanie SS-manów w sytuacji krępującej - czyli sugerującej jakąś "kontrolę rasową", jest bardziej bolesne z wizerunkowego punktu widzenia dla Niemców, niż może się wydawać.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 02:37
27 czerwca 2017 11:51

Dzięki za linka. Jak miały go nie wielbić czyste rasowo niemieckie dziewczęta. Może nawet spłodził jakiegoś potomka nieformalnie w ramach tego "banku dzieci SS-manów"? Bo swoich z tą Ingeborgą miał pięcioro czy pięciu. Po prostu kandydat na gwiazdora Hollywood. Fakt, iż pojawiają się jego zdjęcia z czasów starości dowodzi, że do końca był osobą publiczną i do końca cieszył się wielką sympatią Niemców. I  żadnego poczucia winy. Wykonywał rozkazy, oczyszczał rasę, zdobywał terytoria dla III Rzeszy i "walczył z komunistami", z którymi wcześniej, od roku 1923 - III Rzesza potajemnie współpracowała na polu wojskowym i gospodarczym. ZSRR był najlepszym sojusznikiem III Rzeszy w latach 1923-1941 i o tym nigdy nie należy zapominać.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther
27 czerwca 2017 11:52

Najlepsze są wizyty w lokalnych niemieckich muzeach. Można się dowiedzieć, że praktycznie przy każdej większej miejscowości istniał obóz lub podobóz koncentracyjny. No i, że pozbyli się swoich żydowskich sąsiadów, ale oczywiście bardzo ich lubią. A w parkach i na skwerach tablice i pomniki niemieckich ofiar nazizmu. Chore.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 02:44
27 czerwca 2017 11:53

Też się zgadzam, że to bardzo dziwne, że do dzisiaj władze RP nie wystąpiły formalnie o odszkodowania. Uwzględniając straty w ludziach można spokojnie zaśpiewać 2 biliony do negocjacji i zgodzić się na wypłatę półtora biliona w ratach. Dolarów oczywiście.

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @Stalagmit 27 czerwca 2017 11:52
27 czerwca 2017 11:55

Pomniki "niemieckich ofiar nazizmu"? To rzeczywiście oni są opętani i potrzebują egzorcysty. A może te szalone decyzje o przyjęciu ponad miliona facetów wytrenowanych wojskowo - to jakaś kara Boska? Bo jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. I coś mi wygląda to na taki scenariusz. I Francja też do tego pasuje.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 27 czerwca 2017 11:54
27 czerwca 2017 11:59

Dzięki za te linki. Oni podobno w czynach społecznych urządzali polowania na więźniów obozów koncentracyjnych, którzy czasem z nich uciekali. Normalnie obławy w lasach i na polach. Ale jak jedna naiwna maturzystka napisała pracę na ten temat z dziejów swojego miasteczka - to jej rodzicom nieznani sprawcy zaczęli okna wybijać. Ona musiała się wyprowadzić a mąż, nauczyciel liceum - rozwiódł się z nią. Tematem pracy było to, co się stało z żydowskimi sąsiadami z miasteczka. Przy okazji wyszły w archiwach donosy i informacje o "czynach społecznych" w postaci obław na uciekinierach z pobliskiego KL. To była głośna sprawa w swoim czasie. Chyba w latach 80-tych jeszcze przed zjednoczeniem.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 27 czerwca 2017 07:13
27 czerwca 2017 12:10

Nigdy mi to nie przyszło do głowy. Wydawało mi się raczej, że oni mają prosty problem gangstera, któremu słabszy odebrał fanty (czyli Prusy) i nie ma warunków, żeby mu te fanty odebrać. Rzeczywiście oni delektują się wyszukiwaniem wszelkich negatywnych informacji na nasz temat, ale brałam to za bezsilną złość za wyniki dwóch wojen światowych. Aż tak wysoko ich nie oceniam, żeby podejrzewać, że oni mogą nas uważać za bliźniego swego a już w szczególności za jakichś "bliskich lub dalszych kuzynów". To jest wilcze plemię i jak trzeba, to dla swoich nie mają litości. Jeśli czegoś nam naprawdę zazdroszczą, to tej "lekkości bytu", jak to określił ks. prof. Guz: zdolność do improwizacji i jak dla nich niewiarygodna zdolność naszego przetrwania. Oni doskonale wiedzą, co tu robili z nami i zapewne wciąż się dziwią, że my jeszcze istniejemy. Mieli zostać tylko tacy, jak np. król Europy: mało zdolni i bez moralnego kręgosłupa za to gorliwi w wysługiwaniu się.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 27 czerwca 2017 03:13
27 czerwca 2017 13:12

Wiem, że generalnie idzie o Widmana, no ale mnie poniósł zawodowy temperament :) Ja malowania po fotografiach nigdy nie łykałam. Czy był to realizm fotograficzny amerykański /niewinny/, czy te "manifesty" tego dzisiejszego gostka.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 27 czerwca 2017 03:17
27 czerwca 2017 13:15

No zaś nie idzie się przyzwyczaić :))) Pewnie już mam zabetonowaną głowę z małym rozumkiem malarskim :) Co gorsza, z wiekiem ten rozumek betonowy stale się utwardza!

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther 27 czerwca 2017 11:55
27 czerwca 2017 13:16

Budują swoją Legion Etrangere.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther 27 czerwca 2017 12:10
27 czerwca 2017 13:20

Bo oni uważają nas za rasę niższą, bez wątpliwości. Ale doskonale wiedzą, że pod względem krwi bliżej im do nas niż Anglosasów.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 27 czerwca 2017 11:55
27 czerwca 2017 13:21

Obawiam się, że Mniemce chcą zrobić z brunetów panzerfausta na dookolne, niesubordynowane państwa, ale - rzeczywiście - potem to może spokojnie obrócić sie przeciwko nim samym /Mniemcom, znaczy/. Przecież tak zawsze kończyły sie pomysły niemieckich elit - tragedią ich narodu, po zasianiu dookoła nieszczęścia. No cóż...

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther
27 czerwca 2017 13:35

Nie sądzę, żeby na okoliczne państwa.Gra idzie o Afrykę.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @pink-panther 27 czerwca 2017 11:59
27 czerwca 2017 13:44

Bardzo proszę. A ta mapa:

http://www.gifex.com/images/0X0/2011-05-24-13746/Jews-in-the-German-Reich-1890.jpg

jeszcze bardziej daje do myślenia w zestawieniu z tą:

http://germanhistorydocs.ghi-dc.org/images/Distribution_final.jpg

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Stalagmit 27 czerwca 2017 13:44
27 czerwca 2017 14:27

Swietna ta mapa. Dale do myślenia.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @pink-panther 27 czerwca 2017 00:21
27 czerwca 2017 14:33

Najpierw komplement dla kochanej Pani Pink: jak można tak głęboko zrozumieć oddalone przecież solidnie od codziennych doświadczeń zjawiska pozostanie na zawsze tajemnicą i powodem uwielbienia dla pracy, wkładanej niby "leciuteńko", a faktycznie z tak niedoścignioną starannością umysłu i serca, że mogę ją jedynie podziwiać, i szanować i uwielbiać... wiem, mam skończyć. To przejdę teraz do uzupełnień.

 

Zjawisko szczekacza Jakmutam, czy szczekaczki pod tytułem FR (Frankfurter Rundschau) jest już marginalne. To takie otoczenie Bolesława Valensa którego również smarowano gotówką i nagradzano nawet wyżej, niż tych dziennikarzy, urabiających opinię społeczną w Niemczech. Nawet te 30..35 lat temu (wcześniej to niczego nie znałem z powodu wieku) FR był marginalnym zjawiskiem. Gazeta utrzymywała się z o wiele tańszych ogłoszeń, niż te, jakie brała do publikacji ogólnoniemiecka FAZ (Frankfurter Allgemeine Zeitung), a że dystrybucja FR sięgała wtedy jeszcze szeroko, to z tych tanich ogłoszeń dokonano wykręcenia, jak chochoła ze słomy, jak ukręconego słomianego misia, pozorów poważnej gazety. Poważną gazetą FR nie była nigdy; trafiały tam zlewki, ścinki i odpadki redakcyjne. Może nie aż tacy ostatni kretyni tam pisywali, jak w "Lokal Anzeiger" ("Gazetka Metro", itp.), niemniej byli zatrudniani tam góra, co najwyżej, nadęci, aspirujący do ilorazu pismacy. Ci odrzuceni gdzie indziej. Mnóstwo tanich ogłoszeń i ich umiejętna dystrybucja dała wystarczające dochody dla FR, aby ta udawała ogólnonarodową gazetę. Którą nigdy nie była, co powtarzam i podkreślam.

 

Kto się więc w FR odezwał, ten nie był czytany, ani słuchany, ani dyskutowany. Można przypuszczać, że w FR przeciskano treście co to były na mieście, których poważna, poważana FAZ nie podniosła, aby się nie splamić. Można tak przypuszczać, uważam jednak takie myślenie za zbytek fantazjowania. Tam, do FR, trafiały popłuczynościnki, i tyle.

 

Czy to znaczy, że całą FR należy odrzucić i że można tam w ogóle nie zaglądać. To pierwsze oczywiście tak, zwłaszcza wtedy, gdy życie nie daje nam nieskończonego czasu: śmieciami się dlatego nie zajmiemy, bo pochłaniają cenny czas. Stąd, kogo tu znam, ten resztek tabloida, ledwie dychającego po iluś plajtach i reorganizacjach, nazywanego FR, do ręki czy papierowo czy tabletowo—szmatławce też ewoluują— nie weźmie. To drugie, co mnie zaskoczyło, wcale niekoniecznie. Choćby dlatego, bo szmaciany FR jeszcze dycha, co znaczy, że nadal komuś ważnemu, znacznemu, jest do propagandy potrzebny. Do trzymania na smyczy umysłów aspirujących i myślących podobnie, jak ci wyżej wzmiankowani słabowici a posłuszni, odpadowi, bo usuwani z lepszych niż FR kolegiów redaktorzy. Dobrze jest wiedzieć, co ta grupa wysmaża i nad czym obraduje. To własnie artykuł Pani Pink wnikliwie pokazuje i za to składam podziękowania.

 

Na koniec, nie znajduję w artykule tego, co wypiszczał spinningujący w jego klateczce na kręcącym się młynku - chomiki lubią to - chomik Charamsik, mój ulubiony zwierzątek, pokazywany z ładnie ulizanym futerkiem. Czasem obok jego chomika do towarzystwa. Pewnie parka tych okazów się chowa lepiej, niż pojedynczy.

Sorki, całości nie przeczytałem, w 1/3 miałem dość popisów chomika, robiącego stójkę do trzymanego orzeszka. On jest znośny przez parę sekund. Pół minuty obserwacji wystarczy — tam nie ma nic nowego. Charamsa zrezygnował z intelektu i z paru innych cech człowieka też, tylko że, tego pierwszego on, robiący stójkę, wydaje się nie zauważać. Zabił w sobie myślącego człowieka. Została ulizana powłoka i ten drugi z parki, do towarzystwa, aby Charamsik się lepiej chował.

Nieludzkie traktowanie zwierząt, hodowanych dlatego, aby pokazywały cyrkowe numery na spinningu (koniecznie "spocony", Charamsik performuje w żadnym szczególe nie wypadając ze spreparowanej roli homochomika) tu nie chwyta. Żaden wypuszczacz tchórzofretek z klatek tego chomika na wolność nie wypuści. Charamsik przytrzyma drzwiczki klatki ze swej strony.

http://m.fr.de/kultur/katholische-kirche-gott-liebt-mich-weil-ich-meinen-mann-liebe-a-1282028

 

zaloguj się by móc komentować

elzbieta @pink-panther
27 czerwca 2017 14:59

Z jednej strony granicy Arno Widmann , a z drugiej, polskiej strony haniebne wpisy pseudo- zurnalii,  aktualnie cytowane w artykule w Welt24, jakiegos Przemyslawa Szubartowicza, podobno polskiego dziennikarza, ktory pisze o Polakach " pogromy,faszystowskie napasci,rasizm i ksenofobia - tacy jestesmy".Trzeba zjechac na sam koniec niemieckiego teksu i tam jest ten wpis, na ktory powoluja sie piszac o polskiej nienawisci do muzulmanskich dzieci- uczniow z Berlina na wycieczce w Polsce.

https://www.welt.de/vermischtes/article165970369/Berliner-Schueler-in-Polen-beleidigt-und-diskriminiert.html

 

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @pink-panther
27 czerwca 2017 15:07

Dziękuję za pokazanie Helnweina. Nie znałem go wcześniej. Fragment jego wspomnień:

 

"Helnwein recalls:

He [Dr. Gross] was the most celebrated [Austrian] forensic psychiatrist and a member of the Social Democrats and he had all the medals of honour that you could get and then they found out that he killed 800 children. So the reporter asked “did you poison them?” and [Dr.Gross] said they were looking for a humane way [of killing them] so they came up with putting poison in the food"

 

Następnie Helnwein wynegocjował od pisma, które to opublikowało, całą stronę kolejnego wydania na odpowiedź. Tam wkleił swój obraz zatrutego przez "dobrego lekarza" dziecka. Wtedy dopiero wybuchła duskusja - wcześniej nie. Cisza była w Austrii. Link:

http://gottfried-helnwein-essays.com/Dissertation.htm

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @elzbieta 27 czerwca 2017 14:59
27 czerwca 2017 15:17

Welt ("Die Welt") to jest najgorszy szmatławiec tutaj. Sterowana, kłamliwa ścierka. Niestety. Ma koneksje. Leży sobie na stolikach, np. podczas konferencji prasowych w ministerstwach. I niezasłużenie zadaje szyku. Treść, jaką zawiera Die Welt, można z najwyższą ostrożnością nazwać jednostronnie spreparowaną, zwłaszcza, jeśli ktoś nie lubi mocniejszych określeń.  Tam praktycznie nie ma nieprzekręconych, niespreparowanych faktów - same "fakty prasowe" geremkowe.

 

Nie zdradzam żadnej tajemnicy, gdy napiszę, że tu nikt wydający decyzje nie czerpie swego obrazu świata ni wydarzeń z "Die Welt" alias welt.de

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @A-Tem 27 czerwca 2017 14:33
27 czerwca 2017 15:26

Dzięki za te wyjaśnienia. Widziałam linka do wywiadu Widmanna z Charamsą, ale już  mi się nie chciało czytać, bo wiadomo było, o czym będą te dialogi. Ale warto wiedzieć, że to prawdopodobnie sterowany przez czyjeś ( a może rządowe niemieckie?) kiepski żurnal a facet jest zwyczajnie zadaniowany.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @A-Tem 27 czerwca 2017 15:07
27 czerwca 2017 15:32

Dzięki za przypomnienie tego wątku. Naprawdę mocna rzecz. Obraz dziecka z główką w talerzu jakiejś zupy pamiętam i pamiętam komentarz. Ale nie zwróciłam uwagi na to, że to miało bardzo dramatyczne uzasadnienie. Wraca sprawa niejakiego dr Grossa "wybitnego psychiatry", który uczestniczył w programie eutanazyjnym niepełnosprawnych dzieci, podając im truciznę do posiłków. I nadal w społeczeństwie austriackim dr Gross był fetowany jako "szanowany naukowiec" i w dodatku miał wytłumaczenie, że "poszukiwał humanitarnego sposobu - czego? Mordowania bezbronnych dzieci. I Gottfried Helnwein, jaki on tam jest z tym "stylem Rolling Stones" - dał im tym obrazkiem ostro popalić. Ciekawe, że polskojęzyczne niemieckie portale tyle lat milczą na temat "wybryków Gottfrieda Helnweina" a "wynalazły"  - "pielgrzymkę dzieci muzułmańskich do lubelskiej synagogi", tak jakby w Berlinie nie było synagog, spalonych przez dobrych Niemców jeszcze przed wojną.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @elzbieta 27 czerwca 2017 14:59
27 czerwca 2017 15:45

Poniżej link do artykułu na wp.pl, z którego kawałek był podany w Die Welt:"Emigranckie dzieci z Berlina poniżane i opluwane w polskich miastach ujawnia Wirtulna Polska. Policjanci nas wyśmiali". Patrzę na zdjęcia w artykule z Wirtualnej Polski a to są nie żadne "dzieci" tylko byczki w wieku 16-20 plus jakieś panienki w szatach powiewnych. Pytanie raczej fundamentalne: po co dzieci muzumańskie, których dziadkowie kibicowali na Bliskim Wschodzie Hitlerowi i dla niego szpiegowali Aliantów - miałyby jechać aż do Lublina, żeby zobaczyć synagogę, skoro w Berlinie synagog, również -spalonych przez nazistów - jest sporo. Ale okazuje się, że szkoła wydaje pieniądze niemieckiego podatnika pod pretekstem wożenia "muzułmanskich dzieci, żeby zapoznawały się z dziedzictwem Holocaustu" od paru lat na wycieczki do Izraela, Francji a nawet Hiszpanii, gdzie żadnego Holocaustu nie było, bo nie było tam "dobrych Niemców" bo ich Franco nie wpuścił. Czyli to kadra nauczycielska robi sobie atrakcyjne wycieczki. Co z goryczą stwierdzają pod artykułem niemieccy komentatorzy, którzy mówią, że ciężko pracują a ich na takie wyjazdy do Izraela czy Hiszpanii zwyczajnie nie stać.  Mogli pojechać do KL Auschwitz ale kasy do wydania na hotele było więcej. A jeśli można było zrobić prowokację, to jaki problem. Lubelska policja twierdzi, że awantura wydarzyła się kiedy akurat cała lubelska policja musiała pilnować porządku w mieście pełnym kibiców dwóch drużyn piłkarskich.

I miała się zgłosić do patrolu grupa osób, która się przekrzykiwała a jedna z pań twierdziła, że "usiłowano" powtarzam: "usiłowano" ją opluć a ten co próbował, właśnie ucieka. Jest jedyny incydent - wskazujący, że nie było żadnego oplucia tylko "próba" a artykuł w wp.pl ogłasza, że "dzieci muzułmańskie były opluwane i poniżane w polskich miastach". Brak danych o "innych miastach" niż ta "nieudana próba oplucia" w Lublinie. Tymczasem w niemieckich szkołach te muzułmańskie aniołki terroryzują niemieckie dzieci od lat i - w mediach cisza.
Dzięki za info. Dezinformacja w Niemczech tego rodzaju daje skutki odwrotne od spodziewanych. Bo jak teraz "uchodźcy" będą chcieli przenieść się do Polski z Niemiec, gdzie nie wolno bić  i kopać polskich dzieci w szkole a w dodatku nie można ciąć nożem "białasa w sylwestrową noc", bo wsadzą do ciupy.

 

https://wiadomosci.wp.pl/emigranckie-dzieci-z-berlina-ponizane-i-opluwane-w-polskich-miastach-ujawnia-wirtualna-polska-policjanci-nas-wysmiali-6137542204237953a

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Stalagmit 27 czerwca 2017 13:44
27 czerwca 2017 15:51

A dzięki bardzo. Świetna mapka z tym rozmieszczeniem katolików i protestantów w Niemczech. Tak czy owak Niemcy "kombinują jak koń pod górę" z tą całą narracją historyczną żeby się wylansować na fajnych porządnych ludzi, którzy nawet walczyli z tymi "nazistami", ale przed tych ksenofobów, rasistów i antysemitów Polaków, cała pomoc się rypła i nie dało się tych biednych Żydów uratować.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 27 czerwca 2017 13:16
27 czerwca 2017 15:54

Obawiam się, że do tego brakuje paru istotnych elementów i nie jest brany pod uwagę czynnik czasu. Czasu coraz mniej a Niemcy wymierają w niesamowitym tempie. Teraz mają taki stan, że muszą się bronić na własnym terytorium a rząd niemiecki nie daje wsparcia własnym obywatelom tylko rzuca ich na pastwę obcych kulturowo i raczej zniecierpliwionych "bojowników".

zaloguj się by móc komentować

malwina @pink-panther 27 czerwca 2017 11:59
27 czerwca 2017 15:57

to mezowie niemieccy maja we krwi: jak malzonka nieprawomyslna to ja opuszczamy. w dokumencie telewizyjnym, nie innym niz niemiecki wlasnie, glosno to zostalo powiedziane: wielu mezow pod IIIcia Rzesza opuscilo swe zydowskie zony.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 27 czerwca 2017 13:20
27 czerwca 2017 15:58

Z tym ich przekonaniem, że Polacy to rasa niższa, to ja mogę żyć bezproblemowo, ale to przecież nie oznacza, że oni przez to stają się mądrzejsi np. od Chińczyków czy Brytyjczyków. Znowu sytuacja "wielkiej potęgi niemieckiej" budowanej "na 1000 lat" jak w 1942 r., po którym nastąpił rok 1942 i Stalingrad a potem błyskawiczny zjazd do roku 1945. Zamiast cieszyć się z tego, że się wykpili sianem za to, co wyczyniali w trakcie IIWW i siedzieć cicho, zachciało im się znowu "władzy nad światem" choćby "w sojuszach". To się nigdy nie kończy dobrze, zwłaszcza w ich wykonaniu. A jasnowidz Irlmaier zapowiadał, że jeśli Niemcy uruchomią III WW, to ich zostanie tylu, że się zmieszczą "w cieniu młodego dębu".

zaloguj się by móc komentować

malwina @Grzeralts 27 czerwca 2017 13:20
27 czerwca 2017 16:27

dokladnie za takich nas uwazaja. i szalu dostaja, kiedy widza (a to sie tu, w Hitlerowie, niestety nieczesto zdarza), kiedy przedstawiciel rasy nizszej nie tylko, ze autentycznie nie aspiruje do rasy Panow, ale przy nich ziewa.

sa wtedy jak Oko Saurona: jakze chcieliby okazac sie w calej swej okazalosci, a jednak, wiedza dobrze, ze to jeszcze nie ten czas...

zaloguj się by móc komentować

Anna-Mieszczanek @pink-panther 27 czerwca 2017 11:53
27 czerwca 2017 16:43

Komplikejted https://obserwatorpolityczny.pl/?p=26453 "Zgodnie z prawem moglibyśmy domagać się od Niemiec odszkodowania za zaatakowanie nas, okupację i zniszczenia wojenne jako państwo, jednakże powstałby problem zasadniczy. Chodzi o tytuł zastępczy dla zmian granicznych jakie de facto zaszły po 9 maja 1945 roku na wschodnich obszarach byłej Rzeszy Niemieckiej a zostały de iure uznane przez zjednoczone Niemcy Traktatem między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o potwierdzeniu istniejącej między nimi granicy, podpisanym w Warszawie dnia 14 listopada 1990 r.

Byłoby bardzo prawdopodobne, że Niemcy w związku z naszym żądaniem wypłaty odszkodowań państwowych mogliby skutecznie żądać przywrócenia stanu granicy państwowej do tej z 31 grudnia 1938 roku, przy czym otwarty pozostałby status post-państwowej przestrzeni Wolnego Miasta Gdańska, gdzie prawdopodobnie istniałaby potrzeba przekazania tego terytorium pod zarząd Organizacji Narodów Zjednoczonych."

zaloguj się by móc komentować

Anna-Mieszczanek @Anna-Mieszczanek 27 czerwca 2017 16:43
27 czerwca 2017 16:46

i p.s. ... pomijając ostatnie akapity raczej:))

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @pink-panther 27 czerwca 2017 15:54
27 czerwca 2017 17:35

Niemcy na takie szczegóły nigdy nie zwracali uwagi. Teraz też dążą do samounicestwienia, ale pewnie znów ich Amerykanie uratują.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Anna-Mieszczanek 27 czerwca 2017 16:43
27 czerwca 2017 18:41

Na podstawie jakiego przepisu prawa międzynarodowego? Nie jestem specjalistą, ale rozwiązanie Prus "na wieki" i przydzielenie kawałków jego terytorium do "państw istniejących lub takich, które miały powstać" - pokazuje, że utrata przez Niemcy Prus (bo Wielkopolska należała 1 września 1939 r. do RP), nie była związana ze zmianami granicznymi RP. Prusy zostały rozwiązane odrębnym dekretem władz okupacyjnych (Law no 46 of Control Council, 25 luty 1947 r.)  na podstawie otrzymanych przez stosowne rządy - pełnomocnictw. Tzw. dekret nie ma związku z rabunkiem majątku RP, niszczeniem majątku RP etc. ale jest wynikiem również innych wojen toczonych przez III Reich, głównie pod kierunkiem "pruskiej szlachty". Ale oczywiście po to są prawnicy, płaceni procentem od uzyskanych odszkodowań, że warto się pochylić nad tematem.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 27 czerwca 2017 17:35
27 czerwca 2017 18:43

Amerykanie mogą tym razem "zrezygnować z ratowania":)))

zaloguj się by móc komentować

sigma1830 @pink-panther
27 czerwca 2017 18:45

Niemcy liczą obecnie 81,41 miliona luda razem z nachodźcami, a tych jest - zależnie od źródeł od 10-20%.  Zalezy od tego, czy liczą Turków i Kurdów, którzy siedzą u nich od dwóch pokoleń, ale też się za cholerę nie chcą integrować. I chyba nachodźcy już przekroczyli masę krytyczną. To się nie może dobrze skończyć. A oni wolą pieprzyć o  muzułmańskiej wycieczce do synagogi w  Lublinie. Nb. Żydzi ich tam nie wpuścili, no ale o tym się nie mówi.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @malwina 27 czerwca 2017 15:57
27 czerwca 2017 18:46

Wedle wykładów ks. Prof. Guza to "prawo łatwego opuszczenia żony" wymyślił Niemcom Luter. Natomiast żona nie dość, że nie miała takiego prawa ale za zdradę mogła być karana śmiercią. W przypadku "opuszczenia żydowskiej żony" przez pana Niemca, obecna narracja jest taka, że "pogubili się w zawierusze wojennej". Gdyby to nie była tragedia, byłoby to śmieszne.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @sigma1830 27 czerwca 2017 18:45
27 czerwca 2017 18:51

No proszę. To jest bardzo ważna informacja, że to Żydzi nie wpuścili tych wycieczkowiczów do synagogi. Ja się Żydom nie dziwię, w końcu synagoga, podobnie jak kościół rzymsko katolicki jest prywatnym miejscem kultu. Podobnie jak meczet zresztą. Ale cisza o tym straszna, aż w uszach dzwoni. Jak się wydaje, najbliższe 25-30 lat będzie to okres dla Niemców decydujący jeśli chodzi o demografię. Pomagają sobie porywaniem dzieci polskich i innych przez Jugendamty, ale to kropla w morzu w stosunku do tego, co się dzisiaj dzieje w szkołach podstawowych: w klasach większość dzieci to muzułmanie. "Czarno to widzę". Nie wiem, kto im "szyje buty" tym razem, ale znowu wchodzą w to, jak żaby na autostradę.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther 27 czerwca 2017 18:51
27 czerwca 2017 20:26

Myślę, że nietrudno się domyślić, kto im te buty szyje. Ale czy to ma znaczenie kto? Gdyby tylko zechcieli posłuchać innych, choćby Węgrów, nie mieliby problemu. 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 27 czerwca 2017 18:51
27 czerwca 2017 20:40

Będąc w maju w Brukseli, widziałam sporo wycieczek szkolnych w mieście. Skład był zawsze taki: białas nauczyciel, trzech, czterech małych białasków, reszta klasy czarna lub opalona. Ponieważ maj to czas wycieczek, przeto obserwacja może być statystyczna. Pewnie z tym zastrzeżeniem, że dzieci bogatszych białych ludzi są po szkołach i internatach katolickich :) 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 27 czerwca 2017 20:26
27 czerwca 2017 21:00

Niemiec słuchający innych? Takie zjawisko nie występuje. Niemcy słuchają jedynie w celu rozgryzienia "przeciwnika" i dostosowania metody manipulacji, aby z relacji z "przeciwnikiem" wyciągnąć jak najwięcej korzyści. To dość jałowe i smutne, ale to ich wybór.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 20:40
27 czerwca 2017 21:06

Nie jestem na bieżąco z wyjazdami do miast europejskich, ale jakoś mnie ostatnio nie ciągnie. Powyższy opis, nawet uwzględniając, że 10-29% dzieci miejscowych jest w szkołach katolickich czy generalnie prywatnych i tak nie zmienia ogólnego trendu. Ale to był wybór Europy Zachodniej, aby rzucać kłody pod nogi krajom Europy Centralnej i ostatecznie je kolejny raz obrabować, aby drugą ręką zapraszać i utrzymywać za biezdurno - setki tysięcy a w końcu i miliony - ludzi z innej kultury, ludzi, którzy nie poczuwają się do żadnej wdzięczności, lojalności. A teraz zbierają owoce tej jakże finezyjnej polityki.
Dali się wciągnąć narracji popkultury czy anty-kultury lat 60-tych: że najważniejsza jest przyjemność tu i teraz. Więc: zero związków i obowiązków, zero dzieci, zero Kościoła,żeby nie przypominał o zasadach. Eksperyment się powiódł, tylko pacjent może nie przeżyć:))) Ale to nie jest nasz problem. Modlimy się za wszystkich, ale umierać za wszyskich - nie będziemy.

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 27 czerwca 2017 11:55
27 czerwca 2017 21:14

Pasuje, pasuje... jak najbardziej, ze pasuje...

... lby beda im spadac, nawet nie beda wiedzieli kiedy... wlasnie od tych ciapatych i emigrantow co to sobie ich zafundowali... i caly czas funduja... popadajac w chory obled !!!

Na oczach Frankow i innych nacji odgrywana jest taka prostytucja polityczna... ze wiekszosc Frankow jest naprawde w szoku...

... dzisiaj telewizor doniosl, ze byly lewicowy premier Emmanuel Valls... w rzadzie Hollande -  wystapil oficjalnie z partii lewicowej Hollande... i zamierza przystapic do "ruhu - en marche" wylonionego z partii Hollande, zalozonego przez nowego "prezydeta Mikron'a"... bylego lewicowego ministra u Hollande... a przeciwko nowemu "sojusznikowi" Marine LP zostal dzis zlozony pozew do sadu za rozne malwersacje ujawnione przez "panama papers" !!!

I te polityczne debile chca tworzyc... europejska "fspulna" armie !!!... no zajadow mozna tylko dostac ze smiechu !!! 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @pink-panther 27 czerwca 2017 18:51
27 czerwca 2017 22:33

Właśnie wszystko okazało się kłamstwem. Policja przejrzała wszystkie taśmy z monitoringów na Placu Litewskim w Lublinie, gdzie zgłoszono rzekome oplucie - i niczego nie znalazła. Niemiecka wycieczka niczego nie zgłosiła też na żadnym komisariacie.
Forum Żydów Polskich informuje, że przedstawiciele synagogi w Lublinie, która mieści się w tej samej nieruchomości co hotel Elan (lub podobnie), nie mogła wpuścić wycieczki z Niemiec, bo cały budynek zajęty był dla ekip piłkarskich w związku z meczem międzynarodowym. Spece mówią, że i tak by nie wpuścili muzułmanów do synagogi.
Natomiast już podobno BBC podaje, że w Polsce muzułmańskie dzieci są atakowane i opluwane. A całą ustawkę rozpoczęła gazownia. A za nią wirtualna polska i ich zagraniczni "koledzy". Kto czyta wirtualną polskę i gazownię sam sobie szkodzi.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 27 czerwca 2017 21:06
27 czerwca 2017 23:13

Ale ja nie wedle wycieczki /miałam tam wystawę jedynie/, ale wedle demografii Belgów, bo pisałaś o demografii teutonów. Normalne, szkolne, klasowe wycieczki majowe, zwiedzające miasto. Jak u nas w Krakowie chociażby. Nie ma białych dziatek...

zaloguj się by móc komentować

Paris @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 23:13
28 czerwca 2017 00:03

Nie ma, Pani KOSSOBOR... i nawet nie grozi zeby w przyszlosci byly !!!

Przy okazji "wypadkow paryskich" z listopada 2015 roku i sciagania "niebespiecznego" terrorysty tego calego Abdelsmana... czy jak mu tam inaczej... z Belgii... i tej calej hucpy transmitowanej bezposrednio przez telewizor - to juz wtedy byly podawane dane, ze spolecznosc arabska w Belgii stanowi juz ponad 60% !!!

Teraz taka "lunia elropejska" zamieszkana przez Arabow... i jeszcze mamy to K*******  utrzymywac... bo jak nie to kary za tygrysow orientu bedziemy placic !!! 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @pink-panther
28 czerwca 2017 06:58

świetna notka Pani Pantero,

w Polsce nie zdajemy sobie do końca sprawy jak daleko posunęła się niemiecka propaganda i praca nad wykuwaniem nowej historii, a kują ją synowie i wnukowie potworów

jak widać idą już całkowicie po bandzie, testując znieczulenie i poziom wiedzy - czy przegięcie przejdzie bez afery czy jeszcze jakieś niedobitki się obudzą

zaloguj się by móc komentować


Grzeralts @pink-panther 27 czerwca 2017 21:06
28 czerwca 2017 07:32

To są dwa duże zjawiska: z jednej strony socjotechnika prowadzona przez oderwane od realiów (czyli zwyczajnie głupie) elity zachodniej Europy marzące o bogactwach Afryki. Z drugiej polityka mocarstw pozaeuropejskich, w tym Rosji, marzacych z grubsza o tym samym. Na to nakłada się polityka państw pomniejszych (np.Turcji) realizujących swoje lokalne interesy. W ten kocioł wpleciona jest twarda i logiczna polityka Izraela, której nadrzędnym celem jest przetrwanie i rozwój państwa Izrael (w Afryce grają za nich USA, chyba razem z Chinczykami, ale to skomplikowane).  My możemy być w tym wszystkim ważnym sprzymierzeńcem polityki Izraela (tu wchodzą też w grę sentymenty i resentymenty obu stron), albo igrzyskiem pozostałych sił, czyli finalnie zniknąć z politycznej mapy. Reasumując, wszystkie państwa poważne tłuką sie o Afrykę (nikiel, kobalt, i wiele innych). My tam nie mamy nic do wygrania, niech sobie Europa wystawia muzułmańską armię bez naszego udziału. Ale możemy być zapleczem dla interesów Izraela w Europie i na Bliskim Wschodzie. To nas, oczywiście, będzie kosztować. Niemało. Alternatywą jest jednak destrukcja państwa polskiego przez pozostałych graczy.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 23:13
28 czerwca 2017 10:59

Nie ma i pewnie już nie będzie. To chyba jakaś faza "rozliczeniowa" za wygodne, luksusowe życie bezstressowe. Teraz nie ma dzieci i wnuków ale za to stressu mają tyle, że im nie zazdroszczę. PS. Trzeba jakoś uczcić Książkę i wpisać Koleżance czyli mnie jakąś dedykację:)))  PS2. Jakoś coraz bardziej nabieram niesłusznego przeświadczenia, że Europa Zachodnia właśnie "dostaje fakturę"  za cały XIX i XX w. To mnie nie cieszy, ale to chyba było nieuchronne. I może jedyną dobrą stroną tego, że zostaliśmy tak okrutnie okłamani w 1989 i wcześniej też, że teraz jesteśmy czujni i nie dajemy się złapać na "czułe słówka" o "solidarności i wartościach chrześcijańskich".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ainolatak 28 czerwca 2017 06:58
28 czerwca 2017 11:01

Dzięki wielkie za pochwały:))) Rzeczywiście propagandę szyją już grubym szpagatem i wszystie szwy widać. Najgorzej (dla nich), że sami wierzą w te kłamstwa a my nie. Inni zresztą też nie. Z pewnością nie Anglosasi i Rosjanie.  Ten, kto sam siebie okłamuje, źle kończy.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 27 czerwca 2017 21:14
28 czerwca 2017 11:04

Zastanawiam się, na co liczą Francuzi. To wszystko zaszło bardzo daleko, te wszystkie lewicowo-lewicowe ustawki. Czyżby liczyli na wspólne z Niemcami rządy nad Europą przy poparciu Rosji??? Niemcy mieliby ich dopuścić do "konsumpcji"?  Ta ustawka z Mikronem to jakiś bardzo ciekawy scenariusz być musi.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 28 czerwca 2017 07:32
28 czerwca 2017 11:08

Bardzo śmiała "synteza polityczna" ale scenariusz całkiem prawdopodobny. A jeśli się ma do wyboru rozjechanie przez walec historii raz na zawsze czy tzw. siedzenie na "zapleczu",  to lepiej nie kopać się z koniem. "Zapleczem" to chyba już jesteśmy i to od dawna. Patrząc na to, co się dzieje wokół nas, nie martwię się zbytnio.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @pink-panther 28 czerwca 2017 11:08
28 czerwca 2017 12:10

Jest w każdym razie okienko czasowe na realizowanie własnych interesów lokalnych, jak to robi Turcja. Oby jak najdłuższym życiem obdarzył Pan tych co mądrzejszych polityków naszych, z prezesem na czele.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Grzeralts 28 czerwca 2017 12:10
28 czerwca 2017 13:09

Znane i bardzo trafne przysłowie mówi, że "lepsze jest wrogiem dobrego". Więc się przyłączam do życzeń bardzo długiego życia Prezesa oraz Premier Beaty i Prezydenta i wszystkich polskich polityków obdarzonych łaską zdrowego rozsądku:)))

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 28 czerwca 2017 10:59
28 czerwca 2017 13:47

Niech się tam rozliczają, no ale i nas w to wciągają. Muszą mieć potężne ciśnienie, skoro na nasze stanowcze "nie", zachodzą od tyłu i rozmiękczają /kasssa?/ tutejszych zarządzających. 

Ale jednak... gdy oglądałam tę przepiękną, starą Brukselę, z tymi złoconymi frontami kamienic i widziałam niżej, na ulicach i placach pod kamienicami kłebiący się czarny tłum, całkowicie obojętny na "okoliczności przyrody", to jednak serducho zabolało. Szkoda Europy i dorobku dwóch tysięcy lat. 

 

No jasne, że będzie dedykacja dla PT Koleżanki :)))

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 28 czerwca 2017 11:04
28 czerwca 2017 14:38

Oni... te Franki... ci z ktorymi mam do czynienia - maja swiadomosc tego co sie dzieje i kto to wszystko prowokuje... oni sa juz w stuporze... i co tu duzo mowic to juz jest walka o "byc albo nie byc" calych rodzinno-biznesowych polaczen, ktore rwa codzienne... nie sadze aby ktos to kontrolowal, ale ten burdel musi sie zawalic, tego sie nie oczysci... nam trzeba uwazac, zebysmy jak najmniej oberwali odpryskami...

... wczoraj wieczorem wycofal sie z polityki Francois Fillon... od Sarko... od kilku dni jest AWANTURA na cala France z UBER'em... jego zlodziejska, kryminalna "innowacyjna i start-up'owa" dzialalnoscia... chyba w ponad 30 miastach Francy sa ogromne protesty przeciwko nim...

... tu nie ma z kim rozmawiac i o czym !!!

Rozwala te France... ta wsciekla bolszewia i masonstwo !!!

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 28 czerwca 2017 13:09
28 czerwca 2017 14:43

Teraz to tylko zdrowy rozsadek i spokoj wskazany... i  intensywny, przyspieszony program  CELA+ !!!

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @pink-panther 26 czerwca 2017 22:55
28 czerwca 2017 15:41

Tak, mści się. Motyw zemsty nie da się podważyć. Ale sprawa jest bardziej złożona. Ze względu na kolaborację duchownych protestanckich i katolickich i to nawet biskupów z rządem nazistowskim. Mimo listu 'Mit brenenden sorge' okazali się bardziej prusakami, poddanymi Rzeszy niż chrześcijanami. Voegelin gęsto o tym pisze. Cała jego książka: https://portalconservador.com/livros/Eric-Voegelin-Hitler-and-the-Germans.pdf

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Magazynier 28 czerwca 2017 15:41
28 czerwca 2017 15:54

W przypadku biskupów katolickich to było bardziej posłuszeństwo i bierność wobec aparatu państwowego. Nawet główny krytyk Hitler w Episkopacie Bł. Clemens August Graf von Galen na początku miał wpadkę w postaci poparcia proniemieckich celów nazistów. Wiki: "A staunch German nationalist and patriot, he considered the Treaty of Versailles unjust and viewed Bolshevism as a threat to Germany and the Church. He espoused the stab-in-the-back theory: that the German military was defeated in 1918 only because it had been undermined by defeatist elements on the home front. He expressed his opposition to modernity in his book Die Pest des Laizismus und ihre Erscheinungsformen (The Plague of Laicism and its Forms of Expression) (1932).[2]

While supporting the aims of the National Socialist government associated with German nationalism,[citation needed] von Galen began to criticize Hitler's movement in 1934"

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @pink-panther
28 czerwca 2017 16:12

Brennender. Rodzajnik określony zlewa się z przymiotnikiem następująco:

 

Mit der brennenden Sorge

Mit brennender Sorge

 

Obydwa wyrażenia są 100% poprawne. Tłum. Z płonącą troską. Z gorejącą troską.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @ainolatak 28 czerwca 2017 06:59
28 czerwca 2017 16:16

Dziękuję. Całą zasługa należy się Pani Panterze.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @Anna-Mieszczanek 27 czerwca 2017 16:43
28 czerwca 2017 16:37

Obserwator Polityczny kłamie.

Niemcy mogą żądać, itd., jedynie wtedy, gdy aktywnie przywrócą Polsce stan posiadania obowiązujący 31.08.1939.

 

Chciałbym to widzieć, jak Niemcy:

- odbierają Wilno Żmudzinom (Litwinom)

- odbierają Zaolzie Czechom (i Słowakom, etc.)

- odbierają Lwów, etc. Ukraińcom (banderowcom)

- odbierają Grodno, etc. Rusinom Białym (Mińsk)

- odbierają "zreformowaną rolnie" ziemię jej obecnym "właścicielom" (przekręciarzom)

- odbierają wszelkie długi, zaciągnięte na powojenną odbudowę przez Polaków

- wskrzeszają 10 mln zabitych

- leczą 10 mln kalek i poszkodowanych

- oddają pieniądze, wypracowane przez kolejne 10 mln tych, którzy się nie urodzili, lub zmarli chorzy lub głodni z powodu wojny (uczymy się od żydów, nieprawdaż, w błyskawicznym tempie, uznając za normę prawną, że policzalne odszkodowanie za nieurodzone dzieci należy się potrójnie, bo oni też mieliby dzieci - zatem 3×40=120 mln USD za pojedynczego nieurodzonego, razy 10mln)

To jako wstęp do dyskusji.

 

Zapłacą całe powyższe, pogadamy o przesunięciu granicy na ten interesujący ich przebieg. Wpierw jednak wypełniają warunki wstępne-te powyższe.

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @KOSSOBOR 28 czerwca 2017 13:47
28 czerwca 2017 19:55

Chyba wszyscy, którzy jeździli do Francji, Belgii czy Skandynawii w latach 70-tych i trochę później - obecnie przeżywają spore rozczarowanie.  Rewolucja 68 dopiero rozsiewała trujące nasionka i nie było widać, że zaczyna się choroba uderzająca w korzenie cywilizacji chrześcijańskiej. Padła na "dobrą" glebę, bowiem propaganda komunistyczna sączona na różne sposoby już swoje zrobiła od lat 20-tych XX w. Budynki stały, w kafejkach podawano kawę, średnia klasa chodziła do teatru i na kolacje po teatrze, ale coś się radykalnie zmieniło. Odejście od Kościoła Katolickiego i od wiary chrześcijańskiej oraz tzw. reformy Kościoła i ..mamy to, co widać. Płacz i zgrzytanie zębów.  I po latach, okazuje się, że to, co udało się uratować w Polsce, czyli barokowe i renesansowe kościoły i rynki miast a w zasadzie ich resztki  - oraz spokój na ulicach i w parkach - stają się dla ludzi Zachodu - celem pielgrzymek.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 28 czerwca 2017 14:38
28 czerwca 2017 20:00

Ciekawe, jaki mają plan ci, co rozwalają resztki Francji - po tym, jak już uda im się rozwalić tę starą kulturę do fundamentów? Nie sądzę, aby Francuzi byli zdolni się przeciwstawić. Opanowali do perfekcji sztukę zaprzyjaźniania się z wrogiem, ale tu to nie działa. "Zaprzyjaźnić się' można było z oficerem Wehrmachtu, który w cywilu był kupcem winnym albo koneserem wina, ale te młodziaki z pasami szachida nie zamierzają się z nikim "zaprzyjaźniać". Nie ma jak ich "obłaskawić". Tę sztukę mają opanowaną: Brytyjczycy, Rosjanie i ..na swój sposób- Polacy. Twardą ręką. Zupełnie nie rozumiem, co to za "projekt" jest ten cały Mikron.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Paris 28 czerwca 2017 14:43
28 czerwca 2017 20:00

CELA +  jestem "za".

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Magazynier 28 czerwca 2017 15:41
28 czerwca 2017 20:04

Bardzo, bardzo dziękuję za tego linka do Voegelina. Co prawda mój niemiecki już w 90% zapomniany, ale idę czytać:))) Takie rzeczy trzeba znać.  Co do kolaboracji kościołów chrześcijańskich z nazizmem, to rzeczywiście, Niemcy wpadli w pułapkę nacjonalizmu w zupełnie straszny sposób. Późniejsza ucieczka od - poczuwania się do odpowiedzialności za przyzwolenie, jeszcze bardziej potwierdziła, że "niemieckie" było ważniejsze niż "chrześcijańskie". To teraz będą mieli "muzułmańskie" i nikt nie będzie ich żałował.

zaloguj się by móc komentować

malwina @pink-panther 28 czerwca 2017 20:00
28 czerwca 2017 21:04

https://www.youtube.com/watch?v=nERbQQe2_kQ&t=4082s

 

ten gosciu, Youssef Hindi- muzulmanin, twierdzi, ze glowna sprezyna historii jest nie co innego tylko religia. wg niego, przenoszenie Bliskiego Wschodu do Europy to logiczna konsekwencja idei zydowskiej: wzmagajace sie konflikty zwiastuja ...Mesjasza.

Nie bede sie rozpisywac, nie wiem czy zna Pani fr. ale gosciu mowi z sensem i wszystko to dosyc sie klei: pokazuje degenerowanie sie judaizmu w dziejach. (facet jest bodajze dr historii)

natomiast nic nie wspomina o chorych ideach zawartych w Koranie. Tak, ze oczywiscie trzeba wziac tu konkretna poprawke atoli znowu wychodzi na to, ze swiatem rzadza...zydzi...

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 28 czerwca 2017 20:00
28 czerwca 2017 21:08

Teraz, Pani Panther'o... jest "walka" o prawo do laickosci. Arabowie i rozne multi-kulti sie na to godzi bo licza oni na ten "magiczny social"... na te zasilki... na te mieszkania... i na te pomoc  ZA  FRIKO !!!...  jak tego nie bedzie to dopiero zacznie sie "dzez" !!!

Jak sami mowia... spala te France !!!    Teraz Franca zaplaci za setki lat kolonializmu... i oni czesto-gesto mowia to wprost... a my Polacy naprawde nie mamy tu czego szukac... nie ma najmniejszych szans na jakies godziwe zycie wsrod tych prymitywnych, slabo wyksztalconych hord.

W "moim" Rennes pani mer i cale merostwo zdaja sobie z tego sprawe i doskonale wiedza, ze ten horror dopiero sie zaczyna... nie maja na to zadnego pomyslu... skazani sa na agresje, brutalizacje zycia... bo pracy nie ma i nie bedzie... dalej Hollande/"Mikron"  forsuje CETA, cyfryzacje, neoliberalizm... po prostu MAFIA rzadzi...

... jedyne wyjscie to tylko sie od tego  ODIZOLOWAC bo z tego bedzie tylko jedna wielka KATASTROFA... zreszta nic innego z tego nie ma prawa wyjsc. 

zaloguj się by móc komentować

Paris @pink-panther 28 czerwca 2017 20:00
28 czerwca 2017 21:16

Koniecznie  CELA+  !!!

Bez  CELA+  nie ma o czym mowic... calych tych komuszych i nowoczesnych kadr  musimy sie pozbyc... no i potrzebne sa propolskie media, calkowita zmiana narracji, zmiana edukacji - nie musze powtarzac - ze tylko... na "coryllus'owe"  myslenie i polityke !!! 

zaloguj się by móc komentować


pink-panther @malwina 28 czerwca 2017 21:04
29 czerwca 2017 11:17

Dzięki za linka. Rozpoczynając spotkanie, panowie gawędzili o jakichś trudnościach z wymiarem niesprawiedliwości. Rzucają im kłody pod nogi w tej Francji. Posłucham sobie dzisiaj całości. Ciekawe, że wolno rzucić najohydniejsze oskarżenia (niczym nie poparte) na Kościół Katolicki, ale jak się człowiek zapędził w poszukiwaniu ciekawostek z innej działki religijnej, to natychmiast zaczął mieć problemy. Ach ta wolność słowa francusko-republikańska.

zaloguj się by móc komentować

ninon @pink-panther
29 czerwca 2017 12:39

Pani Pink Pantero - off topic, ale nie tak bardzo

 

pewno Pani o tym wie, ale tak na wszelki wypadek, 

bo ja wpadłam na to teraz i mnie zmroziło: 

fragment z naszej ulubionej wiki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_nazistowska

 

Utrata dokumentacji zbrodni niemieckich przez Główną Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu[edytuj]

W latach 1959–1989 Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich przekazała Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu kilkaset tysięcy oryginalnych dowodów zbrodni niemieckich w Polsce w okresie okupacji (co najmniej 36 000 protokołów zeznań, 150 000 fotografii, kilkadziesiąt tysięcy mikrofilmów i 12 000 kompletnych akt prowadzonych śledztw). Zachodzi obawa, że dokumentacja ta została bezpowrotnie utracona[9].

 

ktoś na salon24 trochę rozwinął ten wątek 

http://vanini1960.salon24.pl/786729,szokujaca-wiadomosc-dotyczy-utraconej-dokumentacji-zbrodni-hitlerowskich

 

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ninon 29 czerwca 2017 12:39
29 czerwca 2017 14:31

Wiem, pewien pan profesor odpowiedzialny za chronienie tych danych zwyczajnie "wypożyczył" je Niemcom a kiedy następcy pana profesora o nazwisku Kulesza wystąpili do Niemców o "zwrot pożyczki", to okazało się, że w Niemczech "zwrot pożyczki" - nie istnieje, przynajmniej w odniesieniu do Polaków i Polski. To podpada pod zacieranie śladów zbrodni, ale nawet nie pytam, czy ktoś postawił zarzuty prokuratorskie temu panu Kuleszy. Środowisko naukowe też nie uznało, że w sensie moralnym - te wszystkie tytuły winny być mu cofnięte. Ciekawe, czy on jest banalnie - agentem, czy lubi dochody poza wynagrodzeniem standardowym. Tak działa III RP i to podobno jest bardziej patriotyczne niż działania komucha Gomułki Władysława.

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @pink-panther
30 czerwca 2017 11:12

Zuzanna Ginczanka napisała kiedyś ciekawy wiersz. Myślę że będzie tu pasował

Dana-dana, dana-dana
szumi, szumi biała piana

pomalutku, ostrożniutko
piorą praczki biel cieniutką,

by nie podrzeć koroneczki
i oszczędzić na bombeczki,

by nie rozpruć falbaneczek
i zbudować tank – taneczek,

by nie zniszczyć tych staniczków,
i nakupić pancerniczków.

Pomalutku, ostrożniutko
piorą praczki biel cieniutką –

łupu-cupu, chlastu-chlastu,
nowy wonny rośnie gaz tu,

chlastu-chlastu, łupu-cupu,
nowe lśniące czołgi Kruppów,

nowy pocisk, mina modna,
nowa smukła łódź podwodna,

nowy typ gazowej świeczki
z koroneczki, z falbaneczki.

To nie pralnia i nie balia
(wiem, bo patrzę w czas i dal ja),

to piekielne kadzie czarcie,
jeśli stwierdzać rzecz otwarcie –

Dana-dana, dana-dana –
szumi, szumi czarna piana,

łupu-cupu, szumi, pryska
czarny olej, smoła śliska,

krew stygnąca, gęste mrowie,
śmierć w okopie, w polu, w rowie –

a nad smołą trzaska siarka,
czart do pracy pędzi czarta

i śpiewają cienkim głosem
słodkie praczki lnianowłose.

„Praczki” [1937]

zaloguj się by móc komentować

Wrotycz @ewa-rembikowska 26 czerwca 2017 20:18
30 czerwca 2017 13:38

Sądzę, że wszyscy istotni wiedzą jacy oni są i wiedzą jak na nich zagrać by osiągnąc oczekiwany skutek. Dowodem są I i II WŚ. Dotąd byli potrzebni jako przeciwwaga dla Sowietów. Teraz ten problem znikł. Obecnie problemem dla mega graczy jest siła gospodarcza i finansowa UE. To przecież 500 mln ludzi, trzecia potęga w świecie - pod warunkiem że będzie jednością, przynajmniej na zewnątrz - i istotny konkurent gospodarczy i w powolnym rozbiorze Rosji. Z drugiej strony bez silnych Niemiec i silnego UE trudniej będzie rozebrać Rosję. Stąd wielu zainteresowanych utrwaleniem obecnego stanu rzeczy. Żeby obezwładnić UE należy ją podzielić rozgrywając głupotę poszczególnych składowych. Argumentów z historii jest aż nadto, a wstawienie ciapatych to nowy problem, który się pojawił gdy UE chciała się ściślej zjednoczyć pod przewodem Niemiec i Francji. Jak rozgrywano planowane przewodnictwo, to osobna sprawa, gdzie brak umiaru i taktu ze strony właśnie Niemiec i Francji grał głowną rolę. To co robi od paru lat Angela i propaganda niemiecka pokazuje tylko, że oni u siebie rządzą w ograniczonym zakresie, a o to chodziło, i może tak zwsze było, to jak mogą być kierownikiem UE? Gospodarka działa ale sen o działaniu w większej skali politycznej znikł. Pozostaje szarpanina z nowym problemem i brak działań jednoczących UE. Przy okazji szukają winnego, bo zawsze muszą być piękni i czyści, a my jesteśmy od 300 lat dla nich chłopcem do bicia, więc robią to co zwykle. Musimy się jakoś  bronić ale to szarpanina w sferze medialnej i chyba bez większego znaczenia. Może powoli dojdą do większego rozumu. Jest to tak samo w naszym jak i ich interesie. Mam nadzieję, że ktoś im to tłumaczy w tym właśnie duchu, chociaż ja tego nie widzę.

zaloguj się by móc komentować

insane @pink-panther 27 czerwca 2017 11:51
30 czerwca 2017 16:24

Pani Panthero - świetny tekst (jak zwykle). A co do tych Niemców, to wie Pani jak to mówią - łatwiej wyciągnąć Niemca z nazizmu, niż nazizm z Niemca.

zaloguj się by móc komentować

insane @pink-panther 27 czerwca 2017 18:51
30 czerwca 2017 17:16

Dodatkowo dzisiaj sobie zalegalizowali "małżeństwa" homo. Posłowie CDU chcą to co prawda zaskarżyć do ichniego Trybunału Konstytucyjnego, ale nawet Angela głosowała "za", choć w sercu była "przeciw". Niestety w Niemcach nadchodzą wybory, a SPD chciało temat "małżeństw" uczynić jednym z kluczowych w kampanii, wiedząc, że CSU/CDU jest im przeciwna w sposób zdecydowany.

zaloguj się by móc komentować

insane @KOSSOBOR 27 czerwca 2017 20:40
30 czerwca 2017 17:28

Bruksela ma spory odsetek mieszkańców o "korzeniach imigranckich". 36% jej mieszkańców pochodzi z Afryki północnej i subsaharyjskiej.

zaloguj się by móc komentować

insane @ainolatak 28 czerwca 2017 06:58
30 czerwca 2017 17:46

Nie tylko w Niemczech promują alternatywną historię:

https://www.fronda.pl/a/wywiad-leszek-zebrowski,94155.html

Zaczęło się od tego listu studentek polskich w Hiszpanii.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @insane 30 czerwca 2017 17:46
30 czerwca 2017 22:54

Tzw. Służba Dyplomatyczna neo-prl to są tłuste, komunistyczne wieprze, szkalujące Polskę za uncję papieru bankowego, mówią, lub za dowolny dodatek do pensji - zrobią wszystko.

Przecież to wiadomo.

Sprzedawczyki z MSZ to antypolska banda - jak mogły te wspaniałe dziewczyny tego nie wiedzieć.

Nigdy nie było Polaków w MSZ-cie peerelu, a tym bardziej neopeerelu. MSZ jawi się już pobieżnemu obserwatorowi jako eskimoska instytucja, której celem istnienia jest pobieranie wynagrodzeń i talmudyczne fałszowanie historii. Wychodzą jakieś studentki, zupełnie bez znajomości w takzwanych "organach", i czegoś chcą, tss.

 

Bandę z ambasady można było jedynie przekupić. Argumenty o "historii europejskiej" u żadnego sprzedawczyka nie chwycą. Posmarować papierkiem takich, to skakaliby wyżej nosa, od rana do wieczora. Pod warunkiem odpowiedniej ilości zer na papierze bankowym. Ten szemrany ksiądz to ich pies na pola minowe - tak nazywaliśmy naiwniaków.

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @insane 30 czerwca 2017 17:16
30 czerwca 2017 22:58

Jedna i druga "partia" to jest ten sam kolektyw, sterowany z zewnątrz. Nie ma między nimi różnic - czasem coś bekną, zarżą czy zagdaczą, by tylko udawać "nieporozumienia polityczne". 

zaloguj się by móc komentować

A-Tem @insane 30 czerwca 2017 17:46
30 czerwca 2017 23:33

Leszek Żebrowski podsumowuje V Kolumnę:

https://www.fronda.pl/a/l,95365.html

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @A-Tem 28 czerwca 2017 16:37
1 lipca 2017 00:15

Tak jest - należy iść tropem żydów. 

(Niemcy nie chcą nawet zapłacić za majątki, które zagarnęli w całości, wraz z nieruchomościami, na ziemiach właczonych do Rzeszy. A nasi umiłowani nawet się nie zająkną na ten temat w polityce międzypaństwowej, no bo są następcami kolejnych rabusiów - komunistów i mają "masło na głowie".)

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @pink-panther 28 czerwca 2017 19:55
1 lipca 2017 00:19

I niech barany pielgrzymują. A my brońmy się przed hidżrą. 

Nie jeździłam wcześniej na Zachód. To, co widać tam teraz - zupełnie wystarcza do wyciągnięcia wniosków. 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @insane 30 czerwca 2017 17:28
1 lipca 2017 00:28

Po "naocznej" statystyce widać było, że te proporcje już się zmieniły. Zwłaszcza w pokoleniu dzieciaków i młodzieży.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @pink-panther
3 lipca 2017 14:54

Student Theodora W. Adorno,  Arno Widmann, 'poławiacz pereł' in spe opuścił w roku 1979 Frankfurt nad Menem i zapuścił korzenie w mecce uciekinierów wszelakich. Berlin Zachodni tamtych lat to miejsce gdzie ogniskowała się strefa wpływów trzech plus jeden służb obcych i conajmniej dwóch niemieckich.

Docent nie podaje szczegółów co do zawikłanej drogi we frapującej karierze zawodowej 'poławiacza pereł' takich jak ta publikacja o AIDS. 

Ciekawostki wrzuca opublikowany dnia 07.08.16 artykuł  Anarchista z... . Inicjatorem niemieckiego wydania "Szatańskich wersetów" w ekstra dla tego celu utworzonym wydawnictwie Verlag Artikel 19 miał być bohater tego wpisu a nieco wcześniej bowiem dnia 22.02.1989 fragmenty zostały opublikowane, też dzięki czujności AW, w kultowym taz

Czy aby młody rzutki Arno W. nie był swego czasu  prowadzony przez służby wschodnioniemieckie a po upadku muru i przejęciu tzw Rosenholz-Dateien przez CIA, po prostu po przejęciu zasobów personalnych przez wroga ideologicznego, publicysta zorientowany co idzie a co nie, zmienił tylko pracodawcę? Dzięki tej wolcie jego kariera zawodowa tak osobliwie zgrabnie potoczyła się w nowych kulisach dziejowych!

Nie myli się, jak sądzę, Szanowna Panthera sugerując, że tekst opublikowany we FrankfurterRundschau jest zadaniowany.

Władza wie co ma i odpowiednio nagradza jak np w roku 2016 za całokształt.  A w krótkim imprezę wieńczącym spiczu ciekawski może dojrzeć pod strzechą YT, że ten publicystyczny wół pociągowy, co najmniej trzy zęby zjadł w służbie ku chwale...  

Czy nagroda w wysokości 10 tysięcy tEuro na sanację zgryzu była?

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @insane 30 czerwca 2017 16:24
3 lipca 2017 15:14

Dzięki za miłe słowa. Co do tego, że z Niemców nazizmu łatwo się wyciągać nie da, to pełna zgoda.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @insane 30 czerwca 2017 17:16
3 lipca 2017 15:16

Też zauważyłam. To bardzo długa i bardzo smutna historia, związana z czasami Republiki Weimarskiej i nawet czasami sprzed I WW.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @KOSSOBOR 1 lipca 2017 00:19
3 lipca 2017 15:17

W zasadzie to teraz podstawowe zadanie. A jeździć na Zachód nie ma po co. "Zachodu" już nie ma.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @saturn-9 3 lipca 2017 14:54
3 lipca 2017 15:22

Dzięki za linka . Ciekawe, kto temu Arnu tak przyłożył, że aż 3 zęby stracił:))) Przypuszczenia, że to typ zadaniowany wydają się bardzo prawdopodobne. Napisał tekst w zasadzie nie na temat ale teza była oczywista: "ci Polacy znowu kłamią, że NIE mordowali Żydów". On doskonale wie, KTO mordował Żydów, zwłaszcza w KL Auschwitz, ale taka już ich plemienna post-chrześcijańska moralność: wszystko, co najgorsze, to od katolików jest. Bismarck i wielu arystokratów z otoczenia Wilhelma II miało niesamowicie emocjonalny i negatywny stosunek do Watykanu i co za tym idzie - do Polaków. Ale "wirujące stoliki" i chodzenie do wróżek jakoś im się nie kłóciło logicznie z "wiarą w postęp i industrializację".

zaloguj się by móc komentować

mooj @pink-panther
27 lipca 2017 12:08

A propos "uniformy Hugo Bossa": był czas, gdy wydawało mi się, że masowa świadomość konsumentów, nabywców dzisiejszych kolekcji wzbogacona o historię doprowadzi do zniknięcia marki. Złudzenia dość szybkjo prysły, ale sporo naiwności pozostało: gdy przeczytałem parę lat temu, że to nie szkodzi, a wręcz pomaga w sukcesie marki.

I wtedy mnie naszło ( a teraz, po kilku latach wróciło) - trzeba było wykazywać kto projektował pasiaki do KL-ów nie mundury SS! 

pozdrawiam

 

P.S. Oczywiście nie mam pojęcia kto projektował ubrania więźniom, ale wydaje mi się, że i ten segment rynku miał swego, być może tego samego co mundurowy,  beneficjenta.

zaloguj się by móc komentować

esteban @ewa-rembikowska 26 czerwca 2017 20:18
27 lipca 2017 13:08

Stara dyskusja, więc tylko króciótki komentarz:

Niemcy dowodzą fałszu teorii  państwa prawa, jako fundamentu współczesnego porządku społecznego. Jak poskrobać to dowodzą także stricte piekielnego rodowodu tej teorii.

PS. Jesli temat kogoś zainteresuje i właściciel tego miejsca się zgodzi, popełnię tekst pt. "Konstytucjonalizm jako ślepa uliczka prawa." 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @esteban 27 lipca 2017 13:08
27 lipca 2017 13:25

prosimy, to byłoby naprawdę ciekawe!!!

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować